Zobaczy naszą planetę jak na dłoni. NASA szykuje rewolucyjnego satelitę Landsat 10!
Southwest Research Institute (SwRI) pracuje nad kluczowymi elementami satelity Landsat 10, który NASA i Amerykańska Służba Geologiczna (USGS) planują wysłać na orbitę w 2031 roku. Nowa misja ma znacząco zwiększyć możliwości monitorowania powierzchni Ziemi, dostarczając naukowcom bardziej szczegółowych danych dotyczących zasobów wodnych, rolnictwa, lasów i zmian środowiskowych.
Landsat 10 będzie kontynuacją jednego z najdłużej realizowanych programów obserwacji Ziemi. Od uruchomienia pierwszego satelity w 1972 roku w ramach programu pozyskano już ponad 10 milionów zdjęć naszej planety.
SwRI odpowiada za opracowanie elektroniki oraz oprogramowania pokładowego dla zestawu instrumentów Landsat Instrument Suite (LandIS), którego głównym wykonawcą jest firma Raytheon należąca do grupy RTX. System będzie odpowiedzialny za rejestrowanie obrazów, ich przetwarzanie oraz kompresję przed przesłaniem danych na Ziemię.
– Innowacje technologiczne zastosowane w Landsat 10 różnią się od poprzednich misji pod względem ilości gromadzonych danych obrazowych. Landsat 10 będzie przetwarzał około 1,8 gigabita skompresowanych danych na sekundę.– powiedział Patrick Phelan z SwRI.
Instytut rozwija również układy sterowania temperaturą instrumentów oraz systemy odpowiedzialne za pozycjonowanie luster optycznych, które kierują i skupiają światło na detektorach. Dzięki temu satelita będzie mógł wykonywać szerokie i jednocześnie bardzo szczegółowe zdjęcia powierzchni Ziemi.
Dane kluczowe dla nauki i gospodarki
Nowa generacja satelity ma dostarczać informacji wykorzystywanych zarówno przez naukowców, jak i administrację publiczną czy sektor gospodarczy. Dane pomogą monitorować jakość i dostępność zasobów wodnych, oceniać stan upraw, wspierać ochronę gleb oraz zarządzanie lasami.
– Ta nowa technologia będzie kontynuacją dziedzictwa programu Landsat w zakresie obserwacji Ziemi, a SwRI ma bogate doświadczenie w opracowywaniu rozwiązań, które pozwalają osiągać nowe wyżyny. Wykorzystujemy doświadczenia zdobyte podczas wcześniejszych projektów realizowanych dla NASA i prywatnego sektora kosmicznego – podkreślił Phelan.
Według przedstawicieli instytutu większa ilość i jakość danych może przełożyć się na lepsze przygotowanie społeczeństw do przyszłych wyzwań związanych z klimatem, gospodarowaniem zasobami naturalnymi czy bezpieczeństwem żywnościowym.
– Jeśli uda nam się uzyskać jak najwięcej szczegółowych informacji o tym, co dzieje się na Ziemi, będziemy lepiej przygotowani do radzenia sobie z przyszłymi wyzwaniami i efektywnego wykorzystywania dostępnych zasobów – zaznaczył Phelan.
SwRI zakończyło już wstępny przegląd projektu. Obecnie zespół pracuje nad prototypem urządzenia, przygotowując się do krytycznego przeglądu projektu, który ma odbyć się jeszcze w tym roku.
Źródło: Southwest Research Institute
Czytaj też: Pacyfik gwałtownie się nagrzewa. El Niño nabiera niszczycielskiego tempa
Grafika tytułowa: NASA / Unsplash

