Steelseries Apex M800 – recenzja rewelacyjnej, choć drogiej, klawiatury mechanicznej

W moje ręce jakiś czas temu trafiła klawiatura mechaniczna Steelseries Apex M800. Gdy zobaczyłem jej cenę popadłem w zadumę. Jaka jest klawiatura wyceniana na 199 euro, a w Polsce na około 729 złotych? Wszyscy, którzy mieli okazję przyjrzeć się jej z bliska i użytkować przez choćby chwilę byli zgodni w kwestii odpowiedzi na powyższe pytanie. Steelseries Apex M800 jest po prostu rewelacyjna. Macie tyle pieniędzy? Nie ma się co wahać.Po klawiaturze sprzedawanej w tej cenie spodziewacie się zapewne wszystkich możliwych „bajerów”, jakie cechują mechaniki z najwyższej półki. Nic dziwnego – to jedno z najdroższych urządzeń tego typu, dostępnych na polskim rynku. A więc są tu dedykowane dla makr klawisze, możliwość rejestrowania złożonych sekwencji makr, jest też fenomenalne podświetlenie, które dopasować można indywidualnie do każdego klawisza (!) i zapisać w obrębie jednego z licznych profili, jest nawet… możliwość grania w snake’a i sapera na klawiaturze. Nie żartuję, serio. Zdziwienie może rodzić jedynie brak informacji o tak pożądanych przełącznikach Cherry MX. Na wstępie więc wyjaśnię o co chodzi i napiszę dlaczego moim zdaniem to… dobrze, że przełączników tych nie ma. Przełączniki produkowane dla Steelseries wydają się lepsze zarówno “na papierze”, jak i w praktyce.
Jak zapewne wiecie, bardzo wiele klawiatur czołowych producentów wyposażonych jest w niemieckie przełączniki Cherry MX, produkowane w kilku różnych wersjach kolorystycznych, których kolor odpowiada parametrom przełącznika, takim jak chociażby siła nacisku wymagana do aktywowania klawisza, jego skok, a także szybkość z jaką wraca do pierwotnego położenia. Parametry te mają ogromne znaczenie w rozgrywce, nie tylko na profesjonalnym poziomie. Dzięki tak dużemu wyborowi przełączników każdy gracz może dopasować klawiaturę do własnych upodobań. Steelseries w Apex M800 wykorzystał przełączniki produkowane na indywidualne zlecenie przez… Kailh (przełączniki tej firmy występują m.in w klawiaturach mechanicznych Tesoro). Tak powstał przełącznik charakteryzujący się skokiem na poziomie zaledwie 3 mm, z punktem aktywacji w połowie jego wysokości. To właśnie tak niewielki skok decyduje o tym, że przełączniki Steelseries są szybsze od popularnych przełączników Cherry MX.
W połączeniu z dobrym procesorem w klawiaturze i krótkim czasem reakcji, Steelseries Apex M800 powinien doskonale spisywać się w FPSach online, w których niski czas reakcji jest kluczowy, jak choćby Counter-Strike: Global Offensive. Jako osoba grająca na poziomie Master Guardian II stwierdzam, że różnica pomiędzy moją bardzo dobrą membranówką Logitech G510S, a Steelseries M800 była odczuwalna. Czas reakcji i powrotu klawisza był jak na mój gust wzorcowy. Oczywiście wiele zależy tutaj także od samego grającego – jeśli jesteście powolniakami ze słabym refleksem, to nawet najlepsza klawiatura nie pozwoli Wam wyjść z Silvera. Takie życie. :> Umówmy się jednak, że żadna klawiatura nie zrobi z Was e-sportowca – może Wam jedynie pomóc w osiągnięciu lepszego poziomu.Przełączniki Cherry MX w mechanikach były dla mnie nieco zbyt wysokie, z kolei klawiatury niskoprofilowe doprowadzały mnie do szewskiej pasji. Klawisze wykorzystane przez Steelseries w Apex M800 to optimum – przypominają one budową i wysokością te, stosowane w większości membranówek. Wydaje mi się, że znajdzie się wiele osób o podobnych jak moje upodobaniach, które po skorzystaniu z Apexa M800 nie będą chciały innej klawiatury. Niestety, dla wielu z nich barierą nie do przekroczenia będzie zaporowa cena… Steelseries dołożył jednak wszelkich starań, aby Apex M800 był jej warty.
Klawiatura nie tylko sprawia solidne wrażenie, ale jest także bardzo solidnie wykonana. Ze względu na nieco niższy profil klawiszy nie wygląda tak topornie jak większość klawiatur mechanicznych. Klawisze wydają charakterystyczny stukot, lecz ten ze względu na krótszy skok jest ZNACZNIE cichszy i przez to przyjemniejszy dla uszu gracza, a także osób przebywających w jego otoczeniu. Czucie przycisków pod palcami jest doskonałe, a korzystanie z klawiatury w niczym nie przypomina korzystania z maszyny do pisania, a to właśnie z tym doznaniem kojarzy się wiele klawiatur tego typu. Dzięki okienku umieszczonym na pudełku zawierającym Steelseries Apex M800 jeszcze w sklepie, przed zakupem, będziecie mogli sprawdzić organoleptycznie o czym mówię.
Klawisze otoczone są przez dobrej jakości matowy i delikatnie chropowaty plastik. Zastosowanie takiego właśnie plastiku zupełnie eliminuje problem osiadania kurzu, a także pozostawiania odcisków palców. To naprawdę spora zaleta – osoby posiadające klawiatury pokryte błyszczącym plastikiem wiedzą, że materiał taki to prawdziwe przekleństwo.Brzegi urządzenia dodatkowo okraszone są cieniutkimi paskami przezroczystego plastiku, pod którym znajdują się LEDy oświetlające boki klawiatury. Poza klawiaturą główną znajduje się oczywiście blok numeryczny, a po lewej stronie, w pionie, także 6 klawiszy makr, oznaczonych cyframi od… 0 do 5. Jestem przyzwyczajony do takiego układu klawiatury, jednak osoby mające po raz pierwszy do czynienia z blokiem makr, umieszczonym po lewej stronie, mogą odruchowo szukać tam funkcji klawiszy Escape oraz Ctrl. Kwestia nawyków, nic poza tym – Steelseries Apex M800 jest naprawdę wygodna i ergonomiczna.

