Znany lek hormonalny wzmacnia terapię raka piersi
Znany od lat lek hormonalny, stosowany głównie w łagodzeniu skutków ubocznych terapii raka piersi, może zyskać zupełnie nową rolę. Badania przeprowadzone w Cambridge pokazują, że niska dawka syntetycznego odpowiednika progesteronu nie tylko poprawia komfort życia pacjentek, lecz także bezpośrednio wspiera walkę z nowotworem.
Chodzi o octan megestrolu – lek, który do tej pory był wykorzystywany m.in. w leczeniu uderzeń gorąca u kobiet poddawanych terapii antyestrogenowej. Najnowsze wyniki badania klinicznego PIONEER sugerują jednak, że jego działanie sięga znacznie dalej. W połączeniu ze standardowym leczeniem antyestrogenowym megestrol wyraźnie spowalnia wzrost guzów piersi zależnych od estrogenu.
– W ciągu dwóch tygodni, które obserwowaliśmy, dodanie progestyny sprawiło, że leczenie antyestrogenowe było skuteczniejsze w spowalnianiu wzrostu guza. Szczególnie cieszyło nas to, że nawet mniejsza dawka przyniosła pożądany efekt – powiedziała dr Rebecca Burrell z Cancer Research UK Cambridge Institute.
Rak piersi z dodatnim receptorem estrogenowym (ER-dodatni) stanowi około 75 procent wszystkich przypadków tej choroby. W tego typu nowotworach komórki guza „żywią się” estrogenem krążącym w organizmie. Standardowe leczenie polega więc na obniżeniu poziomu tego hormonu lub blokowaniu jego działania. Choć skuteczne, terapie antyestrogenowe często wywołują objawy przypominające menopauzę: uderzenia gorąca, bóle stawów i mięśni czy utratę masy kostnej. To właśnie one sprawiają, że część pacjentek ma trudności z długotrwałym kontynuowaniem leczenia.
W badaniu PIONEER udział wzięły kobiety po menopauzie z ER-dodatnim rakiem piersi, leczone letrozolem – jednym z najczęściej stosowanych leków antyestrogenowych. Część pacjentek otrzymywała dodatkowo megestrol w dawce 40 mg lub 160 mg dziennie, przez dwa tygodnie poprzedzające operację usunięcia guza. Był to tzw. projekt „okna możliwości”, pozwalający ocenić biologiczne efekty terapii w krótkim czasie.
Wyniki, opublikowane w czasopiśmie Nature Cancer, pokazały, że dodanie megestrolu wyraźnie zwiększało zdolność letrozolu do hamowania wzrostu nowotworu. Co istotne, niższa dawka leku okazała się równie skuteczna jak czterokrotnie wyższa.
– To bardzo ważna obserwacja. Wyższe dawki progesteronu są wprawdzie dopuszczone do leczenia nowotworów, ale przy długim stosowaniu mogą powodować przyrost masy ciała czy nadciśnienie. Tymczasem już jedna czwarta dawki dawała taki sam efekt przeciwnowotworowy, a przy tym wiązała się z mniejszym ryzykiem działań niepożądanych – podkreśla dr Burrell.
Dlaczego progesteron – hormon kojarzony raczej z ciążą – miałby hamować wzrost raka piersi? Odpowiedzi dostarczyły wcześniejsze badania laboratoryjne zespołu prof. Jasona Carrolla z Cambridge. Naukowcy wykazali, że progesteron pośrednio blokuje receptory estrogenowe w komórkach nowotworowych, ograniczając ich podziały. Gdy do terapii antyestrogenowej dodawano progesteron, guzy – zarówno w hodowlach komórkowych, jak i u myszy – rosły wolniej.
– Musieliśmy jednak sprawdzić, czy ten mechanizm rzeczywiście działa u pacjentek. Przez lata istniały obawy, że progestyny mogą sprzyjać rozwojowi raka piersi. Nasze wyniki sugerują, że w odpowiednim kontekście i dawce może być wręcz odwrotnie – zaznacza prof. Carroll.
Badanie PIONEER objęło łącznie 198 pacjentek z dziesięciu szpitali w Wielkiej Brytanii, w tym z Addenbrooke’s Hospital w Cambridge. Choć terapia trwała krótko, naukowcy widzą w niej duży potencjał – zwłaszcza że megestrol jest lekiem tanim, nieobjętym patentem i już dobrze znanym w praktyce klinicznej.
Eksperci podkreślają jednak, że konieczne są dalsze, dłuższe badania, aby ocenić, czy korzyści utrzymują się w czasie i czy rzeczywiście przekładają się na poprawę przeżywalności pacjentek. Jeśli tak się stanie, znany lek hormonalny może stać się prostym i dostępnym sposobem na wzmocnienie standardowej terapii raka piersi – z korzyścią zarówno dla skuteczności leczenia, jak i jakości życia kobiet.
Źródło: Cambridge University
Czytaj też: Rak piersi, a badanie krwi. Sztuczna inteligencja w akcji!
Grafika tytułowa: Angiola Harry / Unsplash

