Facebook odpowiada na zarzuty dotyczące ochrony danych

Kilka dni temu miała miejsce kolejna burza medialna, tocząca się nad głowami osób odpowiedzialnych za ochronę prywatności na portalu społecznościowym Facebook. Dziennik Sunday Times zarzucił, że programiści odpowiedzialni za mobilną wersję Facebooka podczas testów czytali wiadomości wysyłane przez użytkowników za pośrednictwem telefonów.
Przedstawiciel Facebooka w wywiadzie udzielonym Business Insiderowi stwierdził jednoznacznie: „Nie czytamy wiadomości, które wysyłane są pomiędzy użytkownikami”. Chwilę potem dodał: „W ogólnych warunkach umowy aplikacji przeznaczonej dla smartfonów z Androidem znajduje się informacja mówiąca o tym, że użytkownik akceptując te warunki zgadza się równocześnie na odczyt i zapis informacji przez serwis Facebook. Dotyczy to jednak jedynie sposobu przesłania informacji z telefonu i odczytania jej przez serwer Facebooka, a następnie umieszczenia jej na tablicy, bądź w skrzynce odbiorczej danej osoby. Żaden pracownik nie ma dostępu do poufnych treści.”
Wynika z tego, że któregoś z redaktorów Sunday Timesa mocno poniosła wyobraźnia. Jeśli czytaliście wcześniej te rewelacje, możecie spać spokojnie. Mark Zuckerberg ani żaden z jego pracowników nie czytają Waszych wyznań miłosnych. 😉 W przypadku aplikacji serwisu Facebook możemy być raczej pewni tego, że cenne dane nie trafią w niepowołane ręce. Uważajmy jednak na odruchowe udzielanie zgody na przekazywanie informacji aplikacjom nie posiadającym ważnych certyfikatów i pochodzących z niepewnych źródeł.
 

Źródło: techradar