Serwery Blizzarda pod atakiem hakerów!

Na początek gwoli uspokojenia naszych Czytelników, pośród których nie brakuje fanów zarówno World of Warcraft, jak i Diablo III, informujemy za Blizzardem, że skradzione dane nie są wystarczające, by hackerzy mogli uzyskać dostęp do naszych kont na Battle.net. Z drugiej strony po przeczytaniu tej jakże uspokajającej noty producenta, pospiesznie udałem się zmienić hasło, co i Wam polecam. Ofiarą ataków hakerskich padły bowiem serwery obu popularnych gier sygnowanych logiem Blizzarda.
Skradziono adresy mailowe użytkowników z całego świata, odpowiedzi na pytania zabezpieczające z Ameryki Północnej, zaszyfrowane hasła do Battle.net i informacje dotyczące aplikacji mobilnej oraz szybkości połączeń poszczególnych użytkowników. Jak już wspomniałem, BLizzard twierdzi, że te poszczególne dane nie są przydatne do logowania się na portalu Battle.net i w grach. Czyli dokładnie to co chcieliśmy usłyszeć. Ile w tym prawdy, to już osobna sprawa.
Szczęśliwie skradzione hasła są zaszyfrowane, a protokół Secure Remote Password, którego producent używa, mocno utrudni ich odszyfrowanie w celu ewentualnego użycia. Jeżeli używacie tego samego hasła na innych portalach, Blizzard zaleca ich zmianę. Gracze z Ameryki Północnej będą proszeni za kilka dni o zmianę odpowiedzi na pytanie zabezpieczające, a użytkownicy aplikacji mobilnej – o update na swoich smartfonach.
W łamanie miało miejsce 4 sierpnia, ale dopiero teraz Blizzard ogłosił to oficjalnie. Co daje hakerom 6 dni z naszymi hasłami… Brawo Blizzard! Firma donosi, że był to czas niezbędny na odnowienie zabezpieczeń sieci i równoczesne śledztwo.

Źródło: electronista