Spotify narzuca poważne ograniczenia dla darmowych użytkowników

Spotify wprowadza limity w postaci ograniczenia tygodniowego i miesięcznego czasu odsłuchiwania muzyki w przypadku Bezpłatnej Usługi (Spotify Free). Tygodniowo użytkownikom będzie przysługiwało 2.5 godzinny czas odtwarzania utworów, przy czym – i tu posłużę się cytatem ze strony support.sptofiy.com – niewykorzystany czas w danymi tygodniu jest sumowany. W ten sposób czas odtwarzania strumieniowego może być sumowany do maksymalnie 10 godzin.
Usługa Spotify Free wraz z nielimitowanym czasem odtwarzania utworów przysługuje natomiast nowym użytkownikom przez sześć pierwszych miesięcy od momentu rejestracji w serwisie.
Co zaś się tyczy kont Unlimited i Premium – w przypadku wykupienia któregokolwiek abonamentu żadne zmiany w regulaminach korzystania z usługi nie zachodzą.
Zapewne część z Was uznała, że już z samego rana zasypuję Was pesymistycznymi informacjami i daję powód do narzekania przez resztę dnia. Zgoda, sporą część użytkowników Spotify wprowadzone zmiany zabolą, niemniej sytuacja ta była do przewidzenia. Serwis Spotify nie jest w końcu instytucją charytatywną, a przedsiębiorstwem jak każde inne, musi więc zarabiać.
Zresztą zważywszy na funkcjonalność usługi Spotify; ilość i jakość dostępnych utworów, funkcje usprawniające wyszukiwanie nowych ścieżek, sensowną segregację utworów, stabilność działania aplikacji, zarówno wersji desktopowej, jak i mobilnej, nie sądzę, by powodem do narzekania był wydatek rzędu 10 lub 20 zł miesięcznie. Osobiście ze Spotify Premium korzystam niemal od początku jego istnienia w Polsce – nie widzę lepszego (i tańszego!) sposobu na pozyskania darmowej i legalnej muzyki, którą mogę ze sobą zabrać za pośrednictwem smartfona.
Jeżeli to Was nie przekonuje, to innym uzasadnieniem mojej zachęty do opłacania miesięcznego abonamentu w serwisie Spotify lub innym streamującym muzykę, jest również… interes artystów. Wyobraźmy sobie w końcu, jaki udział muszą oni posiadać w tak niskich miesięcznych opłatach. W porównaniu do sprzedaży utworów na nośnikach fizycznych, czy nawet w sklepach z muzyką online są to wręcz śmieszne pieniądze. Tym bardziej nie dziwi więc fakt, że Spotify darmową usługę poświęciło niemal wyłącznie na promowanie swojego serwisu wśród nowych użytkowników. 2.5 godziny tygodniowo w moim odczuciu nie wystarczy na komfortowe korzystanie z usługi, tym bardziej w obliczu nadchodzącego roku szkolnego i akademickiego, którego sporą część większość z nas spędzi nad zeszytami, słuchając jednocześnie w tle ulubionej muzyki.

źródło: spotify