Broń laserowa w akcji! Rosja użyła jej w Ukrainie?

Wojna w Ukrainie trwa już prawie trzy miesiące. Zbrodniczy rosyjski reżim liczył na szybkie zwycięstwo w konflikcie już na przełomie lutego i marca. Tak się jednak nie stało. Ukraińskie wojsko dzielnie i bardzo skutecznie broni swojego kraju. Wykorzystuje w tym celu między innymi śmiercionośne drony, które dosłownie rozbijają rosyjskie kolumny pancerne. Wojska Putina są najwyraźniej bardzo zdesperowane, by je unieszkodliwić, bo… pojawiły się informacje o wykorzystaniu w Ukrainie broni laserowej.

Bayraktar TB2 w służbie Sił Powietrznych Ukrainy / fot. Ministry of Defence of Ukraine

Ukraina poligonem dla broni laserowej?

Rosyjska broń laserowa ma posłużyć do strącania dronów uderzeniowych Ukrainy. Rosjan najwyraźniej nie stać na to, by marnować bardziej „tradycyjną” amunicję na próby zestrzeliwania zwinnych i nieuchwytnych Bayraktar TB2. Broń laserowa ma być bardziej skuteczna w zwalczaniu dronów ze względu na dość wysoką precyzję ostrzału. Ukraińcy jednak najwyraźniej nie obawiają się rosyjskiego „perpetum mobile”. Świadczą o tym słowa Wołodymyra Zełenskiego:

Im bardziej stawało się jasne, że Niemcy nie mają szans w wojnie, tym więcej propaganda mówiła o cudownej broni, która będzie tak potężna, że stanie się punktem zwrotnym w wojnie. Jeśli więc Rosjanie już po trzech miesiącach inwazji próbują znaleźć swoją cudowną broń, świadczy to o całkowitej porażce inwazji.

Biorąc pod uwagę fakt, jak intensywnie ukraińskie wojsko jest wspierane przez wywiad Stanów Zjednoczonych i jak nieudolnie Moskwa prowadzi kampanie wojenną, możemy się spodziewać, że ukraińskie drony uderzeniowe zniszczą rosyjskie działka zanim te zdążą do nich wypalić.

Czytaj też: NGAD – myśliwiec 6. generacji – co o nim wiemy?

Nie sposób nie zauważyć, że konflikt w Ukrainie przeobraził się tak naprawdę w konfrontację broni post-radzieckiej z zachodnią, która w sporych ilościach trafia do naszych południowo-wschodnich sąsiadów. Jak na razie okazuje się, że Rosjanie swoim arsenałem posługują się jak totalni amatorzy – i oby to nie uległo zmianie!