Redmi Pad 2 9.7 – rozsądnie wyceniony tablet z… kompromisami
Ekran 2K z odświeżaniem 120 Hz, bateria na dwa dni pracy i smukła obudowa ważąca zaledwie 406 gramów – na papierze Redmi Pad 2 9.7 wygląda jak odpowiedź na pytanie, czego potrzebuje rozsądny tablet w cenie poniżej 800 złotych. Rzeczywistość, jak to zwykle bywa, okazuje się nieco bardziej złożona. Postanowiłem więc sprawdzić, jak nowość od Xiaomi sprawdza się w codziennym użytkowaniu.

Budowa i design
Pierwsze wrażenie po wyjęciu Redmi Pad 2 9.7 z pudełka jest całkiem pozytywne. Tablet leży pewnie w dłoniach, metalowa obudowa sprawia solidne wrażenie i nie sugeruje w żaden sposób, że mamy do czynienia z urządzeniem za mniej niż 1000 złotych. Wymiary – 7,4 mm grubości i 406 gramów wagi – brzmią na papierze bardzo dobrze i faktycznie przekładają się na przyjemne użytkowanie. Tablet jest wyraźnie smuklejszy niż wielu konkurentów i przez dłuższy czas trzymania w jednej ręce nie męczy nadgarstka. Proporcje ekranu 16:10 sprawiają, że urządzenie naturalnie pasuje zarówno do oglądania filmów w poziomie, jak i do przeglądania stron internetowych czy czytania w pionie.
Są tu jednak pewne kompromisy, które warto odnotować. Ramki wokół ekranu przy stosunku powierzchni wyświetlacza do obudowy wynoszącym około 85 procent nie są rekordowo wąskie i widać to podczas użytkowania. To nie jest wada sama w sobie, ale osoby przyzwyczajone do droższych tabletów mogą poczuć różnicę. Pudełko zawiera wyłącznie kabel USB-C, bez ładowarki. Taka decyzja producenta jest po prostu irytująca.
Rozmieszczenie przycisków jest intuicyjne. Włącznik i regulacja głośności osadzone zostały na sąsiadujących krawędziach. Złącze USB-C i gniazdo jack 3,5 mm w obudowie to rzeczy, które w przypadku tabletu multimedialnego traktuję jako oczywistość.

Ekran, na którym można polegać
Ekran to zdecydowanie najmocniejszy punkt w przypadku tabletu Redmi Pad 2 9.7 i jednocześnie cecha, którą Xiaomi podkreśla najchętniej w materiałach marketingowych. Trzeba przyznać, że nie bez powodu. Panel IPS o przekątnej 9,7-cala z rozdzielczością 2048 x 1280 pikseli i odświeżaniem do 120 Hz robi naprawdę dobre wrażenie jak na tę półkę cenową. Obraz jest ostry, kolory wyglądają naturalnie, a przewijanie treści przebiega płynnie.
W codziennym użytkowaniu ekran sprawdza się dobrze przy oglądaniu seriali na platformach streamingowych, przeglądaniu internetu czy czytaniu. Proporcje 16:10 są tu trafnym wyborem, bo ekran nie jest ani zbyt wąski przy filmach, ani zbyt szeroki przy dokumentach i stronach WWW. Jasność maksymalna na poziomie 600 nitów w trybie outdoor brzmi przyzwoicie i w praktyce pozwala korzystać z tabletu przy rozproszonym świetle dziennym, choć przy bezpośrednim nasłonecznieniu odczytywalność wyraźnie spada, co jest zresztą normą w tej klasie sprzętu.
Xiaomi chwali się trzema certyfikatami TUV Rheinland dotyczącymi ochrony wzroku, co ma znaczenie przy dłuższych sesjach czytania czy oglądania. Tryb ograniczający emisję niebieskiego światła działa poprawnie, choć jak zwykle przy takich rozwiązaniach, kosztem lekko cieplejszego odwzorowania barw.