Jeśli o ergonomii mowa nie sposób nie wspomnieć o klawiszu spacji, który w modelu tym został odpowiednio powiększony – według producenta w tak dużą spację po prostu łatwiej trafić. Dla mnie, jako użytkownika klawiatury ze spacją standardową, żadnym problemem nie było przyzwyczajenie się do większego klawisza. Jego budowa na pewno nie utrudnia obsługi urządzenia, a być może dla niektórych będzie jakimś tam ułatwieniem.Drugie rozwiązanie mające wpływ na ergonomię to wyprofilowanie klawiatury w taki sposób, aby bez obecności wysuwanych nóżek pod spodem układała się na biurku pod niewielkim, myślę że optymalnym dla każdego kątem. Przed przesuwaniem się klawiatury po blacie biurka chronią cztery, sporych rozmiarów, gumowe krążki. Te można wymienić na nieco niższe odpowiedniki, które to zostały dołączone do zestawu z klawiaturą.Steelseries Apex M800 jest rzecz jasna klawiaturą podświetlaną. I to jak podświetlaną! Możliwości konfiguracji rodzajów, intensywności i kolorystyki podświetlenia są w zasadzie nieograniczone. Użytkownik może wybierać m.in. spomiędzy podświetlenia pulsacyjnego, migającego, ciągłego. Każdy klawisz można podświetlić na dowolny kolor z palety RGB liczącej 16,8 miliona barw.Pozwala to na przykład oświetlić blok numeryczny na biało, klawisze WSAD na czerwono, a wszystkie inne klawisze funkcyjne w obrębie danej gry w jeszcze inny sposób. Steelseries w ramach bardzo dobrego i wygodnego w użyciu oprogramowania Steelseries Engine 3 oferuje kilka domyślnych konfiguracji, między innymi oświetlenie urządzenia w sposób łudząco podobny do flagi amerykańskiej, czy też duńskiej. Jako prawdziwi Polscy patrioci możecie nawet iluminować całość w biało czerwoną flagę – droga wolna.

