Niewidzialny wróg Cezarów. Cała prawda o wpływie malarii na wierzenia Rzymian

Badania przeprowadzone przez czeskich naukowców z Uniwersytetu Masaryka dostarczyły nowych informacji na temat tego, w jaki sposób zagrożenia zdrowotne mogły wpływać na życie religijne i zachowania społeczne mieszkańców Imperium Rzymskiego.

Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych metod analizy przestrzennej badacze odkryli, że miejsca związane z kultami uzdrowicielskimi poświęconymi Asklepiosowi i Apollowi częściej występowały na terenach szczególnie narażonych na występowanie malarii. Otwiera to nowe możliwości badania zależności między środowiskiem, chorobami i rozwojem ludzkich kultur.

Malaria przez stulecia stanowiła jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla mieszkańców starożytnych Włoch, Sycylii i Sardynii. Choć starożytni Rzymianie nie znali prawdziwej przyczyny tej choroby i nie dysponowali skutecznym leczeniem, starali się radzić sobie z nią na różne sposoby. Obok praktyk medycznych ważną rolę odgrywały wierzenia religijne oraz kult bóstw uznawanych za opiekunów zdrowia i uzdrowienia. Aby sprawdzić, czy istnieje związek między występowaniem malarii a popularnością tych kultów, naukowcy połączyli dane historyczne, archeologiczne i geograficzne. Wykorzystali cyfrowe systemy informacji geograficznej (GIS), analizując rozmieszczenie łacińskich inskrypcji poświęconych bogom oraz historyczne mapy przedstawiające obszary szczególnie narażone na malarię. Pozwoliło to przeprowadzić szczegółowe badania przestrzenne, niemożliwe do wykonania przy użyciu tradycyjnych metod historycznych.

Jak starożytni radzili sobie z zagrożeniami?

Uzyskane wyniki wykazały, że ślady kultów Asklepiosa i Apolla były wyraźnie częstsze w regionach, w których ryzyko występowania malarii było największe. Oznacza to, że zagrożenie chorobą mogło wpływać nie tylko na codzienne życie mieszkańców Imperium Rzymskiego, lecz także na ich praktyki religijne i sposoby poszukiwania ochrony przed niebezpieczeństwami zdrowotnymi. Znaczenie tych badań wykracza jednak daleko poza samą historię starożytności. Praca naukowców pokazuje, jak silnie czynniki środowiskowe i epidemie mogą oddziaływać na zachowania społeczne, systemy wierzeń i rozwój instytucji kulturowych. Pozwala to lepiej zrozumieć, w jaki sposób społeczeństwa reagują na zagrożenia zdrowotne oraz jak kształtują się mechanizmy radzenia sobie z kryzysami.

Badanie stanowi również przykład nowoczesnego podejścia interdyscyplinarnego, łączącego historię, archeologię, geografię, statystykę i narzędzia cyfrowe. Takie metody mogą być wykorzystywane do analizowania innych dawnych epidemii i zmian środowiskowych, a także do badania współczesnych reakcji społecznych na zagrożenia zdrowotne. Wyniki pokazują, że wpływ chorób na kulturę i zachowania ludzi jest zjawiskiem obecnym od tysięcy lat, a jego lepsze poznanie może pomóc w zrozumieniu procesów zachodzących również we współczesnym świecie.

Źródło:  Uniwersytet Masaryka w Brnie

Czytaj też: Niezwykłe odkrycie naukowców z UJ. Stworzyli podłoże, które zatrzymuje 95% deszczówki!

Grafika tytułowa: Kamil Klyta / Unsplash