Logitech MX Keypad – niewielki panel, który usprawnia codzienną pracę
Przez długie lata pracowałem bez dodatkowych paneli sterujących i nie miałem poczucia, że czegokolwiek mi brakuje. Logitech MX Keypad szybko pokazał jednak, jak wiele drobnych czynności wykonujemy każdego dnia całkowicie niepotrzebnie. Niepozorne urządzenie z dziewięcioma przyciskami LCD nie zmieniło mojego sposobu pracy, ale sprawiło, że wiele codziennych zadań zacząłem wykonywać szybciej i wygodniej. Po kilku tygodniach testów okazało się, że największym problemem nie jest przyzwyczajenie się do MX Keypad. Znacznie trudniej wyobrazić sobie później pracę bez niego.

Konstrukcja i jakość wykonania. Logitech nie eksperymentował
MX Keypad to urządzenie, które już po wyjęciu z pudełka sprawia wrażenie stworzonego do codziennej pracy. Jest to niewielki panel, który producent wyposażył w dziewięć programowalnych przycisków będących jednocześnie niewielkimi ekranami LCD. Urządzenie nie zajmuje zbyt wiele miejsca na biurku, przez co bez problemu można ustawić je nawet w mocno zastawionej innymi akcesoriami przestrzeni.
Warto zwrócić uwagę na to, że MX Keypad nie jest nowym produktem. Przez długi czas był częścią zestawu MX Creative Console, który został bardzo ciepło przyjęty przez użytkowników. Teraz jednak panel można zakupić osobno i moim zdaniem to bardzo dobra decyzja. Nie każdy bowiem potrzebuje rozbudowanego kontrolera z osobnym pokrętłem.
W zestawie znajdziemy sam panel, podstawkę pozwalającą ustawić go pod wygodnym kątem, przewód USB-C o długości 1,5 metra oraz podstawową dokumentację. MX Keypad jest urządzeniem przewodowym, ale nie jest to wada. Nie trzeba pamiętać o wymienianiu baterii bądź ładowaniu, a sprzęt i tak przez większość czasu pozostaje przecież ustawiony w jednym, konkretnym miejscu.
Muszę pochwalić jakość wykonania. Obudowa jest sztywna i nie ugina się pod naciskiem. Logitech postawił tu na solidne tworzywo sztuczne. Same przyciski mają dobrze wyczuwalny punkt aktywacji, przez co nie ma tu szans na przypadkowe kliknięcia, które mogłyby irytować użytkownika. Producent nie oszczędzał też na wyświetlaczach LCD. Są one jasne i czytelne. Funkcje, które do nich przypisujemy da się rozczytać bez najmniejszych problemów.
Bardzo praktycznym dodatkiem okazuje się dołączona do zestawu podstawka. MX Keypad ułożony w niej pod odpowiednim kątem jest o wiele wygodniejszy w obsłudze niż wtedy, gdy leży położony bezpośrednio na biurku.


Oprogramowanie Logi Options+ sprawia, że konfiguracja jest łatwa i przyjemna
Podobnie jak wiele innych akcesoriów Logitech, MX Keypad pokazuje swój potencjał dopiero po skonfigurowaniu z pomocą dedykowanego oprogramowania Logi Options+. Po podłączeniu panelu do komputera kablem USB-C, jest on wykrywany błyskawicznie. Producent przygotował gotowe profile i zestawy skrótów dla wielu popularnych aplikacji. Dodatkowe można pobierać z dedykowanego Marketu.
Gotowe konfiguracje pozwalają na szybkie rozpoczęcie pracy, jednak zdecydowanie warto poświęcić chwilę na dodatkowe ustawienie przycisków. I tutaj mała uwaga – nie warto na siłę przypisywać do panelu absolutnie wszystkich skrótów, które na pierwszy rzut oka wydają się przydatne. Z własnego doświadczenia wiem, że po kilku dniach niemal połowę z nich i tak usunąłem, a pozostawiłem wyłącznie te, z których faktycznie każdego dnia korzystałem podczas pracy.