Oprogramowanie Steelseries Engine 3 pozwala nie tylko wybierać kolor podświetlenia, ale także przypisywać funkcje do poszczególnych klawiszy oraz oczywiście nagrywać sekwencje makr. Gdy przeglądałem rozliczne opcje konfiguracyjne, umieszczone wewnątrz oprogramowania wzrok mój przykuły pozycje zatytułowane “Minesweeper” oraz “Snake”. Wielkie było moje zdziwienie, gdy po wybraniu “Snake” klawiatura zaprosiła mnie do gry w popularnego węża. Na klawiaturze. Nie za pomocą klawiatury. NA KLAWIATURZE. Procesor i wbudowana pamięć, w połączeniu z LEDami umieszczonymi pod poszczególnymi klawiszami, umożliwiają zabawę w proste gry. Funkcję taką traktować należy zdecydowanie w ramach ciekawostki, jednak widać, że Steelseries dokonał wszelkich starań, aby klawiatura wywoływała efekt “wow” na każdym kroku.Klawiatura zasilana jest przez dwa porty USB, w które należy wetknąć dwie wtyczki umieszczone na końcu kabla znajdującego się w schludnym oplocie. Na szczęście z tyłu obudowy Steelseries Apex M800 znajdują się dwa łatwo dostępne gniazda USB 2.0, które w pełni rekompensują jej zapotrzebowanie energetyczne.Podsumowanie
Nie wydaje mi się, aby Steelseries Apex M800 mógł się komukolwiek nie spodobać jako klawiatura. Producent wyeliminował w niej głównym, moim zdaniem, “mankament” mechaników, czyli zbyt głośny stukot. Dzięki mniejszemu skokowi klawisza poprawił też szybkość i skrócił czas reakcji klawisza na wykonywaną przez użytkownika akcję. Klawisze są niskie, wygodne i dobrze wykonane. Obudowa klawiatury jest matowa i odporna na zabrudzenia. Ergonomiczny profil Apex M800 można dodatkowo dopasować do swoich preferencji za pomocą akcesoryjnych, niższych lub wyższych gumowych nóżek.Sprawnie działające oprogramowanie Steelseries Engine 3 pozwala nie tylko ustawić podświetlenie w sposób niezależny dla każdego klawisza, ale także skonfigurować dowolną sekwencję makr, czy też przypisać funkcję dla poszczególnych przycisków.
Wiele osób będzie jednak spoglądało w stronę Steelseries Apex M800 ze smutkiem w oczach. Barierą nie do pokonania dla naprawdę dużej części społeczności graczy i tak naprawdę jedyną wadą klawiatury jest jej wysoka cena, która została ustalona na poziomie około 729 złotych. Jeśli dysponujecie takimi środkami, zakup Steelseries Apex M800 będzie dobrym zakupem.

Ocena ogólna: 95%

//

Mocne strony:——-Słabe strony:

//

– świetne przełączniki o niskim skoku

– niebywale cicha praca!

– klawisze o niższym niż w innych mechanikach profilu

– piękne podświetlenie z możliwością indywidualnego podświetlania klawiszy

– trwała, matowa obudowa

– wygodny i ergonomiczny profil

– funkcjonalne oprogramowanie Steelseries Engine 3

//

– wysoka cena