Niebywały sukces Forda! Mustang Mach-E to hit sprzedaży!

Stoimy u progu motoryzacyjnej, elektrycznej rewolucji. Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się, że od 2035 roku na terenie Unii Europejskiej możliwa będzie sprzedaż nowych aut o napędzie wyłącznie zasilanym prądem. Producenci już teraz jednak uzupełniają swoją gamę modelową o „elektryki”. Ford jakiś czas temu wprowadził do sprzedaży Mustanga Mach-E, który nawiązuje do legendarnego muscle cara, ale i jednocześnie oferuje nam szereg najnowocześniejszych rozwiązań opracowanych przez amerykański koncern. Jak się okazało, pojawienie się w ofercie Forda tego modelu było strzałem w dziesiątkę, o czym świadczy najnowsza decyzja podjęta przez producenta.

Ford Mustang Mach-E ze znacznie zwiększoną produkcją!

Zarząd koncernu Ford podjął decyzję o zwiększeniu produkcji modelu Mustang Mach-E. O tym fakcie na Twitterze poinformował dyrektor generalny koncernu – Jim Farley. Zainteresowanie wspomnianym „elektrykiem” jest rzekomo tak ogromne, że producent zdecydował o potrojeniu produkcji auta. W 2022 roku fabryki ma opuścić 20 000 egzemplarzy Mustanga Mach-E na rynek amerykański. Co ciekawe, koncern zakłada, że ów model będzie sprzedawał się równie fantastycznie także w Europie. Dlatego też strategia Forda zakłada także wyprodukowanie dodatkowych egzemplarzy Mustanga Mach-E dla Europy. W tym przypadku jednak termin wyznaczono na rok 2023.

Czytaj też: Elektryfikacja w drodze – top 5 samochodów elektrycznych!

Ford ma ogromne ambicje, jeśli chodzi o produkcję aut elektrycznych. Do końca 2023 roku Amerykanie chcą być największym dostawcą „elektryków” na rynek amerykański z produkcją rzędu 600 000 tego typu samochodów rocznie. W planach jest też wprowadzenie do sprzedaży do końca 2024 roku w pełni elektrycznych odmian modeli Explorer i Aviator. Brzmi ambitnie, prawda?

Nawet jeśli nie jesteście jeszcze przekonani do samochodów z napędem elektrycznym, to z czasem będziecie musieli się do nich przyzwyczaić. Myślę, że do 2035 roku producenci tak dopracują technologie związane z silnikami elektrycznymi, że auta wykorzystujące owo rozwiązanie będą pozbawione największych obecnie nam znanych bolączek i że będą służyły nam bezawaryjnie.

Jestem niezmiernie ciekaw, jak rynek motoryzacyjny będzie wyglądał za kilka lat. A Wy?