[NASZE WIDEO] Darmowy prąd z próżni. Czy to naprawdę działa?!

Firma Casimir Inc obiecuje prąd za darmo, bez ograniczeń, czerpany dzięki ich urządzeniu z niczego, z próżni, za pomocą efektu Casimira. Czy to scam, czy może coś w tym może być?

Efekt Casimira, to znane i dobrze udokumentowane zjawisko, które pojawia się, bo próżnia jest tak naprawdę pełna wirtualnych cząstek pojawiających się i znikających jak bąbelki kwantowej piany. Jeśli ustawi się blisko siebie w próżni dwie przewodzące płytki, przestrzeń między nimi zadziała jak pudło rezonansowe, wygaszając długości fal skojarzone z niektórymi cząstkami, podczas gdy na zewnątrz mogą istnieć wszystkie. To tworzy niewielką (mikroskopijnie małą) siłę zbliżającą płytki do siebie. A skoro jest siła, to i energia do zebrania! Tyle, że jak płytki się zbliżą, trzeba je potem odsunąć, zużywając tyle samo energii.

A teraz, zapomnijcie o efekcie Casimira, bo pomysł Casimir Inc zupełnie z niego nie korzysta, najwyraźniej chodziło tylko o znaną nazwę. Więc jak ma działać ich pomysł? Otóż między nieruchomymi płytkami mają być mikroskopijne filary, które – kiedy do układu przyłoży się napięcie – mają zbierać elektrony, które według firmy mogą tunelować tylko w jedną stronę, z wysokiego poziomu energetycznego w płytkach na niższy, między nimi, tworząc stały przepływ prądu. Jakim cudem? Bo ich zdaniem taki układ zachowuje się jak atom wodoru. Skąd taki pomysł? Nie wiadomo. W dodatku, gdyby tunelowanie miało jakimś cudem zadziałać, ładunek szybko się wyrówna i proces zatrzyma.

Firma twierdzi, że zmierzyła natężenie prądu rzędu pikoamperów (10 do -12, czyli 0,000 – i tu dwanaście zer – 1 ampera), ale materiały potrafią generować takie prądy bez żadnych kwantowych czarów, przez defekty materiału, utlenianie czy zanieczyszczenia. A więc, czy to scam? Niestety, tak. Sorry, najbliższe „darmowej kosmicznej energii”, co możemy mieć, pozostają panele solarne.