ESA szuka pomysłów na europejskie samoloty kosmiczne. Szansa dla startupów

Europejska Agencja Kosmiczna ogłosiła nową inicjatywę skierowaną do europejskich startupów i małych firm technologicznych. Agencja chce pozyskać koncepcje w pełni wielokrotnego użytku systemów startowych opartych na samolotach kosmicznych – pojazdach, które mogłyby w przyszłości stać się alternatywą dla tradycyjnych rakiet.

Nabór propozycji ogłoszono 27 lutego. Program skierowany jest wyłącznie do małych i średnich przedsiębiorstw, co oznacza, że największe koncerny sektora kosmicznego nie mogą w nim uczestniczyć jako główni wykonawcy. ESA liczy, że w ten sposób pobudzi innowacje w dynamicznie rozwijającym się europejskim sektorze kosmicznym.

Obecnie większość systemów wielokrotnego użytku opiera się na tradycyjnej architekturze rakietowej z silnikami na paliwo ciekłe. ESA zwraca jednak uwagę, że pojazdy zdolne do generowania siły nośnej – czyli samoloty kosmiczne – mogą zapewnić bardziej efektywny, niezawodny i szybciej dostępny system wynoszenia ładunków na orbitę.

W ogłoszonym konkursie agencja chce otrzymać co najmniej dwie różne koncepcje projektowe. Propozycje mają obejmować nie tylko samą konstrukcję pojazdów, lecz także innowacyjne rozwiązania napędowe. Wśród technologii wskazywanych jako szczególnie interesujące znajdują się m.in. systemy napędu detonacyjnego oraz napędy oddychające powietrzem, które mogą znacząco zwiększyć efektywność startu.

Projekty poza zasięgiem konkursu

Europa ma już kilka ambitnych projektów samolotów kosmicznych. Jednym z najbardziej znanych jest rozwijany przez Dassault Aviation program VORTEX. ESA prowadzi także własny projekt orbitalnego pojazdu powrotnego Space Rider.

Jednak zarówno duże koncerny, jak i firmy zaangażowane w te programy nie spełniają kryteriów konkursu, ponieważ nie należą do sektora MŚP. Podobny problem dotyczy projektu REV1 rozwijanego przez Space Cargo Unlimited oraz Thales Alenia Space – jego obecna koncepcja nie zakłada pełnej wielokrotności użycia.

Startupy, które mogą podjąć wyzwanie

Wśród firm potencjalnie zainteresowanych udziałem w programie wymienia się kilka młodych przedsiębiorstw rozwijających technologie kosmiczne w Europie.

Jedną z nich jest niemiecka POLARIS Spaceplanes, założona w 2019 roku. Firma pracuje nad pojazdami przeznaczonymi zarówno do zastosowań obronnych i hipersonicznych, jak i do transportu kosmicznego. Jej koncepcje zakładają wykorzystanie silników odrzutowych podczas startu i lądowania oraz rakietowych silników aerospike do przyspieszania w kierunku kosmosu.

Francuski startup AndroMach rozwija z kolei niewielki samolot kosmiczny ENVOL. Pojazd ma wznosić się na wysokość około 200 kilometrów dzięki napędowi rakietowemu, a następnie wracać na Ziemię w kontrolowanym locie ślizgowym. Firma projektuje także większy pojazd orbitalny ÉTOILE, choć w obecnej koncepcji miałby on startować z klasycznej rakiety.

Najmłodszym uczestnikiem tego rynku jest włoska firma FAST Aerospace, powstała w 2024 roku. Jej projekt systemu startowego HyperDart zakłada możliwość wynoszenia ładunków o masie do 250 kilogramów na niską orbitę okołoziemską.

Możliwy udział firmy z Nowej Zelandii

Potencjalnym uczestnikiem programu może być również Dawn Aerospace. Choć przedsiębiorstwo ma siedzibę w Nowej Zelandii i tam rozwija swój samolot kosmiczny Aurora, posiada także europejską spółkę zależną w Holandii, która zajmuje się technologiami napędowymi. Dzięki temu firma mogłaby spełnić kryteria udziału w inicjatywie ESA.

Nowe zaproszenie do składania projektów pokazuje, że Europa coraz poważniej myśli o rozwijaniu alternatywnych systemów dostępu do przestrzeni kosmicznej. Jeśli któryś z młodych europejskich startupów zdoła przekuć swoją koncepcję w działający pojazd, samoloty kosmiczne mogą w przyszłości stać się ważnym elementem europejskiej infrastruktury kosmicznej.

Źródło: europeanspaceflight.com

Czytaj też: ESA rusza z projektem „księżycowych schronów”. Dwa zespoły przygotują projekty

Grafika tytułowa wygenerowana z wykorzystaniem AI