Wydajność, która pozostawia pewien niedosyt
Sercem Redmi Pad 2 9.7 jest Qualcomm Snapdragon 6s 4G Gen 2 – ośmiordzeniowy procesor wykonany w procesie 6 nm, taktowany do 2,9 GHz. Xiaomi chwali się 34-procentowym wzrostem wydajności względem poprzedniej generacji i wynikiem AnTuTu przekraczającym 400 000 punktów. Liczby brzmią nieźle, ale jak to zwykle bywa, rzeczywistość jest bardziej złożona niż benchmark.
W codziennych zadaniach tablet radzi sobie poprawnie. Przeglądanie internetu, oglądanie filmów, obsługa mediów społecznościowych, wideorozmowy, praca z dokumentami, a nawet lżejsze gry mobilne przebiegają bez większych zacięć. System HyperOS 3 działa płynnie przy standardowym użytkowaniu i nie sprawia wrażenia, jakby procesor był przeciążony. Przy mniej wymagających zastosowaniach Snapdragon 6s 4G Gen 2 po prostu wystarcza.
Problemy zaczynają się przy bardziej wymagających scenariuszach. Cięższe tytuły, wielozadaniowość z kilkoma aplikacjami w tle czy praca z większymi plikami graficznymi potrafią wyraźnie obciążyć układ. Tu jednak prawdziwym wąskim gardłem okazują się nie tyle procesor, ile 4 GB RAM. W 2026 roku to ilość, która w tablecie za 749 złotych po prostu budzi zastrzeżenia. System zarządzania pamięcią radzi sobie z tym jak może, ale przy przełączaniu między kilkoma aplikacjami można zaobserwować ich odświeżanie od nowa, co szybko zaczyna irytować. Na dane wygospodarowano 128 GB wbudowanej pamięci. Na plus slot na karty pamięci.
Xiaomi poprawiło też odprowadzanie ciepła względem poprzedniej generacji i faktycznie tablet nie nagrzewa się nadmiernie nawet przy dłuższym użytkowaniu, co jest informacją pozytywną. Nie zmienia to jednak faktu, że ktoś, kto planuje intensywniej korzystać z tabletu przez kolejne dwa, trzy lata, może odczuć, że 4 GB RAM to decyzja, która z czasem będzie go coraz bardziej ograniczać.

Bateria i ładowanie
Bateria o pojemności 7600 mAh to jeden z mocniejszych argumentów przemawiających za zakupem Redmi Pad 2 9.7 – choć dziś takie ogniwa coraz częściej spotykamy w smartfonach. Xiaomi deklaruje do dwóch dni pracy na jednym ładowaniu i przy umiarkowanym użytkowaniu, czyli kilku godzinach streamingu, przeglądaniu internetu i okazjonalnych wideorozmowach.
Schody zaczynają się przy ładowaniu. Maksymalna moc 18 W to wynik, który w 2026 roku przy ogniwie tej pojemności trudno nazwać imponującym. Uzupełnienie baterii od zera do pełna zajmuje ponad dwie godziny, co przy tabletach konkurencji obsługujących 33 W czy 45 W potrafi być odczuwalną różnicą. Warto też przypomnieć, że w pudełku nie znajdziemy ładowarki, tylko sam kabel USB-C, więc do czasu ładowania trzeba doliczyć ewentualne rozczarowanie po rozpakowaniu.
Multimedia i dźwięk
Redmi Pad 2 9.7 jest przede wszystkim tabletem multimedialnym i w tej roli sprawdza się całkiem dobrze. Ekran 2K z odświeżaniem 120 Hz już omówiliśmy, ale warto podkreślić, że proporcje 16:10 i przekątna 9,7-cala tworzą wygodny format do oglądania filmów i seriali, który nie jest ani zbyt mały, ani zbyt nieporęczny do trzymania w rękach podczas leżenia na kanapie. Platformy streamingowe działają płynnie, a obraz przy tej rozdzielczości wygląda wyraźnie lepiej niż na tańszych tabletach z ekranami HD.
Głośniki stereo z certyfikatem Hi-Res to miłe zaskoczenie w tej cenie. Brzmienie jest wyraźne, dialogi w filmach słyszalne bez większych problemów, a przy średniej głośności dźwięk nie traci zbytnio na jakości. Przy maksymalnym poziomie głośności pojawiają się jednak zniekształcenia, których trudno nie zauważyć, a basu praktycznie nie ma, co przy muzyce jest odczuwalne. Do oglądania filmów i seriali głośniki wystarczają, do słuchania muzyki zdecydowanie lepiej sięgnąć po słuchawki. Na szczęście Xiaomi zostawiło złącze jack 3,5 mm, które w tej kategorii urządzeń jest nadal bardzo praktyczne i docenią je wszyscy, którzy nie chcą polegać wyłącznie na słuchawkach Bluetooth.

Oprogramowanie
Redmi Pad 2 9.7 działa pod kontrolą Xiaomi HyperOS 3, czyli najnowszej wersji nakładki systemowej producenta opartej na Androidzie. Na poziomie codziennego użytkowania system działa sprawnie i nie sprawia większych problemów. Interfejs jest przejrzysty, animacje płynne, a nawigacja intuicyjna nawet dla osób, które wcześniej nie miały do czynienia z urządzeniami Xiaomi.
Jednak HyperOS 3 to nie czysty Android i różnica jest odczuwalna. Preinstalowane aplikacje producenta zajmują miejsce i część z nich nie da się odinstalować, tylko wyłączyć. Reklamy w systemowych aplikacjach to zjawisko, które Xiaomi od lat bezskutecznie próbuje okiełznać i w tym modelu sytuacja nie wygląda lepiej niż wcześniej. Kto jest przyzwyczajony do ekosystemu Xiaomi, przejdzie nad tym do porządku dziennego. Kto przesiada się z czystego Androida lub iPada, może poczuć się lekko przytłoczony ilością zbędnych elementów.
Funkcja Xiaomi Interconnectivity, pozwalająca na integrację tabletu z innymi urządzeniami producenta, działa poprawnie i będzie realną zaletą dla osób głęboko osadzonych w ekosystemie Xiaomi. Dla pozostałych to po prostu kolejna funkcja, z której nigdy nie skorzystają. Aktualizacje bezpieczeństwa Xiaomi dostarcza regularnie, ale deklarowany okres wsparcia dla tego modelu nie należy do najdłuższych na rynku, co przy tablecie kupowanym z myślą o kilku latach użytkowania warto mieć z tyłu głowy.

