Masz konto na LinkedIn? Uważaj na fałszywe maile

LinkedIn to obecnie jeden z najpopularniejszych serwisów społecznościowych o charakterze biznesowym. W ciągu 10 lat obecności na rynku portal przyciągnął do siebie około 225 milionów użytkowników, zaś jego wartość na dzień dzisiejszy szacuje się na, w przybliżeniu, 1,5 miliarda dolarów. Sukcesowi LinkedIn nie zaszkodził nawet zeszłoroczny wyciek haseł (około 6,5 miliona), a cena za jedną akcję obecnie kształtuje się na poziomie 175 dolarów.

Niestety, ogromna popularność LinkedIn zdaje się znów przyciągać uwagę internetowych przestępców i twórców szkodliwego oprogramowania. Zdaniem specjalistów z ESET tym razem atakują oni posiadaczy kont poprzez podszywanie się pod serwis i wysyłanie fałszywych e-maili.

Ostatnio coraz więcej użytkowników LinedIn otrzymuje bowiem specjalnie spreparowane wiadomości, które do złudzenia przypominają powiadomienia z serwisu. Dotyczą one więc na przykład rzekomego otrzymania nowej korespondencji od jednego ze znajomych lub prośby o dodanie do znajomych.

Niestety, kliknięcie w jakikolwiek link z wiadomości e-mail skutkuje automatycznym przekierowaniem do mocno zainfekowanej „robakami” strony. Jeśli więc nie chcemy narazić się na pobranie złośliwego oprogramowania lub wyciek danych, najlepiej stosować tzw. zasadę ograniczonego zaufania. Należy dokładnie sprawdzić od kogo pochodzi wiadomość e-mail i czy jej wygląd nie wzbudza podejrzeć. Ewidentnie sfałszowane wiadomości najlepiej zaś od razu usuwać i pod żadnym pozorem nie klikać w ŻADNE odnośniki.

Źródło: ESET, di.com.pl,