IEM Sydney 2018 nie dla Polaków

Zaproszone do zamkniętych kwalifikacji Virtus.pro w pierwszym meczu pokonało Ninjas in Pyjamas 2:1 (16:12, 7:16, 16:14). Następnie w półfinale wygrali z francuskim G2, również 2:1 (16:7. 5:16, 16:10). Kiedy Virtusów od awansu do turnieju głównego dzieliło już tylko wygranie z Astralis, polegli z duńskim zespołem 0:2 (13:16, 8:16).
Drugą polską ekipą biorącą udział w kwalifikacjach był Adwokacik.Mix, w którym grali: Szpero, kap3r, Patitek, mynio i JaKu. Zespół sensacyjnie przebrnął przez fazę otwartą pokonując m.in. Forge. W końcu uległ jednak G2 0:2 (1:16, 6:16).
Jeszcze jedną szansę na dostanie się na IEM Sydney 2018 miało Virtus.pro w turnieju GG:Origin, bowiem zwycięzca dostawał slot na event w Australii. Niestety tutaj także nie udało się wywalczyć przepustki na turniej. Polacy wygrali z Avangar 2:1 (16:13, 15:19, 16:9), ale w następnym meczu Space Soldiers postawiło zbyt duży opór i Virtusi przegrali 0:2 w bardzo kiepskim stylu (4:16, 4:16).
W GG:Origin brały udział jeszcze 2 polskie teamy: AGO Esports i Codewise Unicorns. Ci pierwsi po wygraniu grupy przegrali z HellRaisers 0:2 (10:16, 5:16), natomiast Codewise poległo już w fazie grupowej.
Na IEM Sydney 1 maja zobaczymy najlepsze drużyny z całego świata m.in. FaZe, Cloud9 czy SK. Wielki finał odbędzie się 6 maja.