Konferencja Apple – klapa czy sukces?

Apple Watch
Myślę że nikogo nie zaskoczę mówiąc, że był to jeden z najsłabszych punktów imprezy. Apple pokazało nowe funkcje, które pojawia się wraz z nadchodzącą aktualizacją oprogramowania. Zobaczyliśmy także skórzane paski od firmy Hermes. Każdy z nich będzie kosztował jednak majątek.
Wiemy, że parę miesięcy od premiery na rynku to zbyt krótki czas, aby wprowadzić kolejną generację zegarka, dlatego nie miałem wielkich oczekiwań wobec tej części Keynote. Tak jak się spodziewałem, zmiany dotyczyły praktycznie tylko oprogramowania. Apple wspomniało o Watchu, ponieważ to bardzo ważny dla firmy produkt. Myślę, że nic by się jednak nie stało, gdyby Watch się nie pojawił. Dokładnie tak samo, jak nie pojawił się iPad mini 4, który przecież debiutował obok iPada Pro.
Apple TV
Wbrew wielu komentarzom, które zdążyłem przeczytać w Internecie, bardzo podobało mi się to, co pokazało Apple w części poświęconej nowej generacji Apple TV. Co prawda, nie zobaczyliśmy tutaj żadnej przełomowej technologii, tylko bardzo dobrze dopasowane do siebie elementy układanki. Ale właśnie za to cenimy firmę Apple.
Dlaczego Apple TV mi się podoba? Na prezentacji zobaczyłem jeden z niewielu systemów telewizyjnych, które działają płynnie, są dobrze zaprojektowanie i oferują dużo możliwości. Niestety, z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że telewizory, dekodery czy odtwarzacze płyt działają okropnie. Jeśli wiec pod moim odbiornikiem miałoby pojawić sie właśnie to pudełko z jabłuszkiem, byłbym zapewnie niezmiernie zadowolony. Pierwszy raz w życiu doczekałbym się dobrze działającego systemu telewizyjnego. Wprowadzenie nowego Apple TV na rynek przyniesie z pewnością powiew świeżości.
Apple pokazało przyszłość, jaka stoi przed telewizją. Nie bez powodu w ostatnich latach pojawiły się takie serwisy jak Netflix czy HBO GO (lub HBO Now). Właśnie w taki sposób prawdopodobnie będziemy za parę lat oglądać telewizję. Apple TV zbiera wiele usług w jednym miejscu i podaje je w bardzo przystępny i ładny dla oka sposób. Przed takim rozwiązaniem stoją niesamowite możliwości rozwoju. Jeśli usługa pojawi się w Polsce, to czemu nie miałyby się tam pojawić mecze piłkarskiej Ekstraklasy, analogicznie do NBA w USA? A to tylko pierwszy pomysł, jaki przyszedł mi do głowy.
Z przymrużeniem oka podchodzę za to do gier czy aplikacji z zakupami, które pojawią się w platformie tvOS. Po raz kolejny muszę napisać, że nie powinniśmy „pakować” każdego rodzaju  rozrywki do jednego pudełka. Z pewnością nie robiłbym zakupów poprzez telewizor.
Na zganienie z pewnością zasługuje brak wsparcia dla rozdzielczości 4K. Niestety, to może być cecha, która kolejny raz zniechęci klientów do kupna Apple TV, bo właśnie przez to sprzęt szybko się zestarzeje. I kolejny raz, Apple może się po prostu nie udać. Czy Apple nie przewidziało tak szybkiego rozwoju rozdzielczości Ultra HD? Tak czy siak, trzymam kciuki za nowe Apple TV, bo właśnie tak powinna wyglądać nowoczesna telewizja.
iPad Pro
Wygląda dobrze, prezentacje możliwości zrobiły ogromne wrażenie, ale nie umiem znaleźć kontrargumentów na stwierdzenie, że iPad Pro byłby bezsensownym zakupem dla profesjonalisty. A to właśnie do nich przecież adresowany jest największy jak dotąd iPad.
