GamingTesty i recenzje

beyerdynamic MMX 130 Wireless – niemiecka szkoła dobrego dźwięku dla graczy

Na rynku nie brakuje bezprzewodowych słuchawek dla graczy, ale tylko część z nich próbuje połączyć gamingowy charakter z audiofilskim DNA. beyerdynamic MMX 130 Wireless należą właśnie do tej grupy. To headset, który ma zapewnić nie tylko świetną immersję w wirtualnym świecie, ale również satysfakcję podczas słuchania muzyki czy oglądania filmów. Spędziłem z nim kilkanaście dni, by sprawdzić, czy za renomą niemieckiej marki rzeczywiście idzie jakość, której oczekują wymagający użytkownicy.

Wygląd, konstrukcja i wykonanie

Zaraz po wyjęciu słuchawek beyerdynamic MMX 130 Wireless z pudełka zwróciłem uwagę na ich nietypowy jak na sprzęt gamingowy charakter. Nie są krzykliwe, z agresywnym wzornictwem i efektownym podświetleniem RGB. Producent postawił na stonowany design, który nie wyróżnia się z tłumu, ale przez to może się podobać. Uwagę zwracają otwarte muszle, które odbiegają od tego, do czego przyzwyczaiły nas gamingowe headsety.

A materiały? Producent w dużej mierze postawił na tworzywo sztuczne, ale w praktyce nie odebrałem tego jako większej wady. Konstrukcja sprawia wrażenie dobrze spasowanej, a podczas codziennego użytkowania nie zauważyłem niepokojących luzów czy odgłosów świadczących o słabej jakości wykonania. beyerdynamic podkreśla, że zaprojektował ten zestaw z myślą o wieloletnim użytkowaniu. Mamy tu bowiem wymienne nauszniki i baterię. Szkoda tylko, że producent nie dorzuca do zestawu sztywnego pokrowca transportowego. Wtedy zabieranie tych słuchawek w podróż byłoby wygodniejsze i bezpieczniejsze.

Komfort i dopasowanie

Już pierwsze godziny spędzone z MMX 130 Wireless utwierdziły mnie w tym, że komfort stanowił jeden z priorytetów podczas projektowania tego modelu. Nie bez znaczenia jest tu zastosowanie welurowych nauszników, które skutecznie ograniczają nagrzewanie uszu. Istotna dla wygody użytkowania jest też otwarta konstrukcja, ponieważ pozwala ona na swobodny przepływ powietrza.

Równie dobrze wypada kwestia docisku. Pałąk trzyma słuchawki pewnie na głowie, ale nie robi tego przesadnie mocno. Jak doskonale wiadomo, niektóre headsety potrafią pod tym względem męczyć podczas wielogodzinnego grania. W przypadku nowości od beyerdynamic podczas testów nie odczuwałem nadmiernego ucisku na skronie, ani zmęczenia w okolicach czubka głowy.

Zaryzykuję stwierdzenie, że MMX 130 Wireless to jeden z tych headsetów, o których po pewnym czasie zwyczajnie się zapomina. W przypadku sprzętu przeznaczonego do wielogodzinnego grania jest to prawdopodobnie najlepsza rekomendacja.

Łączność i obsługa

Nie ukrywam, że w przypadku słuchawek cenię sobie łączność bezprzewodową. Daje ona bowiem największą swobodę podczas rozgrywki. Naturalnie więc podczas testów najczęściej korzystałem z dołączonego odbiornika USB-C. Niezwykle istotne jest to, że słuchawki działały stabilnie, nie zrywały połączenia i nie sprawiały żadnych problemów zarówno podczas grania, jak i oglądania filmów czy słuchania muzyki. A to nie jest takie oczywiste w zatłoczonym urządzeniami bezprzewodowym środowisku gamingowym. Zestaw może się też łączyć z naszym sprzętem przewodowo lub przez Bluetooth.

Warto docenić to, że nowe słuchawki od beyerdynamic są niezwykle intuicyjne w obsłudze. Producent postawił tutaj na dobrze zarysowane fizyczne przyciski i pokrętła umieszczone na muszlach, które są łatwe do zlokalizowania bez zdejmowania słuchawek. Już po kilku dniach korzystania obsługiwałem regulację głośności czy wyciszanie mikrofonu całkowicie intuicyjnie, bez nerwowego szukania odpowiednich elementów palcami.

