Wyścig z czasem w kosmosie. ESA chce wysyłać sondy do asteroid w kilka miesięcy, a nie lat

Misja NASA DART pokazała, że możliwa jest zmiana trajektorii asteroidy zagrażającej Ziemi. Jednocześnie udowodniła, że skuteczna obrona planetarna wymaga wcześniejszego rozpoznania obiektu. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) chce znacząco skrócić czas przygotowania takich misji i ogłosiła konkurs na opracowanie nowatorskich koncepcji szybkiego zwiadu asteroid.

Nawet najszybsza planowana misja rozpoznawcza ESA – RAMSES, która ma dotrzeć do asteroidy Apophis – wymaga około 3,5 roku od rozpoczęcia budowy statku do jego startu. W przypadku rzeczywistego zagrożenia taki harmonogram może okazać się zbyt długi, dlatego agencja uruchomiła nowe wyzwanie w ramach programu SysNova. Jego celem jest znalezienie koncepcji misji rozpoznawczych, które będzie można przygotować znacznie szybciej i taniej niż obecnie. Zgłoszenia można składać za pośrednictwem platformy Open Space Innovation Platform (OSIP).

Misja w miesiące zamiast lat

Eksploracja Układu Słonecznego tradycyjnie wiąże się z kosztami liczonymi w setkach milionów euro i wieloletnimi przygotowaniami. ESA chce sprawdzić, czy dzięki miniaturyzacji satelitów i rosnącej liczbie dostępnych rakiet nośnych możliwe będzie opracowanie lekkiej misji rozpoznawczej za mniej niż 100 mln euro, a docelowo nawet za kilkadziesiąt milionów euro. Ambicją agencji jest również skrócenie czasu przygotowania misji z lat do miesięcy.

– W rzeczywistym scenariuszu zagrożenia uderzeniem asteroidy czas ma kluczowe znaczenie. RAMSES ustanowi nowy rekord szybkości dotarcia do asteroidy, ale musimy pójść o krok dalej. Celem tej kampanii jest sprawdzenie, jak szybko i jak oszczędnie możemy działać wtedy, gdy będzie to najbardziej potrzebne – powiedział Richard Moissl, szef Biura Obrony Planetarnej ESA.

Lekki statek i minimum niezbędnych instrumentów

Agencja poszukuje projektów lekkich sond wyposażonych w minimalny, ale wystarczający zestaw instrumentów naukowych. Pierwsza misja miałaby charakter demonstracyjny i pokazać, jakie możliwości oferują obecne technologie. W dłuższej perspektywie ESA chce stworzyć zdolność do szybkiego rozmieszczania tanich misji zwiadowczych, które mogłyby odegrać kluczową rolę w globalnym systemie obrony planetarnej.

– W tej kampanii chodzi o przesuwanie granic możliwości. Chcemy usłyszeć od zespołów, jak mógłby wyglądać lekki i szybki statek kosmiczny do rozpoznania asteroid oraz co jest potrzebne, aby taki projekt stał się rzeczywistością – podkreślił Juan Luis Cano, koordynator ds. udostępniania informacji o obronie planetarnej w ESA.

Program realizowany jest w ramach inicjatywy SysNova, służącej ocenie zaawansowanych koncepcji technologicznych ESA. Do finansowania badań przedfazowych wybranych zostanie maksymalnie pięć projektów. Szczegółowe informacje dotyczące zasad udziału i składania wniosków są dostępne na platformie OSIP.

Źródło: ESA

Czytaj też: Europa rusza na podbój Księżyca! ESA wyłoży 65 milionów euro na przełomowy łazik

Grafika tytułowa: NASA Hubble Space Telescope / Unsplash