Projekt budowy czterech teleskopów nowej generacji. Znalazły się środki na realizację!

Naukowcy ogłosili ważną wiadomość podczas 247. spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego. Cztery teleskopy nowej generacji uzyskały finansowanie prywatne i powinny rozpocząć pracę w bardzo szybkim czasie.

Ogłoszenie padło ze strony Schmidt Sciences, organizacji filantropijnej założonej przez Wendy Schmidt i Erica Schmidta. Ten ostatni był dyrektorem generalnym Google w latach 2001–2011.

Trzy z nich to naziemne sieci teleskopów, a jeden to obserwatorium kosmiczne o nazwie Lazuli, które miałoby o 70% większą powierzchnię zbierającą niż Kosmiczny Teleskop Hubble’a. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Lazuli mógłby zostać wystrzelony już w 2029 roku.

Najbardziej spektakularnym elementem projektu jest kosmiczne obserwatorium Lazuli. Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, teleskop może trafić na orbitę już w 2029 roku, stając się pierwszym w historii w pełni prywatnym teleskopem kosmicznym. Jego lustro o średnicy 3,1 metra zapewni aż o 70 procent większą powierzchnię zbierającą światło niż legendarny Kosmiczny Teleskop Hubble’a. Lazuli ma pracować w świetle widzialnym i bliskiej podczerwieni, a dzięki umieszczeniu na stabilnej orbicie rezonansowej Księżyca będzie mógł prowadzić długotrwałe, precyzyjne obserwacje.

Na pokładzie znajdą się trzy kluczowe instrumenty: szerokokątny obrazownik, spektrograf integralny oraz koronograf wysokiego kontrastu. To właśnie ten ostatni budzi największe emocje – pozwoli bowiem na bezpośrednie obrazowanie planet pozasłonecznych, co może znacząco przyspieszyć poszukiwania światów podobnych do Ziemi.

Równolegle powstają trzy ambitne projekty naziemne. Argus Array to sieć 1200 niewielkich teleskopów optycznych, które razem będą działać jak jedno, o aperturze klasy 8 metrów. Dzięki ogromnemu polu widzenia Argus będzie w stanie monitorować zmienne i gwałtowne zjawiska kosmiczne niemal w czasie rzeczywistym, wykonując zdjęcia nawet co sekundę.

Z kolei Deep Synoptic Array, budowany na pustyniach Nevady, skupi się na radioastronomii. Ponad 1600 anten rozciągniętych na obszarze kilkudziesięciu kilometrów ma uczynić z DSA najszybszy teleskop radiowy w historii. Naukowcy szacują, że w ciągu jednej doby podwoi on liczbę znanych źródeł radiowych we Wszechświecie.

Trzeci projekt, LFAST, to teleskop modułowy – skalowalny i pozbawiony klasycznej, kosztownej kopuły. Zamiast niej każdy moduł chroniony jest osobno, co znacząco obniża koszty i przyspiesza budowę. LFAST ma służyć jako elastyczne narzędzie do dalszych, pogłębionych badań.

W czasach, gdy publiczne budżety na naukę są coraz bardziej napięte, inicjatywa Schmidt Sciences pokazuje alternatywną drogę rozwoju astronomii. To eksperyment nie tylko technologiczny, ale i organizacyjny: co się stanie, gdy nowoczesne narzędzia szybciej trafią w ręce naukowców? Jeśli projekt się powiedzie, może on na nowo zdefiniować tempo odkryć w astrofizyce w nadchodzącej dekadzie.

Źródło: space.com

Czytaj też: Kosmiczny incydent nad Ziemią. Satelita komunikacyjny bez kontaktu

Grafika tytułowa: Ondřej Šponiar / Pixabay