To już koniec. Virtus.Pro zawiesza działalność

Virtus.pro zawiesza działalność. Grudzień 2018 roku przez polskich fanów e-sportu będzie zapamiętany jako miesiąc, w którym najbardziej utytułowana i najstarsza polska drużyna (korzenie sięgają 2003 roku) CS:GO przestała istnieć. Na oficjalnej stronie zespołu umieszczono lakoniczny, aczkolwiek wyczerpujący temat, komunikat:

„Ze względu na ostatnie wyniki, nasza dywizja CS:GO zawiesza udział w rozgrywkach turniejowych do odwołania. Do końca roku poinformujemy o podjętych przez nas krokach.”

Roman Dvoryankin, główny menadżer Virtus.pro, powiedział: „Po Majorze w Londynie byliśmy optymistycznie nastawieni do potencjału obecnego składu. Niestety oczekiwania nas przerosły. Strategia długoterminowa to budowanie zespołu wokół młodych talentów i na jej podstawie, będziemy podejmować decyzje. Proszę fanów o wsparcie podczas najbliższych tygodni.”
Czarę goryczy przelała porażka Virtus.pro z drużyną X-kom Team. Stawką meczu był awans do europejskiego Minora. Przegraną skomentował Jarosław „Pasha” Jarząbkowski, który był świadom wagi ostatniego spotkania:

Wcześniej, Virtus.pro nie zakwalifikowali się do ESL Pro League i IEM 2019 w Katowicach. To bardzo smutny koniec dla drużyny, która na przestrzeni kilku lat dostarczała Polakom naprawdę wielu pozytywnych emocji. Wśród najważniejszych sukcesów Virtusów są między innymi 1. miejsce na ESL Major Series One Katowice 2014 oraz 1. miejsce na DreamHack Open Bucharest 2016. Esportowcy wielokrotnie na turniejach zdobywali wyróżnienia indywidualne.
Początkiem końca Virtusów było odejście z drużyny Taza, który przeszedł do Kinguin. W czerwcu do Mousesports przeszedł Janusz „Snax” Pogorzelski, a w sierpniu z drużyną Virtus.pro rozstał się Paweł „Byali” Bieliński. Mimo zmian kadrowych, Virtusi odnosili regularne porażki.
Dziękujemy za wszystkie te lata, Panowie. Mamy nadzieję, że zobaczymy Was w czołowych drużynach esportowych.
 

Źródło:Virtus.Pro, inf. własna