[NASZE WIDEO] Metamateriał otworzy nam nam drzwi do gwiazd?
Kosmiczne odległości są… kosmiczne, a napędy, którymi dysponujemy nie są w stanie rozpędzić statku kosmicznego na tyle, żeby dotarcie choćby do najbliższej gwiazdy – przypomnijmy, Alfa Centaurii, 4 lata świetlne od nas – mogła zająć jakiś rozsądny czas. Do tego potrzebne są nowe napędy, a jeden z nich może właśnie wykluwać się na University of Texas.
Opublikowany przez zespół pracujących tam naukowców artykuł opisuje zastosowanie zupełnie nowej technologii do znanego już pomysłu żagla słonecznego – napędu wykorzystującego ciśnienie światła, na przykład słonecznego, albo ustawionego na Ziemi czy Księżycu potężnego lasera – do rozpędzania statku kosmicznego. Żagle słoneczne zostały już przetestowane w praktyce, ale ekipa pod kierownictwem Kaushika Kudtarkara proponuje użycie nowego materiału na żagiel – dokładniej, metamateriału. A jeszcze dokładniej – metapowierzchni.
Metamateriał to materiał, którego struktura w nanskali nadaje mu specyficzne właściwości elektromagnetyczne, akustyczne czy mechaniczne. Chodzi o kształty, które są tak małe, że wchodzą w interakcje z falami elektromagnetycznymi, kształtując je, wzmacniając, wygaszając itp. Metapowierzchnie z kolei to metamateriały, tylko płaskie. Badacze z University of Texas zastosowali właśnie metapowierzchnę z matrycami nanokolumn krzemowych, które pozwalały uzyskać „rozproszony grafient fazowy”… eee… skutek był taki, że świecąc laserem na metapowierzchnię można było uzyskać ruch w różnych kierunkach – nie tylko zgodnie z kierunkiem padania światła. To otwiera możliwość sterowania świetlnym żaglowcem na sposoby, które były zupełnie niemożliwe przy zastosowaniu zwykłych materiałów. Póki co testy odbywały się w bardzo – bardzo – małej skali, ale badacze podkreślają, że tą technologię można łatwo skalować w górę, a tak naprawdę wszystko zależy od mocy źródła światła. Słowem, potrzebujemy potężnych, kosmicznych laserów!


