[NASZE WIDEO] NASA planuje zaskakujący eksperyment z ogniem
NASA chce rozpalić ognisko na Księżycu. Nie po to, żeby zrobić kiełbaski – nie mieli by jak, bo nie ma tam z czego wyciąć patyków – tylko żeby odpowiedzieć na pytanie, które może zdecydować o życiu przyszłych astronautów: jak zachowuje się ogień w niższej grawitacji?
Na Ziemi ogień towarzyszy nam od czasów Homo Erectus i doskonale wiemy, jak działa, ale kosmos stanowi zupełnie inne środowisko, gdzie jednak wciąż mogą zdarzać się pożary. Do atestowania materiałów mających polecieć w kosmos Amerykanie wykorzystują test NASA-STD-6001B, w którym przykłada się do materiału piętnastocentymetrowy płomień. Jeśli materiał nie zajmie się i nie będzie palił 15 cm lub więcej w górę, oraz nie będzie rozpadał się na płonące szczątki, test jest zaliczony. Milczące założenie jest takie, że jeśli coś się nie pali na Ziemi, nie będzie też palić się na orbicie.
Oczywiście agencje kosmiczne, w tym NASA, eksperymentują z ogniem w mikrograwitacji, na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej – w specjalnej komorze – oraz na pokładzie statków zaopatrzeniowych Cygnus, po ich oddokowaniu od stacji – eksperymenty SAFIRE. Oprócz wszystkich danych, które się przy tym zbiera, efekty potrafią być spektakularne!
Natomiast w perspektywie nadchodzących misji księżycowych przydałyby się też doświadczenia z ogniem płonącym w polu grawitacyjnym 6x słabszym niż ziemskie, gdzie może się on zachowywać zupełnie inaczej. W ramach projektu Flammability of Materials on the Moon naukowcy zaplanowali eksperyment, w ramach którego planują wysłać na Księżyc cztery próbki stałych paliw i spalić je w kontrolowanych warunkach w atmosferze odpowiadającej tej, jaka panować będzie w księżycowych habitatach. Kamery, radiometry i czujniki tlenu będą śledzić każdą sekundę eksperymentu. Start misji — planowany na koniec 2026 roku.


