Perseverance skończył produkcję tlenu na Marsie. Jaki był efekt?

NASA odnotowała kolejny ważny sukces w badaniach Marsa, realizując projekt MOXIE, który polegał na produkcji tlenu z dwutlenku węgla na Czerwonej Planecie. Kluczową rolę w tym przedsięwzięciu odegrał kosmiczny łazik Perseverance, wyposażony w urządzenie, które umożliwiło przeprowadzenie tego eksperymentu. Choć urządzenie zostało zainstalowane na łaziku zaraz po jego lądowaniu w lutym 2021 roku, dopiero po kilku miesiącach udało się je uruchomić, a wyniki eksperymentu były przełomowe.

Mars, znany z ekstremalnych warunków, posiada atmosferę w ponad 95 procentach złożoną z dwutlenku węgla. Choć planeta prawdopodobnie miała kiedyś gęstszą atmosferę, która mogła sprzyjać rozwojowi życia, obecnie jest to tylko cień przeszłości. Projekt MOXIE wykorzystywał te właściwości atmosfery, by z dwutlenku węgla wytworzyć tlen, co może mieć znaczenie dla przyszłych misji załogowych na Marsa, które będą wymagały produkcji tlenu na miejscu.

Łazik Perseverance, który wylądował na Marsie w lutym 2021 roku, wyposażony jest w szereg zaawansowanych narzędzi, w tym w system kamer Mastcam-Z, pozwalający na panoramiczne i stereoskopowe obrazowanie powierzchni planety. Dzięki tej technologii naukowcy mogą dokładniej analizować teren Marsa i szukać potencjalnych śladów dawnego życia, co stanowi jedno z głównych celów misji.

Jako miejsce lądowania wybrano krater Jezero, który w przeszłości mógł być miejscem obecności wody. To właśnie w tym regionie naukowcy mają nadzieję znaleźć dowody na istnienie życia na Marsie. Jednak ostateczne potwierdzenie tych hipotez będzie możliwe dopiero po powrocie próbek na Ziemię, co może zająć kilka lat.

Źródło: geekweek.pl

Czytaj też: Na Marsie są „drzwi” w skale. Badacze studzą entuzjazm

Grafika tytułowa: NASA / Unsplash