Dlaczego stworzenie iPada Pro w takiej konfiguracji nie miało sensu? Przez jego system operacyjny. Cokolwiek Apple by nie zrobiło, mobilny system iOS nigdy nie zastąpi zwykłego systemu operacyjnego OS X czy Windows. Pomimo tego, że na iPadzie Pro będziemy mogli używać mobilnych wersji większości programów używanych przez osoby pracujące na co dzień z komputerami, to nie będą one mogły równać się z komputerowymi wersjami tych programów. Dobrym przykładem jest choćby pokazywany na prezentacji program Autodesk AutoCAD 360, który dostarcza zaledwie paręnaście opcji z tysięcy dostępnych w jego komputerowej wersji.W czasie prezentacji po raz setny mogliśmy także zobaczyć pokaz hipokryzji w wykonaniu Apple. Jeszcze w zeszłym roku firma zdecydowanie krytykowała produkowanie hybryd, a używanie rysików zostało wyśmiane przez Jobsa w czasie prezentacji iPhone. Prezentując iPada Pro firma dodała do swojego portfolio tablet, który razem ze Smart Keyboard tworzy hybrydę. Dodatkowo zobaczyliśmy także Apple Pencil. Czyli zwyczajny rysik (swoją drogą, koszmarnie drogi). I w gruncie rzeczy, nie ma on żadnych nadzwyczajnych funkcji. Pod względem technicznym stoi on w tyle za osiągnięciami firmy Wacom.
Czy iPad Pro okaże się klapą? Myślę, że (niestety dla Apple) tak. W ciągu ostatnich dni w Internecie pojawiły się pierwsze wywiady z architektami, rysownikami i grafikami, którzy zgodnie twierdzą, że nie zamierzają kupić iPada Pro właśnie ze względu na brak dostępu do używanych przez nich na co dzień programów. Jeśli ktoś z Was zastanawia się nad zakupem, radzę spojrzeć najpierw w stronę Microsoft Surface 3 Pro lub jednego z tabletów Wacom Cintiq.
iPhone 6s
Od dawna wiedzieliśmy, że na wrześniowej konferencji zobaczymy iPhone 6s, a nie 7, więc nie mogliśmy się spodziewać rewolucji. A jednak, pomimo tego, że jest ona niewidoczna, przyszła. Myślę, że dodanie do smartfona tzw. mechanizmu Force touch (nazwanego przez Apple 3D Touch) zmieni sposób obsługi telefonu, a ekrany staną się jeszcze bardziej przyjazne dla użytkownika. Możemy tutaj mówić nawet o rewolucji na miarę tej, kiedy Apple wprowadziło do ekranów dotykowych technologię Multitouch. I choć tak jak pisałem w tekście dotyczącym nowego iPhone, nie jest to pierwszy telefon z technologią Force touch, to jest pierwszym, kory robi z niej dobry użytek. Nie miałem oczywiście jeszcze przyjemności spotkania się z nowym iPhone, ale już nie mogę się doczekać, aby moc sprawdzić działanie ekranu.
Oprócz ekranu pierwszy raz od wielu generacji Apple zdecydowało się na zwiększenie ilości megapikseli w aparacie. Czy to dobry krok? Raczej tak, zwłaszcza, że konkurencja już od dawna nie montuje w swoich flagowcach matryc z ośmioma megapikselami. I choć to przecież nie rozdzielczość się liczy, to czasem może jej po prostu zabraknąć (jako użytkownik HTC One M8 mam dość dobre doświadczenie z brakiem wystarczającej ilości megapikseli). Reklamowane głośno przez Apple zdjęcia LivePhoto to moim zdaniem przereklamowany dodatek, który większość użytkowników będzie wyłączało, kiedy zorientuje się ile pamięci zajmują ożywione fotografie. A musimy pamiętać także o tym, że filmy w 4K szybko zagospodarują wolne miejsce na dysku telefonu.iPhone 6 czy iPhone 6s? 🙂
iPhone 6s wydaje się być kontynuacją poprzedniego modelu. Apple nie zawiodło, ale też nie zaskoczyło. Po prostu dobrze wykonało swoją pracę. Mam jednak cichą nadzieje, że pokazując za rok kolejny model, Apple zmieni trochę design telefonu, który krytykowany jest nawet przez wiernych fanów firmy.
Keynote
Co do samej prezentacji, to wbrew powszechnej opinii panującej w Internecie, bardzo mi się podobała. Pomimo tego, że kolejny raz było pompatycznie, a zwykle produkty zostały przedstawione jak magiczne przedmioty z innego wymiaru, to całość przypadła mi do gustu. Apple, tak jak za każdym razem, pokazało jak powinno sprzedawać się swoje produkty. I powinniśmy być wdzięczni Apple, że mamy od kogo się tej sztuki uczyć. (Tekst napisała osoba nie pałająca ciepłymi uczuciami do Apple). 🙂