Kosmiczny „serwis” w akcji. NASA chce podnieść orbitę teleskopu Swift

Inżynierowie firmy Katalyst Space Technologies rozpoczęli testy środowiskowe robota serwisującego LINK w Centrum Lotów Kosmicznych im. Goddarda NASA w Greenbelt. To kluczowy etap przygotowań do misji Swift Boost, której celem jest uratowanie jednego z najbardziej zasłużonych teleskopów kosmicznych.

NASA powierzyła firmie z Arizony zadanie podniesienia orbity obserwatorium Neil Gehrels Swift, które od ponad dwóch dekad bada najbardziej energetyczne zjawiska we Wszechświecie. Bez interwencji satelita stopniowo traci wysokość i grozi mu wejście w atmosferę Ziemi.

– Minęło zaledwie kilka miesięcy od zlecenia tej misji, a już jesteśmy na etapie testów. W połączeniu ze zmianami w operacjach naukowych dajemy Swiftowi realną szansę na przedłużenie jego życia i kontynuację badań – powiedział S. Bradley Cenko z NASA.

Walka z oporem atmosfery

Każdy obiekt na niskiej orbicie okołoziemskiej podlega działaniu szczątkowej atmosfery, która stopniowo wyhamowuje jego ruch i obniża wysokość lotu. W przypadku Swifta problem nasiliła zwiększona aktywność słoneczna, która „rozszerzyła” atmosferę i przyspieszyła spadek orbity.

Aby zyskać czas, zespół misji zdecydował się ograniczyć działanie instrumentów naukowych. Najpierw wyłączono teleskopy ultrafioletowy i rentgenowski, a następnie także Burst Alert Telescope, zmniejszając zużycie energii i opór aerodynamiczny. Dzięki temu możliwe było wydłużenie czasu potrzebnego na przygotowanie operacji ratunkowej.

Robot LINK ma „uratować” teleskop

Kluczowym elementem misji jest moduł LINK – robotyczny „serwisant”, który zostanie wyniesiony w kosmos i podejmie próbę podniesienia orbity teleskopu, choć sam Swift nie był projektowany z myślą o takich operacjach.

– Swift wciąż dostarcza niezwykle cennych danych naukowych, a my mamy szansę je zachować. To także krok w stronę bardziej elastycznego podejścia do eksploatacji satelitów – powiedział Ghonhee Lee, szef Katalyst Space Technologies.

W najbliższych tygodniach moduł LINK przejdzie serię testów wibracyjnych i termicznych. Następnie zostanie zintegrowany z rakietą Pegasus firmy Northrop Grumman w ośrodku Wallops Flight Facility w Wirginii. Jeśli misja zakończy się sukcesem, może otworzyć nowy rozdział w serwisowaniu satelitów na orbicie i znacząco wydłużać życie kosztownych misji kosmicznych.

Źródło: NASA

Czytaj też: Światłowód w kosmosie. ESA rozwija orbitalny internet przyszłości z Kanadą

Grafika tytułowa: NASA / Unsplash