[NASZE WIDEO] Szybszy, niż twój smartfon – i dłużej działa na baterii
Co to jest? Po pierwsze, kieszonkowy router ZTE U60 Pro, ale po drugie, to sposób na dom – czyli twoją własną sieć WiFi i łącze internetowe – z dala od domu.
Zacznijmy od mobilności: przy grubości 16 mm routerek przypomina rozmiarami smartfona, ale jest zauważalnie cięższy – waży 289 gramów. W środku siedzi modem Snapdragon X75, czyli absolutny top w świecie 5G, wspierany przez 9 dookólnych anten – deklarowane prędkości pobierania sięgają 4,29 Gb/s w trybie SA i 3,66 Gb/s w NSA – oczywiście, w warunkach laboratorium, bo w życiu to sieć ogranicza. WiFi też jest „na bogato”, z obsługą Wi‑Fi 7, prędkościami do 3600 Mb/s i wsparciem dla Preamble Puncture, czyli technologii poprawiającej odporność na zakłócenia w zatłoczonych pasmach. Bardzo fajna jest obsługa aż 64 połączonych jednocześnie urządzeń – to sprawia, że U60 Pro może posłużyć do stworzenia własnej sieci na wyjeździe czy kempingu, obsługującej wszystkie urządzenia całej ekipy wyjazdowej.




Świetna jest też potężna bateria o pojemności 10 000 mAh. Jak sprawdziłem, ZTE U60 Pro jest w stanie pracować – aktywny streaming danych – całą dobę i jeszcze zostanie mu „rezerwa”. A jeśli nie zużyjesz tyle prądu, to można routerka użyć jako powerbanku. Fantastyczny jest wielki – 3,5″ – dotykowy ekran, który pozwala superwygodnie sprawdzić i zmienić parametry pracy sieci i ustawienia. Można to robić też z aplikacji, ale przeważnie nie trzeba – wiele nawet z tych zaawansowanych funkcji jest dostępne prosto z ekranu.




Superwygodne jest też łączenie: wystarczy skan QR-kodu albo dotknięcie NFC, bez literowania hasła każdemu znajomemu z osobna. Natomiast jak na sprzęt, który może pracować półstacjonarnie, brakuje U60 Pro pracy w trybie zasilania bezpośredniego, z pominięciem baterii, a także, dla niektórych, może brakować gniazd zewnętrznych anten. No i cena mogłaby być niższa… Ale cóż, to po prostu top of the top jeśli chodzi o kieszonkowe routery.

