Amazon prawie nie czerpie zysków ze sprzedaży e-czytników

Amazon nie od dziś znany jest z agresywnej polityki cenowej. Przekonaliśmy się o tym, kiedy firma wypuściła na rynek tablet Kindle Fire – okazało się, że koszt wyprodukowania jednego urządzenia jest wyższy, niż cena, po której tablety były sprzedawane.
Nie inaczej jest i tym razem. Jeff Bezos, CEO Amazona, potwierdził właśnie, że podobna sytuacja ma miejsce w przypadku e-czytników Kindle. Firma ma zamiar zarabiać nie na samych urządzeniach, ale na grach, filmach i elektronicznych książkach, które nabywać będą użytkownicy. Do tej pory polityka ta sprawdzała się wyśmienicie, nie dziwi zatem decyzja Amazona o jej kontynuowaniu.
Dla porównania Apple, który jest największym konkurentem Amazona, czerpie zyski przede wszystkim ze sprzedaży samych urządzeń. W zależności od specyfikacji, cena iPadów waha się w przedziale 399-829 dolarów.
Amazon ma nadzieję, że dzięki agresywnej polityce cenowej uda mu się trafić do jak największej rzeszy klientów. Nie da się ukryć, że o ile jakość produkowanych urządzeń będzie odpowiednia, a specyfikacja zadowalająca, nie będzie to takie trudne.
Z drugiej jednak strony, tuż po premierze pierwszego Kindle Fire można było zauważyć istny boom na tablet Amazona. Po niedługim jednak czasie emocje opadły, co przełożyło się na znaczny spadek sprzedaży samego urządzenia.

Źródło: Reuters