Google zaczyna testować autonomiczne pojazdy w deszczowym stanie Waszyngton

Autonomiczne pojazdy Google przejechały w sumie 2,5 miliona kilometrów, ale tylko na ulicach dwóch miast – Mountain View w Kalifornii oraz Austin w Teksasie. Od teraz firma będzie testować samochody także w bardziej deszczowym miejscu – w Kirkland w stanie Waszyngton.
Kirkland znajduje się w pobliżu Seattle, po drugiej stronie jeziora Waszyngton, a tym samym – tuż obok siedziby Microsoftu w Redmond. To małe miasto posiada jedną właściwość, która jest charakterystyczna dla miast położonych na Wybrzeżu Północno Zachodnim Ameryki Północnej – często pada tam deszcz… bardzo często. Po raz pierwszy Google będzie mogło przetestować swoje samochody w warunkach gorszych niż idealne.
Oczywiście, w Austin również pada, czasem też śnieg. Jednak różnica polega na tym, że Kirkland jest nieustannie deszczowo – śliskie drogi są normą, a nie wyjątkiem. Być może będzie to największym do tej pory wyzwaniem dla Google. Nie od dziś wiadomo, że technologia, która czyni samochody tej i innych firm autonomicznymi, nie jest odpowiednio przystosowana do takich warunków. Nie mniej jednak, wiemy, że pracowano nad pewnymi sposobami rozwiązania tego problemu. Teraz okaże się, czy skutecznie.
Nie tylko zachmurzone niebo i nieustannie padający deszcz pomogą firmie w usprawnieniu jej algorytmów. Prowadzenie testów w nowym mieście pozwoli firmie na eksperymentowanie z innym układem infrastruktury miejskiej – światłami stopu, oznakowaniem dróg i nie tylko. Ze styczniowego raportu Google wynika, że przedsiębiorstwo wcześniej wybrało Austin, ponieważ światła w tym mieście są poziome, a nie pionowe.
Ponieważ firma udaje się do Waszyngtonu, ma szansę wpłynąć na regulacje prawne związane z autonomicznymi pojazdami w tym stanie. Być może będą one bardziej przyjazne niż te, które ustanowiono w Kalifornii.