Szkoda tylko, że producent nadal nie zdecydował się na wydanie aplikacji dla PC, która pozwoliłaby na wygodną konfigurację sprzętu. Ta dostępna jest tylko dla smartfonów.

Brzmienie

To właśnie brzmienie jest głównym argumentem przemawiającym za zakupem MMX 130 Wireless. Producent nie postawił tutaj na nadmierne podbijanie basu i wysokich tonów. Odwzorowanie dźwięku jest bardziej dojrzałe, zrównoważone i nastawione na szczegółowość. Otwarta konstrukcja wyraźnie wpływa na odczucia podczas rozgrywki. Scena jest szersza niż w większości zamkniętych headsetów gamingowych, a odgłosy otoczenia zyskują większą przestrzeń. W grach z otwartym światem odczuwalnie poprawia to immersję.

Największe wrażenie zrobiła na mnie właśnie przestrzenność przekazu. W grach RPG i produkcjach opartych na otwartym świecie otoczenie brzmi bardziej przekonująco. Trzeba jednak pamiętać, że otwarta konstrukcja ma swoją specyfikę. Bas jest obecny i dobrze kontrolowany, ale nie uderza z taką siłą jak w zamkniętych modelach. Osoby przyzwyczajone do mocno podkręconego dołu mogą początkowo odczuwać niedosyt. Z drugiej strony właśnie dzięki temu dźwięk pozostaje czysty i nie gubi detali nawet podczas bardziej intensywnych scen.

Mikrofon i rozmowy

Firma beyerdynamic wyposażył headset w odpinany mikrofon META VOICE. A to doskonała informacja dla osób preferujących gry drużynowe, w których na pierwszy plan wysuwa się współpraca w zespole. Już po kilku rozmowach na Discordzie było dla mnie jasne, że nie jest to element dodany wyłącznie z obowiązku. Moi rozmówcy potwierdzili, że słyszeli mnie czysto, wyraźnie i naturalnie. Nie zgłaszali mi przez cały okres testów problemów ze zrozumieniem moich komend oraz wypowiedzi, nawet podczas dłuższych posiadówek na komunikatorze.

Doceniam dołączoną do zestawu osłonę przeciwwietrzną. Ogranicza ona nieprzyjemne podmuchy powietrza oraz eksplozje głosek wybuchowych. Otwarta konstrukcja słuchawek pozwala też na naturalny odsłuch własnego głosu. Podczas rozmów na komunikatorach nie ma tu odczucia izolacji, jak w przypadku zamkniętych headsetów. W konsekwencji nie mówimy nienaturalnie głośno. To detal, który warto jednak docenić.

Bateria i ładowanie

Bateria to mocny punkt testowanych słuchawek. Podczas testów ładowałem je raz w tygodniu. A jestem osobą, która ze słuchawkami spędza praktycznie cały dzień. MMX 130 Wireless należą do tych słuchawek, o których po prostu zapomina się w kontekście ładowania. Co ważne, gdy pojawi się konieczność uzupełnienia energii – ze słuchawek nadal można korzystać. Wystarczy podłączyć je kablem USB-C do komputera. To rozwiązanie praktyczne i zdecydowanie lepsze niż wymuszanie przerwy w użytkowaniu.

Czytaj też:

Podsumowanie

beyerdynamic MMX 130 Wireless to jeden z najciekawszych headsetów gamingowych w swojej klasie cenowej. Zamiast stawiać na efektowne dodatki, producent skupił się na jakości dźwięku, komforcie i uniwersalności, dzięki czemu słuchawki dobrze sprawdzają się zarówno w grach, jak i podczas słuchania muzyki czy oglądania filmów. Otwarta konstrukcja nie będzie idealna dla każdego, szczególnie jeśli zależy nam na izolacji od otoczenia i mocnym basie. Jeśli jednak szukamy naturalnego brzmienia, szerokiej sceny i wygody, trudno znaleźć równie kompletną propozycję w podobnej cenie.

Cena: 549 zł

Grafika tytułowa: beyerdynamic