Miniatura endoskopu dla wcześniaków od polskich naukowców

Nowatorskie rozwiązanie medyczne, które może zrewolucjonizować leczenie wcześniaków z zaburzeniami oddychania, powstaje właśnie na polskich uczelniach. Zespół badaczy z Uniwersytetu Warszawskiego oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego finalizuje prace nad zminiaturyzowanym endoskopem, który pomoże skuteczniej leczyć respiratory distress syndrome (RDS) – schorzenie często diagnozowane u noworodków urodzonych przedwcześnie.

Urządzenie łączy w sobie funkcje endoskopu, sondy oraz precyzyjnego dozownika leku. Dzięki zastosowaniu innowacyjnych rozwiązań technologicznych możliwa będzie transmisja obrazu z wnętrza układu oddechowego dziecka, co umożliwi lekarzom dokładne umiejscowienie aplikowanego leku. Dotychczas stosowane rozwiązania tego typu nie pozwalały na kontrolę wizualną, zwiększając ryzyko błędnego podania środka terapeutycznego.

Za projekt odpowiada interdyscyplinarny zespół naukowców: prof. Ryszard Buczyński z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab. Mateusz Jagła z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz dr hab. Adam Wojciechowski z Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UJ. Każdy z nich wnosi unikalne kompetencje, kluczowe dla realizacji projektu – od technologii optycznych, przez medycynę neonatologiczną, aż po zaawansowaną inżynierię medyczną.

Urządzenie wyposażono także w mikrodyszę, która przekształca lek w postać aerozolu, umożliwiając jego precyzyjne rozprowadzenie w konkretnym obszarze płuc dziecka. Takie podejście nie tylko zwiększa skuteczność terapii, ale również minimalizuje ryzyko wystąpienia skutków ubocznych związanych z nieprawidłową dystrybucją preparatu.

Badacze z UW i UJ zapowiadają, że urządzenie może być gotowe do wdrożenia klinicznego w niedalekiej przyszłości. Ich celem jest stworzenie narzędzia, które znacząco poprawi jakość leczenia noworodków z RDS na całym świecie, przyczyniając się tym samym do zwiększenia ich szans na przeżycie i prawidłowy rozwój.

Źródło: UW

Czytaj też: Huragany w USA pod czujnym okiem satelitów

Grafika tytułowa: Shirin Olyaei / Pexels