Samsung Galaxy Z Flip 8 – kolejny rok ewolucji w dobrym kierunku?

Samsung Galaxy Z Flip 8 to najmniej zaawansowana propozycja w portfolio składanych smartfonów Samsunga. To klasyczny clamshell, czyli smartfon z klapką, który powinien zainteresować osoby poszukujące urządzenia modnego, lifestyle’owego, a niekonieczne oferującego wyśrubowaną specyfikację i zaawansowane funkcje rodem z serii Galaxy Z Fold. A jak ten model sprawuje się na co dzień? Czy spełnia pokładane w nim nadzieje? Postanowiłem to sprawdzić!

Design i jakość wykonania

Samsung Galaxy Z Flip 8 to hołd w stronę telefonów typu clamshell, których szeroko używaliśmy kilkanaście lat temu. Nie da się ukryć też, że jest po prostu dobrze zaprojektowanym smartfonem. Smartfon waży 180 gramów i mierzy zaledwie 6,1 mm grubości po rozłożeniu. Muszę przyznać, ze dobrze leży w dłoni. Nie ma tu efektu „toporności”, z którą jeszcze kilka lat temu kojarzyły się składane smartfony. Co ważne – producent stawia tu, na ulepszony mechanizm zawiasu Armor FlexHinge, co oznacza wygodniejsze otwieranie telefonu. Nie można też narzekać na jakość wykonania nowego składaka. Ramkę wykonano tu z Armor Aluminum, a przód pokryto szkłem Corning Gorilla Glass Victus 2. Zawodzi niestety odporność, ponieważ smartfon otrzymał certyfikat IP48.

Ekran główny i wyświetlacz zewnętrzny FlexWindow

Czas na kilka słów na temat ekranów. Ten główny oferuje przekątną 6,9″. To Dynamic AMOLED 2X doskonale znany z innych modeli Koreańczyków. Oznacza to świetną jakość wyświetlanego obrazu oraz nasycone kolory. Na zewnątrz mamy tzw. FlexWindow – ekran do wyświetlania powiadomień i niektórych aplikacji o przekątnej 4″. Co ważne – producent zoptymalizował oprogramowanie One UI pod kątem tego zewnętrznego ekranu, co upraszcza korzystanie w jego przypadku z praktycznych widżetów. To, że FlexWindow wyświetla nam sporo podstawowych informacji bez otwierania smartfona to świetna sprawa. Wydłuża to żywotność wewnętrznego ekranu i skraca dostęp do powiadomień.

Wydajność, która nie zawodzi

Samsung stawia w przypadku testowanego smartfona na procesor Exynos 2600, czyli układ flagowy. Przekłada się to na zadowalającą wydajność nawet w najbardziej wymagających zadaniach. Urządzenie bez problemu radzi sobie z wymagającymi aplikacjami oraz grami nie łapiąc przy nich zadyszki. A to dobry znak w przypadku takiego lifestyle’owego urządzenia. Nie będę jednak ukrywał, że – jak na Exynosa przystało – smartfon lubi się trochę nagrzać przy użytkowaniu. Procesor jest wspierany przez 12 GB RAM, co zapewnia odpowiednią płynność przy wielozadaniowości – bez konieczności agresywnego ubijania procesów w tle. Na dane użytkownika – w zależności od wybranej wersji – wygospodarowano 256 bądź 512 GB przestrzeni dyskowej.

Aparaty i tryb foto/wideo

W przypadku testowanego smartfona producent postawił na dwa obiektywy – główny 50 MP oraz ultraszerokokątny 12 MP. Brak tu natomiast teleobiektywu. Zapewne wynika to z formy urządzenia. Wewnętrzny ekran do selfie oraz rozmów wideo cechuje rozdzielczość 10 MP. A jak przekłada się to na możliwości foto-wideo? Zdjęcia w dobrych warunkach oświetleniowych wychodzą naprawdę nieźle. Są odpowiednio wyostrzone i nasycone kolorami. Producent deklaruje tu wsparcie technologii Adaptive Pixel – umożliwiające dwukrotne, bezstratne powiększenie kadru. W trybie portretowym można uzyskać efekt reklamowany przez Samsunga jako stereoskopowe rozmycie tła, które prezentuje się naprawdę estetycznie i efektownie.

Na uwagę zdecydowanie zasługuje FlexMode – pozwalający na uzyskanie efektu statywu przy częściowym rozłożeniu urządzenia. Jest też Auto Zoom bazujący na AI, automatycznie dopasowujący kadr przy zdjęciach grupowych. Wideo można nagrać w 4K przy 60 FPS, co jest raczej rynkowym standardem. Stabilizacja stoi na bardzo wysokim poziomie (m.in. dzięki wsparciu Super Steady). No i jest tryb LOG, który docenią bardziej wymagający filmowcy, a którego niestety nadal brakuje chociażby w serii Galaxy S FE.

Bateria i ładowanie

Samsung Galaxy Z Flip 8 został wyposażony w baterię o pojemności 4300 mAh. Rewelacji więc nie ma. Konkurencja pod względem pojemności ogniw dawno mocno odjechała Koreańczykom. Jak takie ogniwo przekłada się na codzienną pracę? Jest poprawnie. Energii starcza od rana do wieczora przy standardowym użytkowaniu. Jeśli natomiast po smartfona sięga się sporadycznie – wystarczy naładować go raz na półtora dnia. Pełne uzupełnianie energii trwa 1,5 godziny. Nie jest to wynik, który zachwyca. Osoby, które często spędzają dzień w biegu nie będą z niego zadowolone.

Oprogramowanie i funkcje AI

Testowany smartfon pracuje pod kontrolą Androida 17 z One UI 9. To nakładka dobrze zoptymalizowana pod kątem składanych smartfonów. Obsługa jest intuicyjna, można wygodnie korzystać z trybu podzielonego ekranu i wielu okien po przełączeniu się do DeX. Oczywiście gigant z Korei mocno stawia na funkcje AI wspierające pracę urządzenia, ale i na rozwiązania takie, jak Now Nudge. To system kontekstowych podpowiedzi, który na przykład podczas rozmowy w komunikatorze potrafi zasugerować dodanie wydarzenia do kalendarza czy zapisanie wspomnianej lokalizacji na mapie, wszystko bez ręcznego przełączania się między aplikacjami. Na uwagę zasługuje też My FanCam – automatyczne śledzenie i kadrowanie wybranej osoby w nagranym materiale wideo. Co ważne – Samsung deklaruje wsparcie sięgające aż 7 generacji aktualizacji systemu i poprawek bezpieczeństwa. To absolutny TOP w branży.

Czytaj też: Samsung Galaxy Watch 9 – solidny asystent na Twoim nadgarstku

Podsumowanie

Samsung Galaxy Z Flip 8 to solidny smartfon, który przynosi pewne usprawnienia względem poprzednika. Uważam jednak, że to urządzenie mało rewolucyjne i – po prostu – nudne. Samsung od dłuższego czasu w przypadku swojego clamshella nie stawia na nowości na tyle istotne, by mogły wywołać u fanów ekosystemu Galaxy efekt wow. I być może trzeba będzie to zmienić. W przeciwnym razie przyszłoroczna edycja może okazać się spektakularną klapą. Na razie nie widzę powodu, dla którego na takiego smartfona miałbym wydać ponad 5000 zł.

Cena: 5699 zł

Grafika tytułowa: Samsung