OPPO Find X9 Ultra – czy cztery aparaty Hasselblad czynią go najlepszym foto-smartfonem?

OPPO przez lata traktowało modele Ultra jako produkt wyłącznie dla rynku chińskiego. W tym roku jednak firma zdecydowała się na radykalną zmianę strategii – Find X9 Ultra to pierwszy smartfon z tej serii, który trafił do sprzedaży globalnie, w tym do Polski. Czy to najlepszy foto-smartfon dostępny w tym momencie na polskim rynku? Postanowiłem to sprawdzić!

Design i wykonanie

OPPO Find X9 Ultra dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych: Canyon Orange oraz Tundra Umber. To świadomy wybór producenta, który zamiast bezpiecznej czerni czy szarości postawił na bardziej wyrazisty design. Pod względem gabarytów mamy do czynienia z dużym smartfonem. Wymiary 163,16 x 76,97 mm i grubość 9,10 mm stawiają Find X9 Ultra w gronie urządzeń, które w kieszeni spodni dają o sobie znać. Waga na poziomie 235 gramów również nie jest niska, choć po kilku dniach użytkowania przestaje być odczuwalna jako uciążliwa. Rama wykonana jest z zaokrąglonego metalu, który nie wbija się w dłoń podczas trzymania jedną ręką, co przy tej klasie urządzenia jest istotne.

Z tyłu uwagę natychmiast przyciąga wyspa aparatów z pięcioma obiektywami. Jest duża i wyraźnie wystaje ponad płaszczyznę obudowy, przez co smartfon leżący na stole nie jest stabilny. Na płaskiej powierzchni kołysze się na module aparatów, co przy codziennym użytkowaniu potrafi irytować. To wada, którą trudno zignorować przy urządzeniu w tej cenie. Na lewej krawędzi producent umieścił dodatkowy, programowalny przycisk Snap Key, znany już chociażby z OnePlus 15. To rozwiązanie, które w praktyce okazuje się przydatne. Można do niego przypisać jedną z kilku funkcji i w ten sposób zyskać do niej błyskawiczny dostęp.

Wyświetlacz

OPPO Find X9 Ultra wyposażono w panel AMOLED o przekątnej 6,82-cala i rozdzielczości QHD+ (3168 x 1440 pikseli), co przekłada się na zagęszczenie 510 PPI. W praktyce oznacza to obraz ostry do tego stopnia, że indywidualne piksele są niewidoczne nawet przy bardzo bliskiej odległości oglądania. Tekst, fotografie i interfejs systemu wyglądają po prostu wzorowo.

Odświeżanie działa adaptacyjnie w zakresie 1 do 120 Hz, z możliwością przełączenia do 144 Hz w wybranych grach. To rozsądne podejście, które pozwala jednocześnie zachować płynność animacji i nie tracić niepotrzebnie energii baterii przy statycznych treściach. Próbkowanie dotyku sięga 300 Hz, co odczuwalnie wpływa na responsywność ekranu podczas szybkich interakcji i gier.

Jasność typowa wynosi 800 nitów, a w trybie HBM urządzenie osiąga 1800 nitów. Jednak w codziennym użytkowaniu ekran radzi sobie bardzo dobrze nawet w pełnym słońcu. Odwzorowanie barw obejmuje 100% przestrzeni DCI-P3 we wszystkich trybach, a obsługa 10 bitów na kanał przekłada się na ponad miliard odcieni bez widocznego bandingu na gradientach.

Ekran chroni szkło Corning Gorilla Glass Victus 2, które zapewnia niezłą odporność na zarysowania przy codziennym użytkowaniu. Warto jednak pamiętać, że takie twarde szkło jest bardziej podatne na upadki. Ramki wokół ekranu są wąskie, a współczynnik powierzchni aktywnej wynosi 94,6 procent, co w połączeniu z jakością samego panelu sprawia, że korzystanie z tego wyświetlacza to po prostu przyjemność. Trudno wskazać tu istotne zastrzeżenia.

Wydajność

Sercem OPPO Find X9 Ultra jest procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5, wspierany przez GPU Adreno 840 taktowane zegarem 1200 MHz oraz autorski silnik Tide Engine, który odpowiada za inteligentne zarządzanie zasobami. Do dyspozycji mamy 12 lub 16 GB pamięci RAM w standardzie LPDDR5X oraz pamięć UFS 4.1 w wariantach 512 GB lub 1 TB. To konfiguracja, która na papierze wygląda wzorowo i w praktyce też nie zawodzi.

Codzienna praca z urządzeniem jest płynna bez żadnych zastrzeżeń. Przełączanie między aplikacjami, wielozadaniowość, przeglądanie internetu, strumieniowanie wideo – wszystko to odbywa się bez najmniejszych zacięć czy chwil zawahania. Snapdragon 8 Elite Gen 5 to obecnie najmocniejszy procesor dostępny w smartfonach z Androidem i Find X9 Ultra w pełni wykorzystuje jego możliwości.

