Aktualności

Przełom w szpitalach? Ten nowy skaner przebada całe Twoje ciało w 60 sekund!


Nowoczesny skaner PET/CT całego ciała potrafi uzyskać obrazy diagnostyczne już po minucie skanowania. Według badań przedstawionych ostatnim Kongresie Europejskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej (EANM’26) w Wiedniu nawet jego najszybsze obrazy oceniono średnio wyżej niż te ze standardowego aparatu.

PET/CT służy do diagnozowania, określania zaawansowania i monitorowania raka. Konwencjonalne skanery mają krótkie pole widzenia i obrazują ciało odcinkami, zwykle w pięciu–sześciu pozycjach stołu. Systemy z długim polem widzenia obejmują większą część ciała naraz i wychwytują więcej sygnału ze znacznika, co otwiera drogę do krótszych badań bez utraty jakości. W badaniu EQUIP naukowcy z Peter MacCallum Cancer Centre w Melbourne ocenili system o polu 128 cm.

Dwadzieścia czworo uczestników, którzy otrzymali jeden z pięciu radioznaczników, przeszło najpierw standardowe badanie, a potem 10-minutowe skanowanie nowym aparatem. Z jego danych zrekonstruowano obrazy z pięciu, trzech, dwóch i jednej minuty. Dwóch specjalistów, nieznających czasów akwizycji, oceniło je w pięciopunktowej skali.

Wyniki i ograniczenia

Średnie oceny jakości diagnostycznej wyniosły 5,0 dla obrazów z 10 i 5 minut, 4,9 dla 3 i 2 minut oraz 4,5 dla jednej minuty. Standardowy skaner uzyskał 3,9.

– Nawet po skróceniu czasu o 90 proc. jakość obrazu przewyższała obecny standard – powiedział dr Cameron Pain.

Krótsze badania mogą być wygodniejsze dla pacjentów cierpiących na ból lub mających trudność z leżeniem w bezruchu i pozwolić obsłużyć więcej osób dziennie. Czułość systemu można też wykorzystać do zmniejszenia dawki znacznika. Autorzy zastrzegają, że oceniano jakość obrazów, a nie trafność diagnozy. Potrzebne są większe badania, które potwierdzą, że tak krótkie skany nie pomijają małych lub słabych zmian.

Źródło: European Association of Nuclear Medicine

Czytaj też: Przełom w walce z rakiem? Naukowcy odkryli białko, które oślepia nasz układ odpornościowy!

Grafika tytułowa: Accuray / Unsplash