Smartfon OpenAI coraz bliżej. Nowe przecieki ujawniają ambitne plany amerykańskiego giganta
Rynek smartfonów od lat jest zdominowany przez kilku gigantów, którzy narzucają tempo i kierunek rozwoju. Tymczasem OpenAI przygotowuje projekt, który może wywrócić ten układ sił. Firma znana z tworzenia zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji pracuje nad własnym smartfonem, który ma działać zupełnie inaczej niż urządzenia Apple, Samsunga czy Google. Zamiast klasycznych aplikacji i standardowej obsługi użytkownik ma otrzymać telefon oparty na agentach AI, zdolnych przewidywać potrzeby i wykonywać zadania w tle. To wizja, która może zmienić sposób korzystania z urządzeń mobilnych także w Polsce.
Jakie ambicje stoją za smartfonem OpenAI?
OpenAI chce wejść na rynek mobilny z urządzeniem, które nie będzie kolejnym flagowcem różniącym się jedynie detalami. Zamiast tego firma planuje stworzyć telefon oparty na agentach AI, czyli systemie zdolnym do przewidywania działań użytkownika i reagowania na nie jeszcze zanim zostaną wykonane. To podejście znacznie wykracza poza to, co oferują obecnie Apple, Samsung czy Google, gdzie sztuczna inteligencja pełni głównie funkcję wspomagającą.
Nowa filozofia działania ma sprawić, że smartfon stanie się aktywnym partnerem użytkownika, a nie tylko narzędziem do wykonywania poleceń. Urządzenie ma analizować kontekst, uczyć się zachowań i wykonywać część zadań automatycznie. Jeśli te założenia zostaną zrealizowane, może to być największa zmiana w sposobie korzystania ze smartfonów od czasu pojawienia się ekranów dotykowych.
Specyfikacja techniczna smartfona OpenAI i jej znaczenie
Aby taka wizja mogła działać, potrzebna jest ogromna moc obliczeniowa. Dlatego OpenAI ma postawić na niestandardową wersję procesora MediaTek Dimensity 9600, który jeszcze nie trafił na rynek, ale według przecieków ma być jednym z najmocniejszych układów mobilnych. To zaskakujący wybór, bo wielu spodziewało się współpracy z Qualcommem, jednak MediaTek ma przygotować rozwiązanie ściśle dopasowane do potrzeb OpenAI.
Telefon ma otrzymać także podwójną architekturę NPU, czyli dwa wyspecjalizowane układy do obsługi zadań AI. Do tego dochodzą pamięci LPDDR6 i UFS 5.0, które mają zapewnić przepustowość potrzebną do działania lokalnych modeli. Całość uzupełni zaawansowany system bezpieczeństwa oparty na pKVM, który ma chronić dane użytkownika podczas przetwarzania operacji AI.
Kiedy smartfon OpenAI trafi na rynek i jakie są plany sprzedażowe?
Według dostępnych informacji masowa produkcja urządzenia ma ruszyć w pierwszej połowie 2027 roku. To oznacza, że projekt jest już na tyle zaawansowany, że firma przygotowuje się do wejścia na rynek w dużej skali. Ambicje są ogromne, bo mówi się o planach dostarczenia nawet trzydziestu milionów egzemplarzy w latach 2027 i 2028.
OpenAI celuje w segment premium, co oznacza bezpośrednią konkurencję z iPhone 18 Pro i Galaxy S27 Ultra. To bardzo trudny rynek, w którym klienci oczekują nie tylko wydajności, ale także dopracowanego systemu, ekosystemu usług i wysokiej jakości aparatów. Firma będzie musiała udowodnić, że jej urządzenie oferuje coś więcej niż tylko moc obliczeniową.
Największe wyzwania projektu OpenAI
Największym problemem może okazać się cena. Topowe podzespoły i rozbudowana infrastruktura AI niemal na pewno sprawią, że smartfon będzie kosztował tyle, co najdroższe flagowce. Kolejnym wyzwaniem jest aparat fotograficzny, który według przecieków nie będzie priorytetem. To ryzykowny ruch, bo dla wielu użytkowników jakość zdjęć jest kluczowym elementem wyboru telefonu.
Poważne obawy budzi także kwestia prywatności. Telefon działający jako agent AI musi analizować zachowania użytkownika i jego otoczenie. Nawet jeśli część operacji będzie wykonywana lokalnie, trudno uniknąć przetwarzania dużej ilości danych. Do tego dochodzi brak własnego ekosystemu, który Apple i Samsung budowały przez lata. OpenAI będzie musiało przekonać użytkowników, że warto zaufać nowemu graczowi.
Czytaj też: To koniec technologicznego sojuszu Apple i OpenAI?
Grafika tytułowa: Levart_Photographer / Unsplash


