Redmi Note 15 Pro+ 5G – idealny, jeśli nie potrzebujesz flagowca?

Redmi Note 15 Pro+ 5G to najmocniejszy model spośród zaprezentowanych smartfonów należących do rodziny Redmi Note 15. Urządzenie to ma być według producenta czymś więcej niż tylko „dobrym średniakiem”. Xiaomi obiecuje tu połączenie efektownego designu, bardzo mocnej specyfikacji i funkcji znanych dotąd z wyższej półki, a wszystko to w cenie, która ma pozostać rozsądna. Sprawdzam więc, czy te deklaracje mają pokrycie w codziennym użytkowaniu i czy Redmi Note 15 Pro+ 5G faktycznie wyznacza nowy standard w swojej klasie.

Design i jakość wykonania

Redmi Note 15 Pro+ 5G to konstrukcja wyraźnie nastawiona na duży format. Przy przekątnej 6,83-cala i wadze przekraczającej 200 g jest to telefon, który od pierwszego kontaktu daje poczucie obcowania z dużym, solidnym urządzeniem. Grubość na poziomie około 8,2 mm w wersjach Black i Glacier Blue wypada rozsądnie, choć w praktyce telefon i tak zajmuje sporo miejsca w kieszeni i nie należy do najbardziej poręcznych. Wariant Mocha Brown czyli ten, który przyszło mi testować, jest minimalnie grubszy i cięższy, co nie zmienia charakteru urządzenia, ale warto o tym wiedzieć przed zakupem.

Na plus zdecydowanie zasługuje jakość wykonania i odporność. Certyfikaty IP66 i IP68 w tej klasie cenowej nadal nie są standardem i realnie zwiększają poczucie bezpieczeństwa w codziennym użytkowaniu. Front zabezpieczony szkłem Gorilla Glass Victus 2 to kolejny element, który sugeruje, że producent nie szukał oszczędności tam, gdzie łatwo o uszkodzenia. Plecki w egzemplarzu testowym zostały wykonane z tworzywa o fakturze przypominającej skórę. To moim zdaniem dobra decyzja. Taki design dodaje smartfonowi charakteru i sprawia, że wygląda on na droższy, niż w rzeczywistości. Całość sprawia wrażenie dopracowanej i solidnej.

Ekran, który przykuwa spojrzenia

Ekran to jeden z tych elementów, które w Redmi Note 15 Pro+ 5G grają pierwsze skrzypce. Przekątna 6,83-cala w połączeniu z rozdzielczością 1,5K zapewnia bardzo dobrą ostrość obrazu, a 120 Hz odświeżania przekłada się na płynne animacje i komfortowe przewijanie interfejsu. To wyświetlacz wyraźnie nastawiony na multimedia, oglądanie wideo i dłuższe sesje z telefonem, a nie tylko szybkie sprawdzanie powiadomień. W codziennym użytkowaniu trudno doszukać się braków pod względem czytelności czy szczegółowości obrazu.

Mocną stroną są także parametry związane z jasnością i odwzorowaniem kolorów. Deklarowane 1800 nitów w trybie HBM i 3200 nitów szczytowo sugerują bardzo dobrą widoczność w słońcu, a wsparcie HDR10+ i Dolby Vision sprawia, że ekran dobrze radzi sobie z materiałami wysokiej jakości. Z kolei 12‑bitowa głębia kolorów i szeroka paleta DCI‑P3 to parametry, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla droższych modeli. Na plus należy też zaliczyć wysoką częstotliwość PWM i certyfikaty TÜV, bo choć nie każdy je odczuje, to dla użytkowników o bardziej wrażliwym wzroku mogą mieć realne znaczenie przy dłuższym korzystaniu z telefonu.

Wydajność, na którą zawsze można liczyć

Zastosowany na pokładzie testowanego smartfona procesor Snapdragon 7s Gen 4 to układ, który dobrze wpisuje się w ambicje tego modelu. Nie jest to procesor flagowy, ale wykonany w litografii 4 nm i taktowany do 2,7 GHz zapewnia płynną pracę w codziennym użytkowaniu, bez irytujących przycięć czy opóźnień. typowych zadaniach, takich jak przeglądanie Internetu, mediów społecznościowych, korzystanie z nawigacji czy intensywny multitasking, Redmi Note 15 Pro+ 5G radzi sobie bez problemu i bez zadyszki. Wspierający CPU układ graficzny Adreno zapewnia sensowną wydajność w grach. Muszę jednak zaznaczyć, że nie jest to urządzenie, które poradzi sobie z graniem na najwyższych ustawieniach przez długie godziny. W przypadku wielu gier konieczne będzie zmniejszenie ustawień graficznych do poziomu średniego.

