Odkryto wirusowy podpis krwi dla choroby Leśniowskiego-Crohna

Badania naukowców z Sorbonne University pokazują, że krew człowieka nie jest tak „jałowa”, jak długo sądzono. Okazuje się, że u każdego z nas obecne są wirusy, głównie bakteriofagi, czyli wirusy atakujące bakterie. Samo to odkrycie zmienia sposób myślenia o funkcjonowaniu organizmu i roli wirusów, które nie zawsze są zagrożeniem, lecz mogą być naturalnym elementem naszego mikrobiomu.

Najważniejszym wynikiem badań było jednak coś więcej niż samo wykrycie tych wirusów. Analiza próbek krwi pokazała, że osoby chore na choroba Leśniowskiego-Crohna mają inny profil bakteriofagów niż osoby zdrowe. Różnice te są na tyle wyraźne, że mogą stanowić charakterystyczny „podpis” tej choroby widoczny we krwi. To istotny krok, ponieważ dotychczas poszukiwanie takich sygnałów w jelitach było bardzo trudne ze względu na ogromną zmienność mikroorganizmów.

Badacze wykazali, że u osób zdrowych dominują inne typy bakteriofagów niż u pacjentów z chorobą. U chorych częściej pojawiają się wirusy związane z bakteriami jelitowymi, co najprawdopodobniej wynika z osłabienia bariery jelitowej i „przenikania” drobnoustrojów oraz ich wirusów do krwiobiegu. To odkrycie pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy choroby i pokazuje, że zmiany nie ograniczają się tylko do jelit, ale mają wpływ na cały organizm.

Nowe kierunki leczenia

Znaczenie tych badań jest bardzo praktyczne. Jeśli wyniki zostaną potwierdzone na większych grupach pacjentów, analiza wirusów obecnych we krwi może stać się nowym narzędziem diagnostycznym. Zamiast skomplikowanych i obciążających badań możliwe byłoby wykorzystanie prostszych testów krwi do wykrywania choroby lub monitorowania jej przebiegu.

Dodatkowo odkrycie otwiera nowe kierunki leczenia. Lepsze poznanie relacji między bakteriami, wirusami i układem odpornościowym może w przyszłości pomóc w opracowaniu terapii ukierunkowanych na mikrobiom, a nie tylko na objawy choroby. To podejście może okazać się szczególnie ważne w schorzeniach przewlekłych, gdzie kluczowe jest kontrolowanie całego środowiska biologicznego organizmu.

Badania te pokazują, że nawet dobrze znane choroby mogą skrywać nowe, wcześniej niedostrzegane mechanizmy. Jednocześnie potwierdzają, że krew może być cennym źródłem informacji o stanie zdrowia, a analiza obecnych w niej mikroorganizmów ma realny potencjał zastosowania w medycynie.

Źródło: Sorbonne Universite

Czytaj też: Nanopierścienie DNA. Przełomowe narzędzie do badania i kontrolowania białek

Grafika tytułowa: National Cancer Institute / Unsplash