Turtle Beach Stealth Pro II – gamingowe słuchawki z najwyższej półki
Oto bezkompromisowe dzieło inżynierii akustycznej. Turtle Beach Stealth Pro to bezprzewodowy headset gamingowy klasy premium, który wyznacza nowe standardy dzięki doskonałemu pozycjonowaniu dźwięku, zaawansowanej aktywnej redukcji szumów (ANC) oraz flagowej jakości wykonania.
Amerykańska marka Turtle Beach od zawsze dba o to, aby gracze z całego świata słyszeli każdy najdrobniejszy szelest, wybuch czy nieostrożny krok przeciwnika, jednak przez lata jej produkty kojarzyły się raczej z krzykliwym, plastikowym designem typowym dla standardowych akcesoriów gamingowych. Sytuacja uległa drastycznej zmianie w momencie premiery pierwszej generacji linii Stealth Pro, która udowodniła, że producent ten potrafi również stworzyć sprzęt z absolutnie najwyższej półki, celujący w wyrafinowane gusta najbardziej wymagających i bezlitosnych audiofilów. Teraz, gdy opadł już dawno kurz po tamtym debiucie, na scenę wkracza w pełnej krasie model Turtle Beach Stealth Pro II.




Masywna bryła i bogactwo pudełka
Zanim w ogóle dotkniemy samych słuchawek, musimy zmierzyć się z ich opakowaniem, którego wymiary wynoszą imponujące 30,5 na 24,6 na 8,7 centymetra. Wewnątrz znajdziemy spory zestaw, w skład którego wchodzą same słuchawki, utwardzane etui podróżne, solidny przewód ładujący USB-C, elegancką stację bazową z wbudowaną ładowarką dla akumulatorów, zapasowe ogniwo zasilające oraz dodatkowy adapter USB będący kluczem do bezstresowego przełączania się między platformami. Jeśli chodzi o sam design urządzenia, producent postawił na dojrzałą i niezwykle stonowaną elegancję, która sprawia, że w tym sprzęcie nie wstydzilibyśmy się wyjść na ulicę. Bryła jest wyraźnie masywna, a niezwykle głębokie na 65 milimetrów nauszniki ściśle i bezwzględnie przylegają do skóry, tworząc doskonałą izolację pasywną. Cała ta pancerna i wykonana z metalowych elementów konstrukcja swoje waży, bowiem na naszej głowie lądują aż 393 gramy inżynieryjnego rzemiosła, lecz dzięki grubej warstwie oddychającej pianki zapamiętującej kształt, ciężar ten rozkłada się na czaszce równomiernie. Niezwykle cieszy również fakt, iż potężne muszle można wygodnie obrócić na płasko, co pozwala bezboleśnie zrzucić je na kark, aby dać odpocząć szyi przed kolejnym starciem.




Dźwiękowa potęga
W kwestii doznań akustycznych, inżynierowie z Turtle Beach stanowczo odmówili podążania za współczesnym trendem zrównywaniem wszystkiego do całkowicie płaskiego, studyjnego i nudnego jak flaki z olejem brzmienia. Wewnątrz nauszników drzemią absolutnie gigantyczne, sześćdziesięciomilimetrowe przetworniki Eclipse Dual, które dostarczają niezwykle głęboki i potężny bas, sprawiający, że każdy wybuch w grze wieloosobowej przyprawia o radosne drżenie klatki piersiowej. Brzmienie tego zestawu ma ostre jak brzytwa ramy litery „V”, co oznacza cudownie podbite tony niskie i wysokie, dzięki czemu kroki wroga w sieciowych strzelaninach stają się słyszalne z odległości, o której użytkownicy tanich pchełek mogą jedynie pomarzyć. Słuchawki wyśmienicie budują wirtualną przestrzeń i szeroką scenę, co pozwala na niemal snajperską precyzję w lokalizowaniu przeciwnika na podstawie samego tylko szmeru przeładowywanej za ścianą broni.
Przeczytaj też: INZONE E9 – douszne słuchawki gamingowe




System CrossPlay 2.0
Największym asem ukrytym w rękawie tego modelu jest jednak absolutnie fantastyczny system łączności i zasilania, który sprawia, że wszelkie obawy o nagłe rozładowanie sprzętu stają się pieśnią przeszłości. Producent dostarcza w zestawie dwa wymienne akumulatory magnetyczne, z których każdy potrafi utrzymać sprzęt przy życiu przez imponujące 40 godzin, co łącznie daje nam 80 godzin ciągłego grania. Podczas gdy jeden akumulator dostarcza nam prąd bezpośrednio w słuchawkach, drugi ładuje w stacji bazowej, a sama wymiana w locie zajmuje zaledwie kilkanaście sekund. Ten patent połączony z jednoczesną obsługą połączenia radiowego 2,4 GHz oraz modułu Bluetooth 5.3 sprawia, że bez problemu deklasuje to chociażby słuchawki od Sony. Prawdziwą rewolucją jest też technologia CrossPlay 2.0, która dzięki jednoczesnemu wykorzystaniu stacji bazowej oraz dodatkowego adaptera USB, pozwala na płynne i całkowicie bezprzewodowe przeskakiwanie między konsolą PlayStation stojącą w salonie, a komputerem znajdującym się w innym pokoju. Wystarczy zmienić pomieszczenie, wcisnąć odpowiedni przycisk i słuchawki same łączą się z właściwym źródłem.




Aktywna redukcja hałasu
Nie można również zapomnieć o skutecznej, aktywnej redukcji hałasu (ANC), która po włączeniu natychmiast odcina nas od wrzasków domowników, szczekania psa i uciążliwego warkotu kosiarki sąsiada. Funkcja ta współpracuje z doskonałym trybem ambientowym, który przydaje się, kiedy jednak uznamy, że dobrze byłoby usłyszeć dzwonek do drzwi oznajmiający przyjazd kuriera z długo wyczekiwaną pizzą. Konstruktorzy zadbali także o znakomitą jakość komunikacji werbalnej, oddając w nasze ręce krystalicznie czysty, fizyczny mikrofon na elastycznym pałąku, który dzięki wsparciu algorytmów sztucznej inteligencji skutecznie wycina dźwięki naszej pośpiesznie uderzanej klawiatury mechanicznej. Co niezwykle zabawne i praktyczne zarazem, po odczepieniu mikrofonu od obudowy, sprzęt wcale nie staje się niemy, ponieważ w same muszle wbudowano dodatkowe, ukryte mikrofony, które doskonale sprawdzają się podczas spaceru czy odbierania telefonu na zewnątrz.
Przeczytaj też: Usłyszysz każdy krok przeciwnika! HyperX pokazał słuchawki, które dają przewagę w FPS-ach! | CoNowego.pl


Podsumowanie
Turtle Beach Stealth Pro II to potężny, luksusowy i naładowany innowacjami sprzęt, który pokazuje nam, że w kwestii bezprzewodowego audio dla graczy wciąż można było wymyślić coś nowego i rewolucyjnego. Wybitny system dwóch akumulatorów i możliwość swobodnego przełączania się pomiędzy wieloma urządzeniami sprawiają, że korzystanie z tego modelu to czysta, przyjemność, okraszona przy tym potężnym, kinowym brzmieniem i doskonałym pozycjonowaniem przestrzennym. Mimo swojej dość słusznej wagi, sprzęt jest niezwykle wygodny, a dołączone do zestawu, etui podkreśla bezkompromisowe i profesjonalne podejście producenta do konsumenta. Za ten powiew luksusu przyjdzie nam zapłacić niebagatelną kwotę 1499 złotych.