Do wyboru są dwie konfiguracje pamięci: 8 GB RAM i 256 GB oraz 12 GB RAM i 512 GB. Ta druga wygląda znacznie bezpieczniej z myślą o dłuższym użytkowaniu, zwłaszcza przy coraz cięższych aplikacjach i grach. Słabszym punktem jest zastosowanie pamięci UFS 2.2. W codziennym użyciu różnice względem szybszych standardów nie zawsze będą oczywiste, ale przy instalowaniu dużych aplikacji, kopiowaniu plików czy po kilku latach użytkowania może to być element, który odróżni ten model od bardziej przyszłościowych konstrukcji.

Oprogramowanie i funkcje AI

Redmi Note 15 Pro+ 5G działa pod kontrolą HyperOS 2 z Androidem 15. Nie jest to najnowsza wersja oprogramowania od Xiaomi dostępna na rynku, więc liczę na to, że producent dość sprawnie wdroży odpowiednią aktualizację. Mimo tego mankamentu interfejs jest czytelny, szybki i w dużej mierze przewidywalny dla osób, które miały wcześniej do czynienia z telefonami Xiaomi. W codziennym użytkowaniu kluczowe jest to, że smartfon nieźle radzi sobie z zarządzaniem pamięcią i energią, co w dużym stopniu decyduje o zadowalającym komforcie pracy.

Duży nacisk położono na funkcje AI. Producent oferuje narzędzia do pisania, tłumaczenia, rozpoznawania mowy, wyszukiwania czy tworzenia dynamicznych tapet, a także integrację z Google Gemini. Na papierze wygląda to imponująco. A w praktyce? Część funkcji może okazać się pomocna na co dzień, inne raczej pozostaną ciekawostką, z której skorzysta się kilka razy. To obszar, w którym łatwo o marketingowe obietnice, dlatego warto podchodzić do niego z umiarkowanym entuzjazmem i oceniać przez pryzmat faktycznych korzyści.

Aparaty i możliwości foto/wideo

Zestaw aparatów w Redmi Note 15 Pro+ 5G jest zbudowany wokół jednego, mocnego punktu i to da się odczuć od razu. Główny moduł 200 MP ma dużą matrycę 1/1,4 cala, jasność f/1,7 i optyczną stabilizację obrazu. To są parametry, które realnie przekładają się na jakość zdjęć, zwłaszcza w trudniejszych warunkach. Sama liczba megapikseli nie jest tu najważniejsza, ale w połączeniu z dużym sensorem daje potencjał na wysoką szczegółowość i sensowną pracę w słabszym świetle.

Kluczowe jest tu łączenie 16 pikseli w 1, czyli typowy dziś sposób na to, żeby z bardzo wysokiej rozdzielczości wyciągnąć praktyczne korzyści. Oznacza to jaśniejsze ujęcia, mniej szumu i stabilniejsze rezultaty po zmroku, bo telefon zapisuje zdjęcia w niższej rozdzielczości, ale z większymi, wirtualnymi pikselami. Ważne jest to. że algorytmy nie przesadzają z odszumianiem, a HDR nie idzie w stronę nienaturalnie rozjaśnionych cieni. To są typowe pułapki w tej klasie, nawet przy dobrym sprzęcie.

W przypadku nagrywania OIS jest tu ważniejszy, niż wielu osobom się wydaje. Stabilizacja optyczna pomaga nie tylko w nocy, ale też w zwykłych zdjęciach w pomieszczeniach, gdzie światła bywa mniej, niż podpowiada oko. Daje też bardziej przewidywalne wideo, zwłaszcza przy chodzeniu – choć obecny jest tu tzw. „efekt galaretki”, który niestety jest dość powszechny w przypadku tańszych smartfonów. Co ważne – producent ogranicza nagrywanie do 4K przy 30 kl./s, co jest uczciwe, ale nie imponujące. Jeśli ktoś nagrywa dużo i lubi płynniejsze 60 kl./s w 4K, to jest to konkretny problem, który trzeba odnotować.

Ultraszeroki aparat 8 MP to klasyczny dodatek do kompletu, a nie równorzędne narzędzie. Taka rozdzielczość oznacza, że w dobrym świetle będzie w porządku do krajobrazów i zdjęć grupowych, ale po zmroku i w pomieszczeniach jakość potrafi wyraźnie spaść. Kolory przy przełączaniu się między obiektywami są dość spójne, dzięki czemu materiały tworzone z wykorzystaniem Redmi Note 15 Pro+ 5G są dość powtarzalne.

Przedni aparat 32 MP to bezpieczne rozwiązanie do selfie i wideorozmów. Możliwość nagrywania wideo w 1080p przy 60 kl./s jest sensownym dodatkiem dla twórców treści, choć konkurencja często oferuje tu już rozdzielczość 4K. Przetwarzanie obrazu nie jest zbyt agresywne. Nie ma tu problemów typowych dla nieco tańszych modeli, jak zbyt wygładzona skóra, wycinanie włosów w trybie portretowym czy mocne szumy w gorszych warunkach oświetleniowych.

