Ferrari jednak z prądem? Idą zmiany!

Ferrari to jedna z najbardziej ekskluzywnych marek samochodów na świecie. To właśnie sportowe modele tego koncernu od lat cieszą fanów bezkompromisowej mocy oraz niesamowitych osiągów. Jak się jednak okazuje, wkrótce koncern czekają spore zmiany. Czas postawić na… prąd!

Ferrari musi iść z duchem czasu!

Włoski koncern musi stawić czoła konieczności wprowadzenia do swojej gamy modeli o napędzie elektrycznym. Ferrari zapowiedziało niedawno, że do 2026 roku częściowo zelektryfikuje swoją ofertę. W perspektywie tych kilku lat 40% modeli samochodów pozostających w ofercie koncernu będzie oferowało napęd spalinowy, a pozostałe 60% będzie hybrydami oraz modelami typu BEV. Plany są więc bardzo ambitne.

Nie powinniśmy jednak się spodziewać, że po 2035 roku w Europie będą sprzedawane WYŁĄCZNIE nowe elektryczne samochody. Do unijnego zakazu została bowiem przyjęta dość poważna poprawka. Producenci małoseryjni, sprzedający do 10 000 samochodów rocznie będą mogli składać wnioski uprawniające ich do zwolnienia z zakazu. Limitowane super- i hipersamochody nadal więc będą benzynowcami.

Czytaj też: Elektromobilność – ekologia czy ideologia?

No cóż – elektryfikacja – ze względu na nowe unijne przepisy – dotknie ofert praktycznie wszystkich producentów samochodów oferujących swoje modele w Europie. Muszą się z nią zmierzyć także producenci supersamochodów. Oby poradzili sobie z nią śpiewająco!