Wielkie miasta tworzą „wyspy ciepła”? Badanie NASA
Naukowcy z NASA przeprowadzili eksperyment mający na celu zbadanie wpływu dużych aglomeracji miejskich na wzrost temperatury na Ziemi, wykorzystując urządzenia zainstalowane na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Badania są częścią projektu „NASA ECOSTRESS”, który zbiera dane o temperaturze powierzchni Ziemi. Wykorzystując zdjęcia wykonane z orbity, naukowcy stworzyli szczegółową mapę obszaru Los Angeles, gdzie odkryto, że miasto tworzy tzw. wyspę ciepła.
Zjawisko to polega na tym, że gęsto zabudowane obszary pochłaniają ciepło w ciągu dnia, a następnie uwalniają je w nocy, powodując wzrost temperatury w okolicznych rejonach. Na skutek tego procesu, Los Angeles nie tylko ogrzewa samo siebie, ale wpływa również na klimat całej Kalifornii. Naukowcy zauważyli, że skutki tego zjawiska są szczególnie widoczne w okresach upałów, gdy energia zgromadzona w miejskich strukturach jest stopniowo uwalniana.
Działalność człowieka, szczególnie urbanizacja, ma więc bezpośredni wpływ na zmiany klimatyczne, co potwierdza także raport amerykańskiej Krajowej Służby Pogodowej (NWS). W 2024 roku w „Dolinie Śmierci” zarejestrowano rekordową temperaturę 53,3°C, a najwyższą wartość w historii pomiarów w tym regionie zanotowano w 1913 roku – wyniosła ona 56,7°C. Wzrost temperatury w tych obszarach stanowi poważne wyzwanie w kontekście zmian klimatycznych.
Badania NASA pokazują, jak ważne jest monitorowanie wpływu ludzkiej działalności na środowisko, zwłaszcza w miastach, które są głównymi źródłami tzw. wysp ciepła. Dalsze analizy pozwolą lepiej zrozumieć mechanizmy tego zjawiska i podjąć odpowiednie kroki w kierunku redukcji emisji ciepła w miastach, co może mieć kluczowe znaczenie dla walki ze zmianami klimatycznymi w przyszłości.
Czytaj też: NOAA odkryła coś bardzo nietypowego na dnie morza
Źródło: geekweek.pl
Grafika tytułowa: Venti Views / Unsplash