Jaki zapach miał balsam sprzed 3,5 tysiąca lat?

Niemieccy naukowcy z Instytutu Geoantropologii im. Maxa Plancka dokonali niezwykłego odkrycia, rekonstruując zapach balsamu używanego do mumifikacji w starożytnym Egipcie. Badania te skupiły się na próbkach balsamu zastosowanego do mumifikacji Senetnay, arystokratki żyjącej około 1450 roku p.n.e. Dzięki zastosowaniu zaawansowanych technik analitycznych, naukowcy byli w stanie odtworzyć skład substancji używanych do tego procesu, a także zbadać ich pochodzenie.

Naczynia, w których przechowywano pozostałości balsamu, znajdują się obecnie w Muzeum Augusta Kestnera w Hanowerze, w Niemczech. Zawarte w nich substancje wskazują na szeroką wymianę handlową, jaką prowadził starożytny Egipt. Balsam zawierał m.in. mieszankę wosku pszczelego, żywicy modrzewiowej, tłuszczów, oleju roślinnego, bitumenu oraz żywicy damarowej lub pistacjowej.

Według Christiana E. Loebena, egiptologa z hanowerskiego muzeum, skład balsamu sugeruje, że Egipt utrzymywał rozległe szlaki handlowe. Żywice damarowe, używane w balsamie, pochodzą z tropikalnych lasów Azji Południowo-Wschodniej, podczas gdy żywica modrzewiowa pochodziła z regionu Morza Śródziemnego. To odkrycie rzuca nowe światło na zasięg starożytnych kontaktów handlowych i ich wpływ na kulturę mumifikacyjną.

Dodatkowo, w badaniach brała udział francuska specjalistka od perfum, Carole Calvez, której wiedza przyczyniła się do dokładniejszego odtworzenia zapachu balsamu. To przełomowe badanie daje unikalny wgląd w praktyki mumifikacyjne i kosmetyczne starożytnego Egiptu, jednocześnie ukazując zaskakująco rozwinięte kontakty handlowe tego okresu.

Czytaj też: W Układzie Słonecznym mamy jeszcze jedną planetę? A ile właściwie ich jest?

Źródło: wp.pl, pap

Grafika tytułowa: Mo Gabrail / Unsplash