Steve Ballmer kończy z Microsoftem

Ze stanowiska dyrektora generalnego Microsoftu Steve Ballmer odszedł zaledwie kilka miesięcy temu. Wciąż jednak zasiadał w zarządzie firmy, a posiadany przez niego pakiet udziałów był większy od tego, którym mógł pochwalić się chociażby słynny założyciel molocha – Bill Gates.

Teraz jednak Ballmer całkowicie zrywa z Microsoftem. Były dyrektor generalny ogłosił właśnie że ze skutkiem natychmiastowym odchodzi z zarządu firmy. Wszystko po to, żeby lepiej zająć się kupioną niedawno drużyną koszykarską LA Clippers. To właśnie zobowiązaniami wobec NBA tłumaczył Ballmer swoją decyzję w liście do nowego szefa giganta z Redmond.

Oprócz tego Ballmer dodał, że jego obecność w zarządzie byłaby po prostu niepraktyczna. Cóż, najwyraźniej były szef Microsoftu chce już odpocząć od nowych technologii i spraw świata IT.