Zagrożenie kleszczami. Czy po tej zimie będzie ich mniej?

Naukowcy z Wydziału Biologii Uniwersytetu Gdańskiego przeprowadzili wieloletnie badania, aby sprawdzić, czy mroźne zimy rzeczywiście ograniczają liczebność kleszczy w Polsce. Wyniki pokazują, że zależność między temperaturą zimą a późniejszą liczebnością tych pasożytów jest bardziej złożona, niż się powszechnie uważa.

Badania pozwoliły lepiej zrozumieć, w jaki sposób kleszcze przystosowują się do trudnych warunków oraz jakie czynniki faktycznie decydują o ich przeżywalności i rozprzestrzenianiu się. Wiedza ta ma bezpośrednie znaczenie dla oceny ryzyka chorób przenoszonych przez kleszcze i planowania działań profilaktycznych.

Kleszcze należą do pajęczaków i podobnie jak inne zwierzęta z tej grupy zimują w miejscach chroniących je przed mrozem. Najczęściej ukrywają się w ściółce leśnej, glebie, szczelinach kory drzew czy w stogach siana, ale niektóre gatunki spędzają zimę bezpośrednio na żywicielach, takich jak jelenie, wilki czy żubry. Zimujące pasożyty zwykle pozostają w stanie ograniczonej aktywności, choć w okresach ocieplenia mogą ponownie żerować. Oznacza to, że nawet zimą kontakt z kleszczami jest możliwy.

Wydłużanie się okresów ciepłej pogody zwiększa możliwość rozprzestrzeniania się chorób

Przeprowadzone obserwacje wskazują, że silne mrozy mogą zwiększać śmiertelność części osobników, jednak nie prowadzą do trwałego ograniczenia populacji. Kleszcze rozmnażają się bardzo intensywnie i pojedyncza samica może złożyć nawet kilkadziesiąt tysięcy jaj, dzięki czemu populacje szybko się odbudowują. O wiele większe znaczenie niż sama temperatura ma dostępność żywicieli oraz długość okresów aktywności. Łagodne zimy sprzyjają przeżywalności kleszczy i wydłużają czas ich żerowania, co zwiększa liczebność populacji w kolejnych sezonach.

Badania pokazują również, że niskie temperatury nie eliminują drobnoustrojów przenoszonych przez kleszcze. Patogeny mogą przetrwać w organizmach pasożytów przez zimę, dlatego ryzyko chorób odkleszczowych zależy przede wszystkim od liczby aktywnych kleszczy i długości sezonu ich żerowania. Wydłużanie się okresów ciepłej pogody zwiększa możliwość rozprzestrzeniania się chorób i sprzyja krążeniu patogenów w środowisku.

Ważnym wnioskiem z badań jest także wpływ wilgotności na rozwój pajęczaków. Kleszcze najlepiej funkcjonują w środowisku wilgotnym i są bardzo wrażliwe na przesuszenie, dlatego mokre wiosny mogą sprzyjać ich aktywności. Jednocześnie pajęczaki drapieżne, takie jak pająki, odgrywają istotną rolę w ograniczaniu liczby owadów, w tym uciążliwych komarów, co ma znaczenie dla równowagi ekosystemów oraz ochrony upraw. Uzyskane wyniki mają praktyczne znaczenie zarówno dla służb zajmujących się zdrowiem publicznym, jak i dla osób planujących aktywność na terenach zielonych. Pozwalają lepiej przewidywać okresy zwiększonego zagrożenia oraz pokazują, że mroźna zima nie gwarantuje spadku liczby kleszczy.

Badania wskazują również, że zmiany klimatu mogą sprzyjać pojawianiu się nowych gatunków kleszczy przenoszonych przez ptaki wędrowne, co w przyszłości może zwiększyć ryzyko występowania nowych chorób pasożytniczych.

Źródło: Uniwersytet Gdański

Czytaj też: Przepis na „koktajl” dla komórek mózgowych. To ważne dla osób poważnie chorych

Grafika tytułowa: Erik Karits / Unsplash