Gry mobilne działają bez kompromisów. Tytuły wymagające graficznie utrzymują stabilną liczbę klatek, a temperatura obudowy podczas dłuższych sesji pozostaje w rozsądnych granicach, co sugeruje, że system chłodzenia jest dobrze zaprojektowany. Nie zaobserwowałem wyraźnego throttlingu, który potrafi dokuczyć w niektórych konkurencyjnych urządzeniach po kilkunastu minutach intensywnego obciążenia.

Jedyne zastrzeżenie dotyczy braku slotu na kartę microSD. Przy urządzeniu w tej cenie i z taką specyfikacją to decyzja, którą można zrozumieć z perspektywy inżynieryjnej, ale część użytkowników przyzwyczajonych do rozszerzania pamięci zewnętrznej może poczuć się nieusatysfakcjonowana – szczególnie, że nagrania i wideo w wysokiej rozdzielczości potrafią sporo ważyć. Wariant z 1 TB wewnętrznego magazynu częściowo łagodzi ten problem, ale wiąże się z wyższym wydatkiem.

Aparaty i możliwości foto/wideo

Możliwości foto/wideo flagowca z Chin to sekcja, wokół której zbudowano cały marketing Find X9 Ultra i która dla większości potencjalnych nabywców będzie głównym argumentem zakupowym. OPPO postawiło tutaj na rozwiązania, które przynajmniej na papierze wyglądają wyjątkowo ambitnie.

Na wyspie z tyłu znajdziemy pięć sensorów. Główny aparat to 200-megapikselowy sensor o rozmiarze 1/1,12 cala z jasną przysłoną f/1.5 i dwuosiową stabilizacją optyczną. Obok niego pracuje drugi sensor 200 MP, tym razem pełniący rolę teleobiektywu ze zredukowanym polem widzenia (FOV 34°) i również wyposażony w OIS. Trzeci obiektyw to ultraszerokokątny 50 MP z polem widzenia 123 stopni i autofokusem. Czwarty to ultrateleobiektyw 50 MP z przysłoną f/3.5 i polem widzenia zaledwie 11 stopni, odpowiedzialny za ekstremalny zoom. Piąty sensor to monochromatyczny 3,2 MP, wspierający pozostałe aparaty przy nagrywaniu tekstur i szczegółów w trudnych warunkach oświetleniowych.

Największą innowacją techniczną jest konstrukcja ultrateleobiektywu, który OPPO nazywa Quintuple Prism Reflection Periscope Structure. Pięciokrotne załamanie toru światła pozwoliło uzyskać dziesięciokrotny zoom optyczny przy module krótszym o 30 procent od tradycyjnych rozwiązań peryskopowych. W połączeniu z architekturą Pristine Optical Path Architecture, eliminującą według producenta 99,999 procent światła rozproszonego, efekty są rzeczywiście imponujące. Find X9 Ultra oferuje też pierwszy w branży dwudziestokrotny zoom o jakości porównywalnej z optycznym, co w praktyce oznacza możliwość kadrowania odległych obiektów z zachowaniem bardzo dobrej ostrości i szczegółowości.

W dziennych warunkach oświetleniowych główny aparat produkuje zdjęcia o świetnej szczegółowości, naturalnym odwzorowaniu barw i głębokim dynamicznym zakresie. Współpraca z Hasselblad przekłada się na kalibrację kolorów, którą można porównać do profili znanych z aparatów tej marki, a tryby takie jak XPAN czy Hasselblad Hi-Res dają dostęp do narzędzi, których próżno szukać w innych smartfonach. Tryb XPAN odwzorowuje charakterystyczny format panoramiczny analogowych aparatów Hasselblad i jest jednym z ciekawszych kreatywnych dodatków, jakie miałem okazję testować w smartfonie.

Nocna fotografia to kolejny mocny punkt. Duży sensor główny z jasną przysłoną zbiera dużo światła, a obliczeniowe przetwarzanie obrazu radzi sobie z szumem lepiej, niż można było oczekiwać biorąc pod uwagę, że sensor 1/1,12 cala jest jednak mniejszy od jednocalowego formatu poprzednika, Find X8 Ultra. OPPO deklaruje dziesięcioprocentowy wzrost przepuszczalności światła względem poprzedniej generacji i w praktyce różnica jest zauważalna, choć nie rewolucyjna.