Łączność
Redmi Pad 2 9.7 oferuje Wi-Fi 5 obsługujące pasma 2,4 GHz i 5 GHz oraz Bluetooth 5.0. W praktyce połączenie z siecią jest stabilne, zasięg przyzwoity, a przesyłanie danych między tabletem a innymi urządzeniami przez Bluetooth nie sprawia problemów. To solidna, bezpieczna podstawa, ale nie ma tu czym się szczególnie ekscytować.
Warto natomiast odnotować braki, które w tej cenie mogą być dla niektórych dyskwalifikujące. Testowana wersja Wi-Fi nie oferuje łączności komórkowej, co oznacza pełne uzależnienie od dostępności sieci bezprzewodowej. Brak NFC wyklucza płatności zbliżeniowe, choć akurat w tablecie nie jest to funkcja pierwszej potrzeby. Dla użytkownika, który planuje korzystać z tabletu głównie w domu lub w zasięgu Wi-Fi, żaden z tych braków nie będzie problemem. Kto jednak liczy na większą elastyczność, powinien rozważyć wersję 4G lub poszukać alternatywy.
Konkurencja
To najważniejszy rozdział tej recenzji i jednocześnie ten, który stawia Redmi Pad 2 9.7 w najtrudniejszym świetle. Przy cenie 749 złotych za wersję 4+64 GB tablet musi zmierzyć się z ofertą, która w podobnym budżecie proponuje po prostu więcej. Najbardziej oczywistym punktem odniesienia jest POCO Pad M1, który kosztuje około 850 złotych, a więc zaledwie stówkę więcej. W zamian oferuje większy ekran, pojemniejszą baterię i mocniejszy procesor. Trudno przy zdrowych zmysłach uzasadnić wybór Redmi Pad 2 9.7 nad POCO Pad M1, jeśli obie opcje mieszczą się w podobnym budżecie.
Problem nie kończy się na wewnętrznej konkurencji w ramach ekosystemu Xiaomi. Na rynku tabletów z Androidem w przedziale 700-900 złotych można znaleźć propozycje z większą ilością RAM, szybszym ładowaniem lub lepszym stosunkiem ceny do wydajności. Redmi Pad 2 9.7 wyróżnia się smukłą obudową, przyzwoitym ekranem i długim czasem pracy baterii, ale te zalety nie wystarczą, żeby przykryć fakt, że 4 GB RAM w tej cenie to decyzja, która będzie uwierać coraz bardziej z każdym miesiącem użytkowania. Tablet broni się jako zakup do bardzo konkretnych, ograniczonych zastosowań, ale jako uniwersalne urządzenie na dłużej ma zbyt wielu lepszych rywali w zasięgu ręki.
Czytaj też: Redmi Note 15 Pro+ 5G – idealny, jeśli nie potrzebujesz flagowca?
Podsumowanie
Redmi Pad 2 9.7 to tablet, który na pierwszy rzut oka prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Solidna metalowa obudowa, ekran 2K z odświeżaniem 120 Hz, bateria wytrzymująca dwa dni pracy i cena poniżej 800 złotych to zestaw argumentów, który wygląda przekonująco w specyfikacji. Problem w tym, że diabeł tkwi w szczegółach, a przy bliższym spojrzeniu widać kompromisy, które Xiaomi musiało poczynić, żeby zmieścić się w tej cenie.
Zaledwie 4 GB RAM w 2026 roku to decyzja, która rzutuje na komfort użytkowania już dziś i będzie rzutować coraz bardziej z każdym kolejnym rokiem. Ładowanie 18 W przy ogniwie 7600 mAh to wynik, który na tle konkurencji wypada blado. Brak ładowarki w zestawie to drobna, ale irytująca oszczędność. A przede wszystkim: za zaledwie stówkę więcej można sięgnąć po POCO Pad M1, który w niemal każdej kategorii oferuje więcej.
Redmi Pad 2 9.7 ma sens jako zakup dla konkretnego użytkownika: kogoś, kto szuka lekkiego, kompaktowego tabletu głównie do oglądania filmów i przeglądania internetu, nie planuje intensywnej wielozadaniowości i ceni sobie długi czas pracy na baterii. Dla ucznia, seniora lub osoby potrzebującej prostego urządzenia do konsumpcji treści tablet spełni swoje zadanie bez większych zastrzeżeń. Dla pozostałych budżet warto wydać mądrzej.
Cena: 749 zł
Grafika tytułowa: Xiaomi


