Apple szykuje taką nowość, którą… znamy od lat!

Premiera nowych iPhone’ów już za kilka miesięcy. Nic więc dziwnego, że w sieci pojawia się coraz więcej informacji sugerujących nam jak będzie wyglądała ich specyfikacja. Niektóre doniesienia wskazują na to, że Apple po raz kolejny będzie chciało wcisnąć nam funkcję, którą znamy od lat jako coś nadzwyczajnego i niesamowitego. Tym razem może być to rozwiązanie związane z fotografią mobilną. Mowa o… peryskopowym teleobiektywie!

Peryskopowy teleobiektyw w iPhone? Nuda!

Peryskopowy teleobiektyw – w zależności od swojej specyfikacji – oferuje nam możliwość skorzystania z bezstratnego zbliżenia – oczywiście do pewnego poziomu. Jest to rozwiązanie forsowane w przypadku smartfonów pracujących pod kontrolą Androida od kilku lat. Dlatego też nie jest to funkcja, która mogłaby powalić nas na kolana. Szkoda tylko, że fani ekosystemu od Apple muszą na nią czekać tak długo. Być może to jednak element jakiegoś długofalowego planu amerykanów na rozwój swoich smartfonów.

Z drugiej strony – każda nowość, która zostanie wprowadzona do specyfikacji iPhone’a, mogąca jednocześnie poprawić wrażenia z korzystania z funkcji fotograficznych na pewno będzie przez fanów Apple bardzo mile widziana. Analitycy i leaksterzy donoszą, że wspomniany peryskopowy teleobiektyw nie trafi jednak na pokład sprzętu z Cupertino jeszcze w tym roku. Jego wdrożenie planowane jest w przypadku iPhone 15, który na rynku zadebiutuje w 2023 roku.

Czytaj też: Totalna porażka Apple? iPhone SE 3 zalega w magazynach!

Osobiście spodziewam się, że rozwiązanie zostanie przeforsowane wyłącznie w przypadku topowych odmian iPhone’a – modeli 15 Pro i 15 Pro Max. Apple będzie z pewnością chciało w ten sposób namówić nas do zakupienia swoich topowych smarfonów. A jak będzie faktycznie? Na konkretne przecieki w tej kwestii musimy poczekać do wiosny przyszłego roku.