Premiera Radeon RX 590 – jej opłacalność zapowiada się kiepsko

Firma AMD zaprezentowała swoją najnowszą kartę graficzną. AMD Radeon RX 590 korzysta z układu Polaris 30 XT wykonanego w procesie technologicznym 12 nm FF. Radeona RX 590 można śmiało traktować jako nieznacznie ulepszonego Radeona RX 580. Od strony wydajności nowość przynosi wzrost z 6.2 TFLOPS do 7.1 TFLOPS. RX 590 miał za zadanie zdetronizować wydajnościowo NVIDIA GeForce GTX 1060 i o ile to zadanie faktycznie udało się zrealizować, to RX 590 w testach wypada w ogólnym rozrachunku przeciętnie. Testy są bezlitosne.
Pierwszy grzech RX 590 to rzecz charakterystyczna dla wszystkich układów marki AMD. Pobór energii jest zdecydowanie zbyt wysoki jak na wydajność karty. AMD Radeon RX 590 zużywa tyle samo energii co dysponującego wielokrotnie większą mocą obliczeniową… NVIDIA GeForce RTX 2080. Dość powiedzieć, że o kilka procent wydajniejsza od GTX 1060 karta zużywa od niego ok. 100-105 W więcej energii.
Drugim mankamentem RX 590 jest cena. Najtańsze wersje układów niereferencyjnych (referentów nie ma) to wydatek rzędu 279 dolarów. W przeliczeniu na złotówki, po dodaniu podatków i marży sklepowej, daje to kwotę ok. 1400-1500 złotych. Konkurencyjnego GTX 1060 można kupić już za około 1100 złotych. Czy różnica w wydajności pomiędzy dwoma układami jest warta dopłacenia tej różnicy, przy uwzględnieniu fatalnej wydajności energetycznej układu od AMD? Oczywiście ostateczne wnioski będzie można wyciągać dopiero, gdy karty pojawią się w ofercie polskich sklepów, ale trudno się tu spodziewać cudów.
Ostatecznie, po zestawieniu ze sobą wydajności i ceny okazuje się, że karta w cenie 1400-1500 będzie jedną z najmniej opłacalnych konstrukcji, jakie dostępne będą na polskim rynku. Wciąż dużo bardziej opłacalnym zakupem jest GTX 1060. Ba, nawet RX 580, którego RX 590 zastępuje, jest dostępny w korzystniejszych cenach. Być może ceny kart w Polsce nas zaskoczą, ale…
Jeśli chcecie zobaczyć, jak karta wypadła w pierwszych testach polskich redakcji i zapoznać się z opiniami na ich temat, odsyłamy do dwóch dobrej jakości testów, przygotowanych przez redakcje serwisów PC Lab oraz Pure PC.