Huawei planuje zdominować Apple i Samsunga

Apple i Samsung to dwaj najpotężniejsi gracze na rynku smartfonów. Trudno sobie wyobrazić, że ktokolwiek byłby w stanie zagrozić pozycji liderów. Dyrektor wykonawczy Huawei Devices Wan Biao wierzy, że chiński producent zdoła dokonać tego w ciągu pięciu następnych lat.

Osiągnięcie zamierzonego celu może być niezwykle trudne, a to ze względu na fakt, że przez wiele krajów, Huawei postrzegane jest jako chiński szpieg. W Stanach Zjednoczonych mówi się, że firma stanowi jedno z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego. Pierwszym krokiem Huawei powinno być zatem zdobycie zaufania klientów poprzez udowodnienie im, że oskarżenia o szpiegostwo są bezpodstawne.

Chiński producent nie powinien też zbytnio przejmować się opinią Stanów Zjednoczonych, bowiem niedawno przestały one być największym rynkiem zbytku dla producentów telefonów komórkowych. Obecnie jest nim Państwo Środka. Co więcej, z miesiąca na miesiąc coraz więcej telefonów sprzedaje się w krajach rozwijających się, które stanowią potencjalne rynki zbytu dla Huawei.

„Zgodnie z naszą filozofią w każdym segmencie cenowymi, Huawei musi być najlepsze. W drugiej połowie tego roku w segmencie cenowym iPhone’a, będziemy mieć nowy wysokobudżetowy flagowy telefon” – mówi Biao.

Huawei ma także zamiar przeznaczyć 10% dochodów na badania i rozwój nowych technologii, których innowacyjność ma przyciągać użytkowników. Biao wyjawił także, że telefony dedykowane najniższemu segmentowi będą różnić się w zależności od regionu. Jeżeli chodzi natomiast o segment najwyższy, to będzie on reprezentowany przez jeden telefon wspólny dla wszystkich rynków. Co więcej, Huawei ma zamiar skupić się nie tylko na smartfonach z Androidem, ale także z Windowsem Phone 8, którego wyniki sprzedaży rokują dobre nadzieje.

Czy Huawei uda się osiągnąć zamierzony cel? „Jeżeli spojrzymy pięć lat wstecz, zobaczymy niewielkiego Apple i nie tak wcale znowu dużego Samsunga. Nie możecie wiedzieć, gdzie my będziemy za pięć lat. Na pewno w pierwszej trójce. Może nawet na pierwszym miejscu”. Nie da się odmówić odrobiny racji słowom Biao. Czas pokaże czy przewidywania te sprawdzą się.

Źródło: The Telegraph