Samochód jak samolot? Czarne skrzynki obowiązkowe już w tym roku!

Tak zwane czarne skrzynki montowane są w samolotach od lat. Ich zadaniem jest rejestrowanie przebiegu lotu i pomoc w ustaleniu powodów różnych awarii bądź katastrof lotniczych. Jak się okazuje, wkrótce takie rozwiązanie trafi na pokład samochodów. Stosowanie rejestratorów na producentach samochodów ma wymusić rozporządzenie władz Unii Europejskiej.

Od lipca 2022 czarna skrzynka obowiązkowo w każdym nowym samochodzie!

Zadaniem czarnej skrzynki montowanej na pokładzie samochodu będzie rejestrowanie parametrów jazdy oraz danych takich, jak prędkość, tempo przyspieszania, moc hamowania, poziom nachylenia oraz aktywność systemów bezpieczeństwa montowanych w danym modelu seryjnie. Podobnie, jak w przypadku samolotów, w trakcie kolizji bądź wypadku, dane z ostatnich kilkudziesięciu sekund przed zdarzeniem byłyby rejestrowane, by pomóc policji i biegłym w ustaleniu okoliczności i przyczyny wypadku. Owe dane miałyby być oczywiście szyfrowane, a lokalizacja rejestratora tajna po to, by zapobiec nadużyciom ze strony kierowców. Myślę jednak, że warsztaty samochodowe poradzą sobie z tym rozwiązaniem nawet, jeśli ingerowanie w jego działanie nie będzie legalne.

Czytaj też: CES 2022: Oto potężny Chevrolet Silverado EV!

Według doniesień, same skrzynki mają być zintegrowane także z inteligentnym systemem wspomagania prędkości (ISA) – również forsowanym przez władze Unii Europejskiej. Czy nowe rozwiązania poprawią nasze bezpieczeństwo na drogach? W pewnym stopniu na pewno. Pełne informacje na ten temat będzie można uzyskać jednak dopiero w kilka bądź kilkanaście miesięcy od wprowadzenia wymienionych rozwiązań.

A co Wy myślicie o nowych unijnych pomysłach związanych z systemami montowanymi w samochodach?