[NASZE WIDEO] Naukowcy zmusili tytoń do produkcji 5 potężnych narkotyków
„Magiczne grzybki” produkują psilocynę i psylocybinę, pewne rośliny – DMT, dający potężny trip i nazywany „molekułą duszy”, a ropucha pustynna – bufoteninę i 5‑metoksy‑DMT od których ma się intensywne doznania metafizyczne. Naukowcy właśnie zmusili jedną z odmian tytoniu, żeby produkowała wszystkie te substancje.
Tytoń Benthama rośnie szybko, jest bezproblemowy w uprawie i łatwo przyjmuje obce geny, co czyni tą roślinę standardowym „tworzywem” w biotechnologii. Naukowcy z zespołu Paula Bermana zidentyfikowali geny kodujące enzymy tworzące szlaki metaboliczne – czyli, w ogromny uproszczeniu, linie produkcyjne – pięciu psychodelików, które wymieniłem na początku, a potem metodą agroinfiltracji, wprowadzili je do tytoniu. Agroinfiltracji…? To niesamowita metoda! DNA wprowadza się do bakterii, które zostają wstrzyknięte w liść rośliny, gdzie przekazują swój ładunek i roślina zaczyna realizować program zapisany we wprowadzonych genach. Tutaj naukowcy odtworzyli bioprocesy zachodzące w gruczole jadowym ropuchy pustynnej, komórkach psychotrii zielonej i akacji ostrokończystej, oraz grzybów Psilocybe cubensis, odtwarzając procesy prowadzące do produkcji substancji psychoaktywnych wytwarzanych naturalnie przez te zwierzęta, rośliny i grzyby.
Pora zadać kluczowe pytanie: po co zmuszać roślinę do produkcji pięciu potężnych halucynogenów jednocześnie?! Chodzi o to, że te substancje mają bardzo duży potencjał w leczeniu lęków, depresji, PTSD i uzależnień, a pozyskuje się je z trudno dostępnych, często zagrożonych wyginięciem organizmów, natomiast produkcja syntetyczna jest droga i nieefektywna. W ten sposób można pozyskiwać je łatwo i ekologicznie, a w dodatku można tworzyć i badać zupełnie nowe substancje psychoaktywne, nieistniejące w przyrodzie!


