Redmi Buds 8 – solidne słuchawki za nieduże pieniądze?

Koncern Xiaomi od lat przyzwyczaił nas do tego, że potrafi wprowadzać na rynek urządzenia o doskonałej relacji ceny do możliwości. I dotyczy to zarówno smartfonów, jak i akcesoriów im dedykowanych. Redmi Buds 8 to słuchawki które już na wstępie nie powalają na kolana zaawansowanymi funkcjami. Mają jednak ważną cechę, która dla wielu osób może okazać się decydująca przy planowaniu zakupu – są solidne i tanie. Ale czy to wystarczy? Postanowiłem sprawdzić, jak sprawują się na co dzień.

Zawartość zestawu i pierwsze wrażenie

Słuchawki Redmi Buds 8 trafiają w ręce użytkownika w dość standardowym zestawie. Po otwarciu pudełka ukazują się nam słuchawki umieszczone w kompaktowym etui ładującym, krótki kabel USB-C do ładowania, komplet dodatkowych końcówek dousznych w różnych rozmiarach oraz standardowa dokumentacja. I tyle w sumie wystarczy, by od razu rozpocząć korzystanie z testowanego sprzętu. Warto zaznaczyć, że Xiaomi postawiło tu na konstrukcję dokanałową, która sprawdza się doskonale, bo pozwala na uzyskanie minimalnej, pasywnej izolacji od otoczenia jeszcze bez uruchamiania ANC.

A jakie jest było moje pierwsze wrażenie po wyjęciu słuchawek z pudełka? Zaskakująco pozytywne, biorąc pod uwagę cenę sprzętu. Zarówno słuchawki, jak i etui ładujące są doskonale spasowane i nie sprawiają wrażenia tanich. Co ważne – pojedyncza słuchawka waży zaledwie 5 gramów, dzięki czemu w uchu praktycznie przestaje być wyczuwalna nawet po dłuższym noszeniu. A to ważne dla osób, które długie godziny spędzają na rozmowach lub konsumpcji multimediów.

Design i etui ładujące

Redmi Buds 8 pod względem designu nie wyróżniają się z tłumu. Producent stawia tu jednak na drobne smaczki. Jednym z nich jest pasek świetlny wskaźnika baterii drugiej generacji na etui ładującym. Pokazuje on aktualny poziom naładowania od razu po otwarciu wieczka. To taki niepozorny drobiazg, który jednak okazuje się dość praktyczny w codziennym użytkowaniu. Xiaomi deklaruje także, że same słuchawki zaprojektowano w oparciu o dane z modelowania ludzkiego ucha. A to ma przekładać się na lepsze dopasowanie i stabilność podczas noszenia. Potwierdzam. Podczas testów słuchawki nie wypadały mi z uszu i nie powodowały dyskomfortu. Co ważne – producent stawia tu na certyfikat odporności IP54, co oznacza ochronę przed kurzem i zachlapaniami. Nieco zaskakujące jest natomiast to, że Xiaomi zaznacza – szczelność może z czasem ulegać pogorszeniu.

Łączność i funkcje

Redmi Buds 8 korzystają z Bluetooth 5.4. W tej klasie urządzeń to standard. Przekłada się to na stabilną łączność i wsparcie dla Multipoint (wygodnie przełączanie np. między smartfonem a laptopem). Nie zabrakło też wsparcia dla Fast Pair, dzięki czemu parowanie słuchawek odbywa się w zaledwie kilka sekund. To drobne udogodnienia, które realnie wpływają na komfort codziennego użytkowania.

Kontrolę nad słuchawkami zapewnia dedykowana aplikacja Xiaomi. Pozwala m.in. zmieniać tryby redukcji szumów, nastawiać ustawienia korektora graficznego itp. Niszowym, ale praktycznym dodatkiem jest funkcja udostępniania audio – która pozwala na podłączenie drugiej pary słuchawek do tego samego źródła dźwięku. To doskonała opcja dla osób uwielbiających dzielić się muzyką.

Jakość dźwięku

Producent musiał postawić na pewne kompromisy dla zachowania atrakcyjnej ceny słuchawek. Starał się jednak, by były jak najmniej uciążliwe dla użytkownika. Xiaomi serwuje nam, w przypadku Redmi Buds 8 odpowiada jeden 11-milimetrowy przetwornik dynamiczny. Zaskoczyło mnie natomiast wsparcie dla kodeka LHDC i standardu Hi-Res Audio Wireless. Brzmienie jest zadowalające – jak na pieniądze, które kosztują testowane słuchawki. Dźwięk jest soczysty i dobrze odwzorowany. Nie jest to co prawda jakość na poziomie dwa- lub trzy razy droższych modeli, ale kupując słuchawki za niecałe dwie stówki – raczej nastawiamy się na to, że perfekcyjnie nie będzie. Niemniej jednak ja byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Choć sam na co dzień korzystam ze słuchawek za ponad 1000 zł – tu naprawdę nie odczuwałem dyskomfortu akustycznego. Osoby nie wymagające od osobistego audio przysłowiowych „cudów na kiju” naprawdę będą zadowolone. A rozmowy? Poprawne. Moi rozmówcy słyszeli mnie doskonale, choć zdarzało się, że czasem rozmowy zakłócały jakieś wyłapywane dźwięki w tle (np. moja hałasująca córka).

Redukcja szumów (ANC) i bateria

Producent w przypadku Redmi Buds 8 serwuje nam wsparcie dla ANC. Nie jest to aktywna redukcja szumów na poziomie droższych modeli, ale w pewnym stopniu pozwala odciąć nas od otaczającego, dekoncentrującego hałasu. Do dyspozycji użytkownika oddano trzy poziomy adaptacyjnego ANC. Mają one pomóc dostosować tłumienie do aktualnych warunków panujących w otoczeniu. Radzą sobie poprawnie, choć nie rewelacyjnie. Choć może to moje subiektywne odczucie, bo na co dzień jestem przyzwyczajony do mocniejszego ANC.

Na plus trzeba zaliczyć czas pracy na baterii, który jak na ten przedział cenowy prezentuje się solidnie. Wbudowane w Redmi Buds 8 ogniwa pozwalają na 11 godzin nieprzerwanego odsłuchu. Etui ładujące wydłuża ten czas do 44 godzin, dzięki czemu po ładowarkę sięga się rzadko. A gdy już nadejdzie na to czas – pomocne okazuje się szybkie ładowanie dzięki któremu zaledwie 10 minut w etui przekłada się na 4 godziny słuchania muzyki.

Czytaj też: To będzie hit sprzedaży w Polsce! Redmi Watch 6 Active zaskakuje ekranem AMOLED!

Podsumowanie

Redmi Buds 8 to naprawdę solidne słuchawki – mimo niskiej ceny. Oczywiście producent musiał pójść tu na pewne kompromisy żeby sprzęt był opłacalny w zakupie. Dla mniej wymagających użytkowników (do których kierowany jest ten sprzęt) nie powinny jednak być one szczególnie uciążliwe. Redmi Buds 8 są dobrze wykonane, zapewniają solidne brzmienie oraz długi czas pracy. Wielu osobom to w zupełności wystarczy i przymkną oko na mało istotne niedogodności.

Cena: 189 zł

Grafika tytułowa: Xiaomi