Wideo to kolejna mocna strona tego urządzenia. Find X9 Ultra nagrywa w rozdzielczości 8K przy 30 klatkach na sekundę oraz 4K przy 120 klatkach, z obsługą Dolby Vision. Stabilizacja podczas nagrywania działa bardzo skutecznie, a materiały wideo wyglądają profesjonalnie nawet bez dodatkowego sprzętu. Na plus wsparcie dla trybu LOG, jednak w przypadku flagowych smartfonów z Androidem to już raczej standard.

Aparat przedni 50 MP z autofokusem i polem widzenia 90 stopni to rozwiązanie ponadprzeciętne jak na przedni sensor, choć nie jest to element, wokół którego budowany jest przekaz marketingowy tego modelu.

Jedyne zastrzeżenie, jakie można postawić całemu systemu aparatów, dotyczy spójności między poszczególnymi obiektywami. Przy przeskakiwaniu między ogniskowymi zauważalne są różnice w odwzorowaniu kolorów i ekspozycji, które algorytmy przetwarzania obrazu nie zawsze wyrównują w sposób całkowicie niezauważalny. To problem znany z praktycznie każdego wieloobiektywowego smartfona, ale przy urządzeniu aspirującym do miana najlepszego foto-smartfona roku warto go odnotować.

Bateria i ładowanie

OPPO Find X9 Ultra otrzymał ogniwo o pojemności 7050 mAh wykonane w technologii krzemowo-węglowej, która pozwala upchnąć więcej energii w tej samej objętości co tradycyjne ogniwa litowo-jonowe. W praktyce przekłada się to na bardzo dobrą żywotność baterii. Przy typowym użytkowaniu obejmującym przeglądanie internetu, zdjęcia, komunikatory i sporadyczne sesje gamingowe urządzenie bez problemu wytrzymuje pełny dzień pracy z wyraźną rezerwą na wieczór. Przy mniej intensywnym użytkowaniu realny jest wynik zbliżający się do dwóch dni bez ładowania.

Ładowanie przewodowe o mocy 100 W SUPERVOOC uzupełnia baterię bardzo sprawnie, choć przy ogniwie tej pojemności nie należy oczekiwać wyników znanych z mniejszych akumulatorów. Do dyspozycji mamy też ładowanie bezprzewodowe o mocy 50 W AIRVOOC. Urządzenie obsługuje również standardy PD 18 W, QC 18 W oraz PPS 55 W, co zapewnia kompatybilność z szeroką gamą ładowarek innych producentów.

Oprogramowanie

OPPO Find X9 Ultra działa pod kontrolą ColorOS 16.0 opartego na Androidzie. Nakładka od lat budzi mieszane odczucia wśród użytkowników przyzwyczajonych do czystego Androida, jednak w obecnej wersji trudno zarzucić jej brak dopracowania. Interfejs jest przejrzysty, animacje płynne, a personalizacja idzie bardzo daleko, pozwalając dostosować wygląd systemu do własnych preferencji bez konieczności sięgania po aplikacje trzecich. ColorOS 16.0 nie jest już tym samym systemem, który kilka lat temu odstraszał nadmiarem zbędnych funkcji i agresywnym zarządzaniem procesami w tle.

Producent postawił w tej wersji na integrację funkcji sztucznej inteligencji pod szyldem OPPO AI. Obejmuje ona między innymi inteligentne podsumowywanie treści, rozpoznawanie obiektów w aparacie, narzędzia do edycji zdjęć z wykorzystaniem AI oraz asystenta głosowego. Część z tych funkcji jest faktycznie przydatna w codziennym użytkowaniu, część natomiast sprawia wrażenie dodatków dołączonych głównie po to, żeby móc wpisać je do listy cech produktu. Warto też odnotować obecność pilota na podczerwień, który przy dużym ekranie i dobrej jakości głośników stereo czyni z Find X9 Ultra całkiem wygodne centrum rozrywki domowej.

Pewnym znakiem zapytania pozostaje kwestia aktualizacji oprogramowania. OPPO nie należy do marek, które komunikują politykę wsparcia tak przejrzyście jak Google czy Samsung. Przy urządzeniu w tej cenie kupujący ma prawo oczekiwać wieloletniego wsparcia zarówno w zakresie aktualizacji systemu, jak i poprawek bezpieczeństwa, i warto przed zakupem upewnić się, jakie zobowiązania producent składa w tym obszarze na rynku polskim.

Łączność

OPPO Find X9 Ultra oferuje kompletny zestaw modułów łączności, który nie pozostawia niedosytu. Obsługa 5G jest oczywiście standardem w tej klasie, ale warto odnotować obecność Wi-Fi 7 (802.11be), które przy kompatybilnym routerze zapewnia przepustowość i stabilność połączenia niedostępną w poprzednich generacjach tego standardu. Bluetooth 6.0 obsługuje szeroki wachlarz kodeków audio, w tym LDAC i LHDC 5.0, co w połączeniu z dobrymi słuchawkami bezprzewodowymi pozwala uzyskać jakość dźwięku zbliżoną do przewodowej. NFC, eSIM i dual SIM w formacie nano dopełniają obraz urządzenia przygotowanego na każdy scenariusz użytkowania.