Bateria i ładowanie

Akumulator o pojemności 6500 mAh to jeden z najmocniejszych argumentów przemawiających za zakupem Redmi Note 15 Pro+ 5G. Przy takiej wartości można oczekiwać bardzo długiego czasu pracy, nawet przy intensywnym użytkowaniu W praktyce taki zapas energii powinien pozwolić na spokojne dwa dni umiarkowanego korzystania lub jeden bardzo intensywny dzień bez nerwowego szukania ładowarki. To szczególnie istotne dla osób, które dużo korzystają z nawigacji, multimediów lub pracują na telefonie w terenie.

Ładowanie 100 W HyperCharge wygląda imponująco i teoretycznie pozwala szybko uzupełnić energię nawet w tak dużej baterii. Problem polega na tym, że w zestawie nie ma zasilacza. Oznacza to, że pełnię możliwości docenią tylko ci użytkownicy, którzy dokupią odpowiednią ładowarkę lub już taką posiadają. Przy słabszych zasilaczach telefon oczywiście się naładuje, ale cały sens 100 W przestaje mieć znaczenie. To decyzja, która z punktu widzenia ekologii może mieć uzasadnienie, ale z perspektywy użytkownika jest po prostu kolejnym kosztem.

Łączność, multimedia i dodatki

Pod względem łączności Redmi Note 15 Pro+ 5G prezentuje się bardzo kompletnie. Obsługa 5G, Wi‑Fi 6 i 6E, Bluetooth 5.4 oraz NFC sprawia, że trudno wskazać tu realne braki. Dodatkowym atutem jest możliwość korzystania z eSIM obok klasycznej karty nano SIM, co docenią osoby często podróżujące lub łączące numer prywatny z firmowym. Zestaw systemów pozycjonowania również jest pełny i zapewnia szybkie oraz stabilne działanie nawigacji.

Na plus wypadają także multimedia. Podwójne głośniki z obsługą Dolby Atmos i Hi‑Res oferują głośny i przestrzenny dźwięk, choć deklarowane „400%” głośności należy traktować z dystansem. Przy maksymalnym poziomie dźwięk nie traci jakości. Warto też docenić obecność czytnika linii papilarnych w ekranie oraz emitera podczerwieni, który wciąż bywa bardzo użyteczny jeśli chodzi o zapewnienie odpowiedniego poziomu zabezpieczeń. Odciski palców są zczytywane szybko i bezbłędnie – choć nie jest to poziom flagowców.

A może coś od konkurencji?

Jeśli spojrzeć na konkurencję, to Samsung Galaxy A56 i Nothing Phone (3a) Pro reprezentują zupełnie inne podejście do tego samego segmentu. Samsung tradycyjnie stawia na przewidywalność i dopracowanie całości, oferując telefon, który nie próbuje zaskakiwać, ale ma być po prostu bezpiecznym wyborem na kilka lat. To sprzęt dla osób ceniących stabilność, spójne oprogramowanie i markę, która kojarzy się z długim wsparciem oraz konsekwentnym rozwojem. W porównaniu z Redmi Note 15 Pro+ 5G Galaxy A56 wypada bardziej zachowawczo, mniej efektownie, ale za to bardzo równo, bez wyraźnych skoków jakości między poszczególnymi elementami.

Nothing Phone (3a) Pro idzie w zupełnie inną stronę i celuje w użytkowników, którzy chcą telefonu z charakterem. To propozycja bardziej niszowa, nastawiona na design, oryginalność i poczucie obcowania z czymś innym niż kolejny „taki sam” smartfon. W zestawieniu z Redmi Note 15 Pro+ 5G Nothing może wydawać się mniej uniwersalny, ale za to wyraźniej komunikuje swoją tożsamość i trafia do osób, które szukają świeżości i odmienności. Redmi plasuje się pomiędzy tymi dwoma światami, oferując więcej efektowności i rozmachu niż Samsung, ale jednocześnie pozostając bardziej klasyczny i funkcjonalny niż propozycja Nothing.

Czytaj też: Xiaomi Watch 5 coraz bliżej Europy?

Podsumowanie

Redmi Note 15 Pro+ 5G to smartfon, który jasno komunikuje swoje mocne strony i w większości przypadków potrafi je obronić. Bardzo dobry wyświetlacz, pojemna bateria, solidny aparat główny i wysoka odporność na warunki zewnętrzne tworzą spójny i atrakcyjny zestaw. To urządzenie zaprojektowane z myślą o użytkownikach, którzy chcą dużego ekranu, długiego czasu pracy i nowoczesnych funkcji, bez wchodzenia w cenowy poziom flagowców.

Nie jest to jednak telefon pozbawiony kompromisów. Pamięć UFS 2.2, przeciętny ultraszeroki aparat, ograniczenia w wideo oraz brak ładowarki w zestawie to elementy, które trzeba świadomie zaakceptować. Jeśli te wady nie są dla ciebie kluczowe, Redmi Note 15 Pro+ 5G może okazać się jednym z ciekawszych wyborów w swojej klasie.

Cena: od 1999 zł

Grafika tytułowa: Xiaomi