To był najbardziej spektakularny wybuch w historii obserwacji! Astronomowie widzieli to na własne oczy!

Błysk promieniowania rentgenowskiego trwający prawie dziesięć minut mógł ujawnić narodziny magnetara, jednego z najbardziej ekstremalnych obiektów we Wszechświecie. Badacze powiązali go ze zderzeniem dwóch gwiazd neutronowych. Wyniki opisano w czasopiśmie „Science Bulletin”.

Przez dekady takie zderzenia rozpoznawano po rozbłyskach promieniowania gamma, które mogą zniknąć w mniej niż dwie sekundy. Nowe badanie sugeruje, że część tych zdarzeń przejawia się także w postaci kilkuminutowych błysków rentgenowskich. Od startu satelity Einstein Probe w styczniu 2024 roku astronomowie odkrywają setki jasnych błysków rentgenowskich w odległych galaktykach. Część z nich powiązano ze śmiercią masywnych gwiazd, ale pochodzenie innych pozostaje nieznane.

Zdarzenie oznaczone EP250704a/GRB 250704B wykryły 4 lipca 2025 roku satelity SVOM, Insight-HXMT i Einstein Probe. Rozbłysk gamma trwał około pół sekundy, natomiast Einstein Probe rejestrował jasne promieniowanie rentgenowskie przez prawie dziesięć minut. Doktorant Niccolò Passaleva podkreślił, że to najdłużej trwający błysk rentgenowski, jaki zaobserwowano po zderzeniu gwiazd neutronowych. Prof. Eleonora Troja wyjaśnia, że jeśli pozostałością zderzenia jest magnetar, czyli szybko wirująca gwiazda neutronowa z ogromnym polem magnetycznym, eksplozja może być jaśniejsza i dłuższa.

Wyścig z czasem i dowody na zderzenie

Passaleva zareagował w ciągu kilku minut, gdy światło wybuchu było jeszcze wystarczająco jasne. Jak wspomina, wracał pociągiem do domu i z laptopa przejmował jeden z największych teleskopów świata, Bardzo Duży Teleskop (VLT) w Chile. Za pomocą spektrografu X-Shooter zespół zmierzył przesunięcie ku czerwieni (z = 0,6610). Wynika z niego, że światło wybuchu podróżowało do nas ponad sześć miliardów lat, a eksplozja nastąpiła na długo przed powstaniem Słońca i planet.

Następnie badacze szukali na głębokich zdjęciach z instrumentu FORS2 jasnej supernowej, której należałoby się spodziewać po zapadnięciu masywnej gwiazdy. Nie pojawiła się. Odległość, brak supernowej i właściwości błysku dały mocne przesłanki na rzecz zderzenia gwiazd neutronowych.

Passaleva liczy, że kolejne takie błyski pozwolą ustalić, jak często zderzenia gwiazd neutronowych tworzą magnetary. Czeka też na kolejną kampanię obserwacji fal grawitacyjnych, podczas której możliwe byłoby powiązanie takiego błysku z falami grawitacyjnymi z tego samego źródła.

Źródło: ERC BHianca / Uniwersytet Rzymski

Czytaj też: Życie poza Ziemią bliżej niż myśleliśmy? Mikroorganizmy przetrwały w warunkach z Enceladusa!

Grafika tytułowa: Braňo / Unsplash