Nawigacja satelitarna obsługuje wszystkie główne systemy: GPS z pasmami L1 i L5, GLONASS, BDS, Galileo, QZSS oraz NavIC. Wsparcie dla podwójnego pasma L1 i L5 w GPS przekłada się na wyraźnie lepszą dokładność pozycjonowania w miejskich kanionach i trudnych warunkach terenowych. Port USB-C pracuje w standardzie 3.2 Gen 1, co oznacza transfer danych do 5 Gb/s. Nie jest to najszybsze rozwiązanie dostępne na rynku, a przy urządzeniu z wariantem 1 TB pamięci wewnętrznej USB 3.2 Gen 2 lub Thunderbolt byłby wyraźnym usprawnieniem. To drobna, ale zauważalna oszczędność w specyfikacji.

A co z konkurencją?

W segmencie ultraflagowców fotograficznych OPPO Find X9 Ultra mierzy się przede wszystkim z dwoma rywalami, którzy również celują w tytuł najlepszego foto-smartfona roku: vivo X300 Ultra oraz Xiaomi 17 Ultra. To zestawienie, które nie ma słabych ogniw, a wybór między tymi trzema urządzeniami sprowadza się w dużej mierze do priorytetów kupującego i sympatii do konkretnego ekosystemu.

Xiaomi 17 Ultra to urządzenie, które w testach aparatów regularnie plasuje się na szczycie rankingów i jest bezpośrednim punktem odniesienia dla każdego pretendenta do fotograficznej korony. Jego system aparatów ze współpracą z Leica oferuje nieco inną filozofię odwzorowania barw niż kalibracja Hasselblad w OPPO, bardziej nasyconą i dramatyczną, co część fotografów ceni wyżej. Find X9 Ultra odpowiada naturalniejszym i bardziej neutralnym podejściem do kolorów, które bliższe jest temu, czego oczekują użytkownicy ceniący wierność odwzorowania rzeczywistości.

vivo X300 Ultra to z kolei urządzenie, które wyróżnia się certyfikatem IP69, a więc wyższą klasą szczelności niż IP68 oferowane przez OPPO. Dla użytkowników pracujących w trudniejszych warunkach to argument, którego nie można zbagatelizować. W kwestii aparatów oba urządzenia reprezentują zbliżony poziom, choć vivo stawia na nieco inne rozłożenie akcentów jeśli chodzi o możliwości zoomu. Find X9 Ultra odpowiada z kolei przewagą w postaci pięciu sensorów na wyspie, w tym dwóch o rozdzielczości 200 MP, co daje większą elastyczność przy różnych scenariuszach fotograficznych.

Czytaj też: OPPO Watch S – elegancki smartwatch, który pozytywnie zaskakuje

Podsumowanie

OPPO Find X9 Ultra to urządzenie, które realizuje swoją obietnicę. Pięć sensorów z certyfikacją Hasselblad, Snapdragon 8 Elite Gen 5, ogromna bateria i kompletny zestaw modułów łączności składają się na smartfon, który w żadnym obszarze nie zawodzi i w kilku wyraźnie błyszczy. Teleobiektyw z dziesięciokrotnym zoomem optycznym i nowatorską konstrukcją peryskopową to rozwiązanie, które robi wrażenie zarówno na papierze, jak i w praktyce, a globalna premiera oznacza, że po raz pierwszy użytkownicy spoza Chin nie muszą sięgać po import, żeby cieszyć się tym, co OPPO ma najlepszego do zaoferowania. Wady istnieją, brak stabilności na blacie przez wystającą wyspę aparatów, ograniczenia USB, niepewna polityka aktualizacji oraz różnice w odwzorowaniu kolorów między obiektywami, ale żadna z nich nie przekreśla ogólnie bardzo pozytywnego obrazu urządzenia.

Pytanie postawione w tytule tej recenzji pozostaje jednak otwarte. Find X9 Ultra jest jednym z najlepszych foto-smartfonów dostępnych obecnie na polskim rynku, ale koronę najlepszego nie zdobywa bezapelacyjnie. Xiaomi 17 Ultra i vivo X300 Ultra to równie poważne propozycje, które w zależności od indywidualnych preferencji fotograficznych mogą okazać się lepszym wyborem. Jeśli jednak szukasz urządzenia z najbardziej wszechstronnym systemem aparatów, najdłuższym zoomem optycznym w swojej klasie i ekosystemem Hasselblad, który przekłada się na realne efekty, a nie tylko logo na obudowie, Find X9 Ultra zasługuje na bardzo poważne rozważenie.

Cena: 7399 zł