Adapt to App to funkcja, która zachwyca i usprawnia pracę
Spośród wszystkich możliwości oferowanych przez panel MX Keypad jedna zasługuje na szczególne wyróżnienie. Adapt to App realnie usprawnia codzienną pracę z urządzeniem. Mechanizm automatycznie zmienia układ przycisków w zależności od aktualnie używanej aplikacji. Gdy przechodziłem z Chrome do Teamsów, a następnie do Worda czy Spotify, panel sam wyświetlał funkcje związane z konkretnym programem.
Dzięki temu przestałem w ogóle myśleć o przełączaniu profili. Po prostu otwierałem kolejną aplikację, a panel sam wyświetlał potrzebne funkcje. Co ważne, po kilku dniach korzystania z MX Keypad proces ten stał się dla mnie czymś zupełnie naturalnym i w zasadzie przestałem zwracać na niego uwagę.
Podczas testów mechanizm działał bardzo płynnie i ani razu się nie pomylił. Bezbłędnie rozpoznawał przełączane aplikacje (oczywiście konfigurowane w ramach Logi Options+). I to przewaga tego urządzenia nad klawiaturą z zaprogramowanymi makrami. Nie mamy tu statycznego zestawu skrótów, a praktyczne narzędzie, które stale dopasowuje się do aktualnie wykonywanego zadania.



Jak MX Keypad sprawdzał się podczas codziennej pracy?
Już na samym początku muszę zaznaczyć, że praktycznie każdy dzień pracy wygląda u mnie tak samo. Moje środowisko obejmuje tu przeglądarkę Chrome z kilkoma stałymi kartami, Teamsy, pakiet Microsoft 365, Spotify oraz panel WordPressa. Powtarzalne czynności wykonuję dziesiątki razy każdego dnia. Po odpowiednim skonfigurowaniu MX Keypad część z nich sprowadziłem do pojedynczego kliknięcia. Nie minął nawet tydzień, a złapałem się na tym, że częściej korzystałem z panelu, niż z wykorzystywanych na co dzień skrótów klawiaturowych. Nie wynikało to jednak z samej oszczędności czasu, a po prostu z wygody.
Moim zdaniem największą zaletą MX Keypad jest to, że dzięki panelowi ograniczamy ilość drobnych czynności odwracających uwagę od pracy. Nie trzeba przypominać sobie skrótów klawiaturowych czy szukać jakiejś funkcji. Wystarczy jeden klik – i zrobione!
Sam Logitech mocno promuje urządzenie jako świetne narzędzie dla programistów oraz osób często korzystających z narzędzi AI. Rozumiem zamysł producenta. Z doświadczenia wiem, że środowiska programistyczne – poprzez powtarzalność wykonywanych zadań – to idealne pole do popisu dla MX Keypad. Oprogramowanie Logi Options+ daje możliwość zintegrowania panelu z narzędziami takimi, jak Visual Studio Code, IntelliJ IDEA, GitHub Copilot czy Claude Code. Ja skonfigurowałem go sobie pod kątem VS Code i w przypadku tej aplikacji także może upraszczać wiele czynności.

Czy MX Keypad to sprzęt dla każdego?
Mimo, że MX Keypad bardzo przypadł mi do gustu, trudno mi z czystym sumieniem stwierdzić, że to sprzęt dla każdego. Dla osób, które nie mają pewności, że wykorzystają cały potencjał tego sprzętu, barierą może być cena. W takiej sytuacji trudno przed samym sobą uzasadnić konieczność wydania 469 złotych na takie akcesorium.
Zachwycone nie będą też osoby, które perfekcyjnie posługują się skrótami klawiaturowymi w ramach ograniczonego środowiska pracy. W ich przypadku MX Keypad może nie przynieść wymiernych korzyści. Produkt Logitecha sprawdza się bowiem najlepiej wtedy, gdy regularnie przełączamy się pomiędzy wieloma aplikacjami i wykonujemy dużą liczbę powtarzalnych działań.
Czytaj też: Logitech Spotlight 2 – praktyczne wsparcie na każdym biznesowym spotkaniu
Czy warto kupić Logitech MX Keypad?
MX Keypad nie skróci o połowę czasu pracy i nie sprawi, że nagle staniesz się bardziej produktywny. Jego wartość tkwi gdzie indziej. Pozwala ograniczyć dziesiątki drobnych czynności, które każdego dnia niepotrzebnie odrywają uwagę od wykonywanego zadania.
Jednocześnie zdecydowanie nie jest to produkt dla każdego. Jeżeli większość czasu spędzasz w jednej aplikacji i doskonale znasz skróty klawiaturowe, to testowany sprzęt Logitecha może okazać się dla Ciebie niepraktyczny.
Mnie jednak ten panel urzekł. Najlepszą rekomendacją będzie fakt, że po zakończeniu testów nie miałem najmniejszej ochoty odłączać go od komputera. A to znak, że dany sprzęt naprawdę zdał egzamin.
Cena: 469 zł

Grafika tytułowa: Logitech

