Europejskie długoterminowe eksperymenty rolnicze. Naukowcy sprawdzają co wzmacnia glebę

Od ponad pół wieku na jednym z europejskich pól prowadzony jest wyjątkowy eksperyment, który pozwala naukowcom śledzić, jak gleba reaguje na różne sposoby uprawy w naprawdę długiej perspektywie.

Badania rozpoczęte w 1967 roku w litewskich Noreikiškės, realizowane we współpracy międzynarodowej z udziałem naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, dostarczają dziś bezcennej wiedzy o tym, co wzmacnia glebę, a co prowadzi do jej stopniowej degradacji. To rzadki przykład badań, które nie opierają się na krótkotrwałych obserwacjach, lecz pokazują skutki decyzji rolniczych po kilkudziesięciu latach.

Gleba pełni kluczową rolę w funkcjonowaniu środowiska i rolnictwa – magazynuje wodę, odżywia rośliny, chroni przed erozją i decyduje o jakości plonów. Wyniki wieloletnich obserwacji jednoznacznie pokazują, że sposób jej użytkowania ma ogromne znaczenie. Tam, gdzie gleba była regularnie pozbawiana roślin lub eksploatowana w monokulturach, stopniowo traciła strukturę, zdolność zatrzymywania wody i zawartość materii organicznej. W praktyce oznacza to większą podatność na suszę, spływ wody po powierzchni pola zamiast jej wsiąkania oraz narastające problemy z erozją.

Zupełnie inaczej zachowywała się gleba tam, gdzie stosowano zróżnicowaną rotację upraw i regularnie wzbogacano ją materią organiczną. W takich warunkach gleba działała jak naturalna gąbka – lepiej zatrzymywała wilgoć, była bardziej odporna na ekstremalne zjawiska pogodowe i zachowywała stabilną strukturę. Badania prowadzone z udziałem specjalistów z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu potwierdziły, że kluczową rolę odgrywa tu różnorodność roślin oraz obecność próchnicy, która stanowi fundament żyzności i długowieczności gleby. Szczególnie cenne okazały się analizy najtrwalszej części materii organicznej gleby, czyli humin.

Dzięki zaawansowanym metodom badawczym naukowcy mogli zajrzeć w „pamięć” gleby i sprawdzić, jak zmieniała się ona przez dekady. Okazało się, że tam, gdzie gleba była regularnie „dokarmiana” resztkami roślinnymi i obornikiem, materia organiczna była nie tylko liczniejsza, ale także bardziej aktywna biologicznie. To bezpośrednio przekłada się na lepsze warunki wzrostu roślin i większą odporność całego systemu rolniczego.

Ich wyniki stanowią solidną podstawę do praktycznych zaleceń dla rolników, pokazując, że płodozmian i nawożenie organiczne to nie powrót do przeszłości, lecz nowoczesna strategia radzenia sobie ze zmianami klimatu. Gleba prowadzona w ten sposób lepiej znosi zarówno długotrwałe susze, jak i intensywne opady, co oznacza stabilniejsze plony i mniejsze ryzyko strat.

W czasach coraz większej niepewności klimatycznej badania prowadzone przez międzynarodowy zespół z udziałem  wrocławskich naukowców jasno pokazują, że dbałość o różnorodność upraw to inwestycja w przyszłość rolnictwa i bezpieczeństwo żywnościowe. To wiedza, którą można i warto przekładać na codzienną praktykę – z korzyścią nie tylko dla rolników, ale dla całego środowiska i nas wszystkich.

Źródło: Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu

Czytaj też: Rozpylacz hydrożelowy może sprostać wyzwaniom związanym z dostarczaniem leków

Grafika tytułowa: Daniel Beckemeier / Unsplash