Jaka jest liczba niedźwiedzi w Polsce? Badania wskazują naszą niewiedzę

Badania prowadzone w polskich ostojach niedźwiedzia brunatnego pokazują, jak niewiele wiemy dziś o rzeczywistej liczebności tego gatunku w kraju i jak duże znaczenie ma rzetelna nauka dla skutecznej ochrony przyrody. Ostatnie wiarygodne dane, oparte na analizach genetycznych z Tatr i Podkarpacia, wskazywały, że około dekady temu w Polsce żyło około 130 niedźwiedzi.

Obecnie w przestrzeni publicznej pojawiają się znacznie wyższe szacunki, sięgające nawet 300 osobników, jednak naukowcy z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie podkreślają, że liczby te nie wynikają z badań prowadzonych zgodnie z uznanymi standardami i mogą być istotnie zawyżone.

Kluczowym narzędziem w ocenie liczebności niedźwiedzi są badania genetyczne, które pozwalają jednoznacznie rozróżnić poszczególne osobniki i uniknąć wielokrotnego liczenia tych samych zwierząt. Tylko taka metoda daje wiarygodny obraz populacji, jej struktury i zmian zachodzących w czasie. W ostatnich kompleksowych badaniach genetycznych prowadzonych na Podkarpaciu zidentyfikowano nieco ponad 40 niedźwiedzi, a wcześniejsze analizy z Bieszczadów wskazywały na około 55 osobników. Od tamtej pory nie przeprowadzono jednak ogólnokrajowego monitoringu genetycznego, mimo że jest on formalnym obowiązkiem instytucji odpowiedzialnych za ochronę środowiska.

W praktyce badania takie wymagają dużej precyzji i konsekwencji. Cały obszar występowania niedźwiedzia powinien być objęty jednolitą siatką terenową, a materiał genetyczny musi być zbierany w krótkim, jasno określonym czasie. Naukowcy wykorzystują m.in. specjalne pułapki włosowe, które pozwalają pozyskać próbki sierści bez niepokojenia zwierząt, a także analizują odchody odnajdywane podczas systematycznych kontroli terenu. Tylko takie metody dają podstawę do porównań między regionami i latami.

Znaczenie tych badań wykracza daleko poza statystyki

Rzetelna wiedza o liczebności i rozmieszczeniu niedźwiedzi jest niezbędna do planowania skutecznej ochrony gatunku, zapobiegania konfliktom z ludźmi oraz oceny wpływu działań podejmowanych w krajach sąsiednich. Niedźwiedzie swobodnie przemieszczają się przez Karpaty, dlatego decyzje takie jak planowany odstrzał na Słowacji mogą bezpośrednio odbić się na polskiej populacji. Pierwsze sygnały z terenów przygranicznych sugerują już mniejszą liczbę śladów i próbek genetycznych, co może wskazywać na realny spadek liczebności.

Brak aktualnych, ogólnopolskich danych genetycznych oznacza, że ochrona jednego z największych drapieżników Europy opiera się dziś na niepewnych podstawach. Tymczasem badania naukowe dostarczają narzędzi, które pozwalają podejmować decyzje w sposób odpowiedzialny i oparty na faktach. Wdrożenie regularnego, jednolitego monitoringu w skali całego kraju nie tylko zwiększyłoby bezpieczeństwo samego gatunku, ale także umożliwiłoby lepsze zarządzanie obszarami chronionymi i relacjami między człowiekiem a dziką przyrodą.

Źródło: Instytut Ochrony Przyrody PAN w Krakowie

Czytaj też: Ochrona zapylaczy zaczyna się pod naszymi stopami. Zaskakujące badanie z Krakowa

Grafika tytułowa: Zdeněk Macháček / Unsplash