Upadek sondy Łuna-25. NASA odkryła nowy krater na Księżycu!
Misja rosyjskiej sondy kosmicznej Łuna-25, która miała na celu lądowanie na Księżycu, zakończyła się tragiczną katastrofą. Sonda uderzyła w powierzchnię Księżyca w sierpniu 2023 roku, kilka dni po planowanym lądowaniu. NASA, analizując zdjęcia Księżyca z czerwca i sierpnia 2023 roku, odkryła trwały ślad po misji. W miejscu, gdzie doszło do zderzenia sondy, powstał krater o średnicy około 10 metrów, oddalony o około 400 km od zamierzonego miejsca lądowania.
To wydarzenie wpisuje się w historię „powrotu” na Księżyc, który po zakończeniu radzieckich misji Łuna-24 w 1976 roku, czekał na kolejne próbki skał dostarczone na Ziemię. Dopiero w 2020 roku chińska sonda Chang’e 5 dostarczyła kolejne próbki z powierzchni Księżyca, a Rosja miała nadzieję na udany powrót po wielu latach. Przekładane przez Roskosmos misje miały na celu między innymi poszukiwania zasobów naturalnych, takich jak woda, i zakładały, że sonda będzie operować na powierzchni Księżyca przez około rok.
Plany misji Łuna-25 były częścią większego programu, który został jednak zmieniony przez sytuację geopolityczną. W wyniku eskalacji konfliktu między Rosją a Ukrainą, Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) podjęła decyzję o zakończeniu współpracy z Roskosmosem. Decyzja ta dotyczyła trzech misji księżycowych, w tym Łuna-25, Łuna-26 i Łuna-27, które miały być realizowane w ramach wcześniejszej współpracy.
Zakończenie misji Łuna-25, mimo jej tragicznego przebiegu, stanowi nowy rozdział w rywalizacji kosmicznej i pozostaje jednym z głośniejszych wydarzeń ostatnich miesięcy. Tego typu katastrofy przypominają o trudnościach związanych z eksploracją Księżyca, które wciąż pozostaje wyzwaniem dla ludzkości.
Źródło: forsal.pl
Czytaj też: Nowe źródło energii dla misji Księżycowych
Grafika tytułowa: NASA / Unsplash